Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. C: Turcy nie dali rady Chorwatom, wygrana Białorusinów

LE M, gr. C: Turcy nie dali rady Chorwatom, wygrana Białorusinów

fot. CEV

W pierwszym dniu turnieju Ligi Europejskiej rozgrywanego w Bursie gospodarze dość gładko ulegli Chorwatom, nie wygrywając nawet jednego seta. W drugim meczu Białorusini pokonali 3:1 siatkarzy z Izraela.

Pojedynek Turków z Chorwatami na początku był wyrównany, jednak z biegiem czasu przewaga zaczęła uwidaczniać się po stronie gospodarzy (9:6). Na przerwie technicznej podopieczni trenera Basicia mieli już cztery oczka przewagi nad rywalami (12:8). Z każdą kolejną akcją gra siatkarzy znad Bosforu wyraźnie się nakręcała, a Chorwaci ponosili coraz większe straty (11:16). W końcówce przyjezdni zerwali się jeszcze do walki, udało im się najpierw doprowadzić do remisu (19:19), a następnie rozstrzygnąć premierową odsłonę na swoją korzyść (25:23).

Przegrana w pierwszej partii wyraźnie podłamała gospodarzy. Z kolei Chorwaci postanowili pójść za ciosem. Już po kilku akcjach drugiej partii objęli prowadzenie 7:2. Na przerwie technicznej wciąż utrzymywała się wysoka przewaga podopiecznych trenera Simuncicia (12:7). W kolejnej fazie tej części meczu goście kontrolowali boiskowe wydarzenia i pewnie zmierzali do sukcesu w drugim secie (18:12). Ostatecznie wygrali go 21:15.

Początek trzeciej odsłony był bardzo zacięty. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować chociażby minimalnej przewagi nad przeciwnikiem. Jako pierwszym ta sztuka udała się Chorwatom, którzy odskoczyli od Turków na dwa punkty (10:8). Taką też przewagę utrzymali na przerwie technicznej (12:10). Po niej zaczęli przybliżać się do końcowego triumfu (14:10). Takie prowadzenie dodało przyjezdnym wiatru w żagle. Dzięki czemu krok po kroku dążyli do celu (18:12). W końcówce obraz gry się nie zmienił, a podopieczni trenera Simuncicia zwyciężyli 21:13.



Przewaga Turków w początkowej fazie spotkania wynikała przede wszystkim z dobrej skuteczności w ataku oraz z dużej liczby błędów popełnianych przez ich rywali. Wystarczy wspomnieć, że Chorwaci w premierowej odsłonie popełnili aż osiem błędów, czyli tyle ile ich przeciwnicy w trakcie trwania całego spotkania. Ponadto z biegiem czasu podopieczni trenera Simuncicia wzmocnili zagrywkę, co przyniosło efekt szczególnie w trzecim secie w postaci pięciu asów serwisowych oraz prawie 70% skuteczności w ataku. Gospodarze z partii na partię prezentowali się coraz słabiej. Nie potrafili odrzucić rywali od siatki, zatrzymać ich blokiem ani samemu wyprowadzić kilku udanych akcji pod rząd, w efekcie czego zasłużenie polegli 0:3.

Turcja – Chorwacja 0:3
(23:25, 15:21, 13:21)

Składy zespołów:
Turcja: Gokgoz (11 pkt.), Karaagac (10), Elgaz (8), Gungor (3), Sahin (3), Yenipazar, Demirciler (libero) oraz Bozan i Tanik (2)
Chorwacja: Żukouski (4 pkt.), Sabljak (10), Nojić (6), Raić (11), Cosić (8), Isek (6), Sarcević (1) (libero) oraz Sedlacek (1) i Peterlin

 


Początek meczu należał do siatkarzy z Izraela, którzy odskoczyli od rywali najpierw na dwa (6:4), a następnie na cztery oczka (9:5). Na przerwie technicznej podopieczni trenera Netzera wciąż trzymali przeciwników na dystans kilku punktów (12:8). Z każdą kolejną akcją prowadzenie reprezentantów Izraela stawało się coraz wyraźniejsze (15:10). W końcówce Białorusini wyraźnie spuścili z tonu, co od razu znalazło swoje odzwierciedlenie w wyniku (12:18). Ostatecznie ta część meczu zakończyła się ich porażką 17:21.

Pierwsze akcje drugiej odsłony również należały do zawodników z Izraela (6:4), ale z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować podopieczni trenera Sidelnikowa (10:8). Na przerwie technicznej mieli już trzy oczka przewagi nad rywalami (12:9). Ekipie z Izraela zdobywanie punktów przychodziło z coraz większym trudem, natomiast Białorusini zaczynali łapać siatkarski wiatr w żagle (16:12). W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a drużyna prowadzona przez trenera Sidelnikowa pewnie triumfowała 21:17.

Początek trzeciego seta był wyrównany. Żadna z ekip nie potrafiła znaleźć skutecznej recepty, aby odskoczyć od przeciwników na większą odległość punktową, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Rywalizacja cios za cios sprawiła, że na przerwie technicznej minimalnie lepsi byli gracze z Izraela (12:11). W końcówce podopiecznym trenera Netzera udało się objąć dwupunktowe prowadzenie (18:16), które jednak nie wystarczyło do gładkiego zwycięstwa, bowiem Białorusini doprowadzili do remisu (20:20). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali nasi wschodni sąsiedzi, którzy wygrali 23:21.

Prowadzenie w meczu 2:1 wyraźnie podbudowało Białorusinów, którzy z dużym animuszem przystąpili do kolejnego aktu gry. Już na jego początku wyszli na dwupunktowe prowadzenie (6:4). Chwilę później wzrosło ono do trzech oczek (9:6). Każdy kolejny punkt po stronie podopiecznych trenera Sidelnikowa przybliżał ich do końcowego sukcesu, a w szeregi rywali wprowadzał nerwowość (12:9). W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał zmianie, a nasi wschodni sąsiedzi kontrolowali boiskowe wydarzenia (16:12). Ostatecznie ten set padł łupem Białorusinów 21:14, dzięki czemu triumfowali oni 3:1.

Zwycięstwo siatkarzy z Izraela w premierowej odsłonie wynikało w głównej mierze z dobrej dyspozycji w polu serwisowym (między innymi trzy asy) oraz ze świetnego przyjęcia zagrywek rywali, które wyniosło ponad 70% (przyjęcie perfekcyjne). Z biegiem czasu ich skuteczność w tym elemencie zaczęła spadać, a to od razu przełożyło się na gorszą jakość ataku. Z kolei Białorusini dobrze prezentowali się w bloku, a z seta na set wzrastała ich skuteczność w ataku -w ostatniej partii wyniosła 65%. Nawet nieco większa ilość błędów własnych nie przeszkodziła naszym wschodnim sąsiadom w okazaniu wyższości nad ekipą z Izraela.

Izrael – Białoruś 1:3
(21:17, 17:21, 21:23, 14:21)

Składy zespołów
Izrael: Katzenelson (2 pkt.), Hersko (13), Batchkala (10), Vinarsky (9), Ben Gal (12), Sokolov (8), Shoval (libero) oraz Osokin i Ohana
Białoruś: Radziuk (8 pkt.), Audochanka (10), Busel (13), Antanowicz (17), Marozau (5), Haramykin (2), Likarad (libero) oraz Charapowicz (1), Akhrem, Żendżdryn (9) i Mikanowicz

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki gr. C, LE M

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved