Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Cenne zwycięstwo Amerykanów

LŚ, gr. A: Cenne zwycięstwo Amerykanów

fot. archiwum

Do tej pory Bułgarzy w rozgrywkach Ligi Światowej byli niepokonani, zajmując drugie miejsce, tuż za Brazylią. W ten weekend jednakże znaleźli swojego pogromcę, reprezentację Stanów Zjednoczonych, która tym samym awansowała na drugą pozycję w tabeli.

Już początek spotkania rozgrywanego w Reno Events Center zapowiadał, iż Bułgarów czeka niezwykle ciężka przeprawa. Podopieczni Johna Sperawa rozpoczęli bardzo agresywnie, szybko obejmując prowadzenie 5:0, w czym ogromna zasługa doskonałych zagrywek Davida Smitha. Ta przewaga utrzymywała się przez długi czas, po czym Amerykanie jeszcze ją powiększyli (15:8) za sprawą dwóch udanych zbić Kyle’a Caldwella. Impuls do walki swojemu teamowi dał dopiero Wiktor Josifow, popisując się dwoma asami serwisowymi (12:16). Na niewiele się to jednak zdało, bowiem gospodarze nie zamierzali wypuszczać zwycięstwa z rąk i pewni swego szybko przerwali dobrą passę Bułgarów, a wynik seta na 19:25 ustalił Walentin Bratojew, psując zagrywkę.

Gracze Camillo Placiego niezrażeni słabszą grą w premierowej partii, w drugiej zdecydowanie poprawili swoją skuteczność w każdym elemencie. Dobrze radzili sobie zwłaszcza za linią dziewiątego metra, w efekcie czego na pierwszej przerwie technicznej prowadzili różnicą czterech oczek. Dzieła zaś dopełniał Cwetan Sokołow, punktując ze skrzydła. Amerykanie jednakże nie zamierzali pozwolić rywalom nabrać wiatru w żagle i za sprawą punktowych zagrywek Carsona Clarka doprowadzili do remisu po 8, a kilka chwil później, dzięki blokom Maxwella Holta, prowadzili już 14:12. Bułgarzy mieli ogromne trudności ze skończeniem własnych akcji, co było tylko wodą na młyn dla Amerykanów. Co prawda Sokołow wraz z Josifowem próbowali wziąć ciężar gry na swoje barki, lecz wobec lepiej dysponowanych przeciwników byli bezsilni i w rezultacie przegrali seta 22:25.

Początek trzeciej partii, aż do stanu 6:6, był niezwykle wyrównany. Z czasem jednak niewymuszone błędy, jakie popełniali gracze z Bałkanów, oraz efektowne zbicia Davida Smitha pozwoliły miejscowym przejąć inicjatywę. Co prawda jeszcze bracia Bratojew starali się nieco utrudnić grę rywalom swoimi zagrywkami (10:8, 13:10), lecz Amerykanie i na to szybko znaleźli receptę. Kapitan reprezentacji USA, Matthew Anderson, swoimi mocnymi atakami zniwelował straty, a dzięki wsparciu Carsona Clarka poprowadził swój team do zwycięstwa w trzech setach.



USA – Bułgaria 3:0
(25:19, 25:22, 25:21)

Składy zespołów:
USA: Anderson (15), Lotman (9), Caldwell (7), Clark (11), Holt (8), Smith (4), Shoji E. (libero) oraz Lee (1)
Bułgaria: Bratojew G. (3), Gocew (3), Skrimow (1), Josifow (8), Aleksjew (6), Sokołow (18), Salparow (libero) oraz Samunew, Bratojew W. (6) i Penczew

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela gr. A LŚ

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved