Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Portugalczycy okazali się gościnni

LŚ, gr. C: Portugalczycy okazali się gościnni

fot. archiwum

Pierwsze spotkanie pomiędzy Portugalią a Japonią zakończyło się zwycięstwem gospodarzy. W drugim meczu, który był niezwykle emocjonujący, wygrali Japończycy 3:2. Obie drużyny nie mają szans na awans do turnieju finałowego.

Drugie spotkanie obu drużyn rozpoczęło się od zaciętej i wyrównanej gry, zawodnicy po obu stronach siatki walczyli o każdą piłkę i każdy punkt (5:5). Pierwsze prowadzenie Japończycy uzyskali po zablokowaniu przeciwników i schodząc na przerwę techniczną, byli lepsi o dwa oczka (8:6). Portugalczycy szybko zabrali się za odpracowywanie straconych punktów, a bardzo dobra postawa Alexandra Ferreiry, który dwa razy obił blok Japończyków, pozwoliła im wyjść na prowadzenie 11:9. Do kolejnego remisu doprowadzili siatkarze z Japonii, dzięki atakowi zza linii trzeciego metra Tatsuya Fukuzawy. Od tego momentu między obiema drużynami kibice mogli obserwować zabawę w kotka i myszkę – gdy Portugalia odskakiwała na jeden lub dwa punkty, Japończycy odrabiali straty i odwrotnie. Minimalne prowadzenie na drugiej przerwie technicznej osiągnęli podopieczni Flavio Gulinelliego, po ataku z lewego skrzydła Valdira Sequeiry (16:15). Emocji nie zabrakło także w końcowej fazie seta, gdzie Portugalczycy zaskoczyli przeciwników dwom asami serwisowymi – Nuno Pinheiro oraz Tiago Violasa – i ostatecznie wygrali 25:22.

Podrażnieni porażką w pierwszej partii, w kolejnej Japończycy szybko osiągnęli prowadzenie 6:2, a pomogła im w tym punktowa zagrywka Daisuke Yako i dobry atak Fukuzawy. O przerwę dla Portugalczyków poprosił wówczas ich trener Gulinelli, a po powrocie na boisko jego podopieczni odrobili dwa punkty z czterech dzielących ich od ekipy z Azji. Bardzo dobrze w drużynie Sato Gary spisywali się Fukuzawa oraz Yako, którzy kończyli kilka akcji i zdobywali kolejne punkty. Japończycy starali się utrzymać swoje prowadzenie, a pomagał im w tym bardzo dobry blok oraz czasem dobra zagrywka (16:11). Jednak Portugalczycy nie poddawali się i ciągle starali się zniwelować różnicę punktową – Andre Reis Lopes dwukrotnie zablokował Yako, a Sequeira obijał szczelny mur rywali. Remisowy punkt Japończycy sami oddali przeciwnikom, po swoim nieczystym odbiciu (20:20). Po raz kolejny obserwowaliśmy emocjonującą końcówkę, którą zakończył Tatsuya Fukuzawa swoim atakiem.

Japończycy remisowali z Portugalią 1:1 w setach. Trzecia odsłona łudząco przypominała pierwszą partię, w której walka po raz kolejny toczyła się punkt za punkt i dopiero schodząc na pierwszą przerwę techniczną, Portugalczycy wypracowali sobie małą przewagę, a wszystko to po ataku Nuno Pinheiro z przechodzącej piłki (8:6). Z każdą kolejną minutą siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego dominowali na boisku. Na wyróżnienie zasługuje Ferreira, który zagrywką i atakiem dał wysokie prowadzenie swojej drużynie (15:9). Do kolejnej przerwy technicznej Japończykom udało się odrobić kilka punktów, pomocni byli w tym Yosuke Ishijima (Gottsu), atakując po prostej oraz Tatsuya Fukuzawa z atakiem z lewego skrzydła (16:14). Znowu, podobnie jak we wcześniejszych partiach, ostatnia faza seta była pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Gdy Portugalczycy dwukrotnie zablokowali Gottsu i prowadzili 23:20, wszyscy myśleli, że zwycięstwo mają już zapewnione. Nic bardziej mylnego, ponieważ cztery kolejne punkty padły łupem Japończyków, jeden po zatrzymaniu Valdira Sequeiry, a inny po błędzie własnym Portugalczyków. I tak piłkę setową mieli zawodnicy z Azji, którzy jednak jej nie wykorzystali. Po walce na przewagi lepsza okazała się drużyna z Europy, a kropkę na „i” postawił Ferreira (30:28).



Po przerwie, kiedy obie ekipy wróciły na boisko, Japończycy szybko wypracowali sobie przewagę (8:6, 11:8). Utrzymali ją aż do drugiej przerwy technicznej, na którą schodzili przy stanie 16:13 po ataku z prawego skrzydła Gottsu. Zmotywowani przez swojego trenera Portugalczycy odrobili trzy punkty straty – Ferreira atakował z lewej strony, a Koshikawa nadepnął linię 3 metra podczas ataku, czym oddał punkt przeciwnikom. Japończycy nie poddawali się i rozpoczęli odbudowę swojej wcześniejszej przewagi, którą utrzymali do samej piłki setowej, a Koshikawa zdobył ostatni, 25. punkt i drużyny mogły się przygotowywać do tie-breaka.

Niesieni wcześniejszą wygraną Japończycy rozpoczęli ostatniego, piątego seta od wysokiego prowadzenia 4:0. Portugalczycy byli kompletnie rozbici, nie potrafili skończyć prawie żadnej akcji, a już na początku dwa punkty otrzymali od przeciwników w prezencie po ich własnych błędach. Sytuację próbował ratować jeszcze Ferreira, atakując dwa razy z lewego skrzydła, jednak przewaga Japończyków stale rosła (9:7). Meczową piłkę wykorzystał Fukuzawa, który spokojnym atakiem obił blok rywali i pozwolił cieszyć się Japończykom ze zwycięstwa (15:10) i udanego rewanżu po wcześniejszej przegranej.

Portugalia – Japonia 2:3
(25:22, 23:25, 30:28, 22:25, 10:15)

Składy zespołów:
Portugalia: Keller (8), Ferreira (24), Araujo (2), Jose (8), Sequeira (15), Reis (3), Coelho (libero) oraz Casas, Violas i Silva (2)
Japonia: Kondoh (1), Suzuki (6), Yamamura (7), Fukuzawa (21), Yako (4), Koshikawa (21), Nagano (libero) oraz Imamura, Yokota, Matsumoto i Ishijima (10)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. C Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved