Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr A: Świetny mecz Francuzów, pierwsza porażka Brazylijczyków

LŚ, gr A: Świetny mecz Francuzów, pierwsza porażka Brazylijczyków

fot. archiwum

Sporą niespodzianką zakończyło się spotkanie w San Paulo, w którym reprezentacja Brazylii uległa 1:3 Francuzom. Trójkolorowi mieli nawet okazję na zwycięstwo 3:0. Dzięki trzem punktom wciąż zachowali szansę na awans do turnieju finałowego.

Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gospodarzy, którzy po autowym zbiciu Kevina Le Roux oraz punktowej zagrywce Bruno wyszli na dwupunktowe prowadzenie (6:4). Ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną za sprawą pomyłki w przyjęciu Mario Francuzi zdołali odrobić straty (7:7). Chwilę później w ataku pomylił się Lucarelli, a na bloku złapany został Wallace, przez co Francuzi odskoczyli od rywali na dwa oczka (11:9). Jednak nie cieszyli się z prowadzenia zbyt długo, bowiem przez blok nie przedarł się Ervin Ngapeth, a na świetlnej tablicy ponownie pojawił się remis (14:14). W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios (20:20). Dopiero czapa na Wallace’ie dała podopiecznym trenera Tillie dwa oczka przewagi (22:20). W końcówce Europejczycy mieli trzy piłki setowe, lecz dobra dyspozycja w bloku siatkarzy z Ameryki Południowej spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się kolejny remis (24:24). Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali Francuzi, a seta zakończyła czapa Le Roux na środku siatki (29:27).

Porażka w premierowym secie podziałała na gospodarzy jak przysłowiowa płachta na byka. Drugą partię rozpoczęli bowiem od mocnego uderzenia (5:2). Wprawdzie po udanej kontrze Morego Sidibe Francuzi tracili już tylko jedno oczko do rywali (5:6), ale wciąż inicjatywa należała do podopiecznych trenera Rezende (8:6). Zbicie Juleina Lyneela doprowadziło do remisu (8:8), ale moment słabszej gry w wykonaniu trójkolorowych sprawił, że ponownie musieli odrabiać straty (8:11). Lecz również Brazylijczycy nie potrafili utrzymać równego poziomu gry przez dłuższy czas. Sidibe na spółkę z Lyneelem szybko odrobili straty (13:13), a między innymi za sprawą punktowej zagrywki Ngapetha Europejczycy prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:14. Czapa na Wallace’ie powiększyła przewagę zawodników trenera Tillie do trzech oczek (18:15). Poczynania siatkarzy z Ameryki Południowej ożywiła dopiero podwójna zmiana przeprowadzona przez Bernardo Rezende (19:19). Następnie walka toczyła się punkt za punkt (23:23). Ostatnie słowo należało tym razem do gospodarzy, którzy triumfowali w drugiej partii 25:23, a sukces dały im dwie pomyłki na środku Le Roux.

Trzecia odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Początkowo żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać choćby dwupunktowej przewagi nad przeciwnikiem. Jako pierwszym ta sztuka udała się Francuzom, którzy po udanej kontrze Ngapetha objęli prowadzenie 8:6. Skuteczny blok trójkolorowych spowodował, że podopieczni trenera Rezende przegrywali już 10:14. Wprawdzie dwa asy serwisowe Lucasa dały im nadzieję na odwrócenie losów tej części meczu, ale pomyłka w ataku Vissotto sprawiła, że Europejczycy prowadzili na drugiej przerwie technicznej 16:13. Chwilę później udaną zagrywką popisał się Eder, ale odważna gra francuskich skrzydłowych pozwalała im trzymać rywali na dystans kilku oczek (20:18). W końcówce przypomniał o sobie Le Roux, który skutecznym blokiem zakończył trzeciego seta (25:22).

Pierwsze minuty czwartego seta nie przyniosły żadnej z drużyn znaczącej przewagi. Obie ekipy popisywały się zarówno dobrymi, jak i nieudanymi zagraniami, a przez to wynik ciągle oscylował wokół remisu (7:7). Dopiero skuteczna kontra Lucarelliego dała gospodarzom dwupunktowe prowadzenie (10:8). Wówczas siatkarzom z Ameryki Południowej przytrafił się przestój. Dobra dyspozycja w ataku Ngapetha w połączeniu ze skuteczną grą francuskiego bloku sprawiła, że Europejczycy odskoczyli od przeciwników na cztery oczka (14:10). W kolejnych minutach trwała walka cios za cios, a to przybliżało Francuzów do końcowego sukcesu (17:13). Lucarelli dał jeszcze nadzieję Brazylijczykom na doprowadzenie do tie-breaka (17:19), ale czapa w wykonaniu Geralda Hardego-Dessourcesa sprawiła, że sytuacja zawodników z Kraju Kawy stała się bardzo trudna (17:21). W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a mecz zakończył się autowym zbiciem Lucarelliego (19:25).



Brazylia – Francja 1:3
(27:29, 25:23, 22:25, 19:25)

Składy zespołów;
Brazylia: Bruno (2 pkt.), Eder (11), Wallace (12), Lucarelli (21), Lucas (12), Dante (3), Mario (libero) oraz Vissotto (2), William i Mauricio (5)
Francja: Hardy-Dessources (11), Toniutti (3), Lyneel (12), Ngapeth (26), Le Roux (8), Sidibe (18), Grebennikov (libero) oraz Moreau (1) i Redvitz

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela grupy A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved