Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Oskar Kaczmarczyk: Losy awansu będą się ważyć do ostatniej kolejki

Oskar Kaczmarczyk: Losy awansu będą się ważyć do ostatniej kolejki

fot. Cezary Makarewicz

W piątek polskie drużyny poznały swoich rywali, z którymi zmierzą się w Lidze Mistrzów. W drodze losowania, które odbyło się w Wiedniu, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle trafiła do grupy G. Jest to grupa, w której walka o awans będzie mocno wyrównana.

Do rozgrywek LM zakwalifikowało się 28 zespołów, w tym trzy reprezentujące Polskę: Asseco Resovia Rzeszów, Jastrzębski Węgiel i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Drużyna z Opolszczyzny trafiła do grupy G i mimo że od losowania upłynęły zaledwie dwa dni, to pojawiło się już wiele opinii świadczących o tym, że wśród reprezentantów naszego kraju podopieczni Sebastiana Świderskiego mieli największego pecha. Tak też uważa drugi trener zespołu. – Grupa G w Lidze Mistrzów jest dla nas dużym wyzwaniem, któremu będziemy chcieli sprostać. Na pierwsze oko mogłoby się wydawać, że jest to grupa łatwa i przyjemna, jednak zdecydowanie spośród trzech polskich drużyn to my wylosowaliśmy najgorzej – powiedział Oskar Kaczmarczyk. Dla przypomnienia rywalami ZAKSY będą: Knack Roeselare (BEL), VfB Friedrichshafen (GER) i Galatasaray Stambuł (TUR).

Największym rywalem kędzierzyńskiej drużyny mogą się okazać mistrzowie Belgii – znani z szybkiej siatkówki podopieczni Emile’a Rousseaux wzmocnieni powrotem ich lidera sprzed lat, czyli Matthijsa Verhannemana. Mocna wydaje się także drużyna Vfb Friedriechschafen, która w ubiegłym sezonie zdobyła wicemistrzostwo Niemiec. Mimo że drużyna ta została osłabiona powrotem do Portugalii swojego wieloletniego lidera Joao Jose, należy pamiętać, że szeregi niemieckie wzmocnili tacy zawodnicy jak Christian Dunnes czy Francuz Jenia Grebennikov. Szczególnie ten drugi powinien być dobrze znany po ostatnich meczach polskiej reprezentacji z Francuzami, w trakcie których pokazał się on z dobrej strony, trzymając przyjęcie tricolores i broniąc momentami trudne piłki. Trzeci rywal ZAKSY – turecki Galatasaray Stambuł – na chwilę obecną ma jeszcze sporo niewiadomych w składzie. Mimo wszystko kędzierzynianie nie mogą zlekceważyć tego przeciwnika. Póki co, do Lyonu na pewno odeszli liderzy tureckiego klubu: Nikołow i Salparow, jednakże w drużynie najprawdopodobniej zostanie Kubańczyk Henry Bell. Do zespołu dołączyć ma również egipski rozgrywający Ahmed Abdalla i jego kolega z drużyny narodowej, Ahmed Salah, który pomógł swojej dotychczasowej drużynie Halkbank Ankara zwyciężyć w Pucharze CEV. Po takich wzmocnieniach turecki zespół na pewno łatwo nie da za wygraną i również po fazie zasadniczej ma szanse uplasować się w górnej części tabeli.

Jak widać poziom wszystkich ekip, które znalazły się w grupie G, jest wyrównany. Mimo wszystko ZAKSA ma spore szanse na awans. – Nie mamy może wielkich drużyn, które byłyby poza naszym zasięgiem, lecz jest to grupa, w której każdy może wygrać z każdym. Turcy zawszę są groźni, zwłaszcza na swoim podwórku, a Belgowie i Niemcy to kluby, które w LM są już bardzo doświadczone i co roku prezentują wysoki poziom. Zanosi się na to, że losy awansu będą się ważyć do ostatniej kolejki – dodał Oskar Kaczmarczyk.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved