Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Łukasz Kadziewicz: W drużynie nie są potrzebni starsi panowie

Łukasz Kadziewicz: W drużynie nie są potrzebni starsi panowie

fot. archiwum

Wicemistrz świata z 2006 roku pojawia się na meczach Ligi Światowej... z mikrofonem w ręku, wcielając się w rolę telewizyjnego reportera. - To przerywnik wakacyjny w czasie szukania klubu - tłumaczy w rozmowie z Super Expressem Łukasz Kadziewicz.

Trudno być dziennikarzem zajmującym się siatkówką?

Łukasz Kadziewicz:Trudno to ma górnik przodowy albo pielęgniarka na onkologii. Wy macie najłatwiejszą robotę na świecie. A ja mogę wnieść coś więcej, bo trochę się na siatkówce znam i nie zadaję głupich pytań. Bardzo przyjemne zajęcie: mówię to, o czym co nieco wiem i na głowę deszcz nie pada…

Koledzy z kadry byli zaskoczeni, gdy podchodziłeś porozmawiać z mikrofonem i kamerą?



Na początku jakieś tam uśmieszki się pojawiły, ale szybko się przyzwyczaili. Dla mnie to radocha, chociaż popełniam masę błędów, mam złą dykcję i nie potrafię powiedzieć poprawnie jednego zdania. Kiedy oglądamy niezmontowany materiał, jest kupa śmiechu, ale jednocześnie słyszę od fachowców konstruktywną krytykę i to mi bardzo pomaga.

Wiążesz przyszłość z mediami?

W tej chwili to przerywnik wakacyjny w czasie szukania klubu. Nigdy jednak nie ukrywałem, że chcę zostać przy siatkówce, bo to całe moje życie. Nie widzę się na przykład w roli sprzedawcy samochodów. A bycie pseudodziennikarzem sprawia mi wielką frajdę. Poza tym zrobiłem papiery trenerskie, więc w tę stronę też mogę w przyszłości pójść. Ale szkolenie innych to wielka odpowiedzialność, a nie żadne wygłupy.

Wielu kibiców dziwi się, że Łukasza Kadziewicza nie ma w kadrze.

Nie ma mnie od czterech lat, bo pewien fragment kariery po prostu się zakończył. Mam 33 lata, jestem w dobrym stanie fizycznym. Nie czuję się słabym siatkarzem, dawałem sobie radę w trudnej lidze rosyjskiej, z różnymi tamtejszymi mamutami pokazałem, że jeszcze coś potrafię. Ale reprezentacja to wielki obowiązek, właściwie przez 365 dni w roku. Do tego trzeba zdrowia i głowy gotowej na wyzwanie. Ja jestem już na innym etapie sportowego życia. W drużynie nie są potrzebni starsi panowie.

Wcale nie byłbyś najstarszy…

Na środku siatki byłbym. Mamy tak świetnych młodych środkowych, że rywale mogą nam pozazdrościć. Tylko bym przeszkadzał.

źródło: gwizdek24.se.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved