Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Puchar Jelcyna: Polki prą do przodu, Włoszki też za słabe

Puchar Jelcyna: Polki prą do przodu, Włoszki też za słabe

fot. archiwum

Mocno odmłodzona reprezentacja Polski skutecznie walczy w międzynarodowym Pucharze Jelcyna, który od wczoraj rozgrywany jest w Rosji. W dzisiejszym pojedynku biało-czerwone pokonały siatkarki z Włoch i mają na swoim koncie już dwie wygrane.

Spotkanie rozpoczęło się od udanego ataku ze środka siatki Aleksandry Sikorskiej, a pierwsze wyraźne prowadzenie uzyskały Polki za sprawą trudnego serwisu Anny Grejman – 6:3. Włoszki miały sporo problemów z przyjęciem zagrywki, co skrzętnie wykorzystywały biało-czerwone, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły już pięcioma oczkami. W dalszej części seta podopieczne Wiesława Popika utrzymywały bezpieczną przewagę, a problemów z kończeniem ataków nie miała Tamara Kaliszuk – 11:7. Dobra postawa na lewym skrzydle Velentiny Tirozzi spowodowała, że ekipa z Italii zniwelowała większość strat i na drugim czasie technicznym było już tylko 16:13 dla biało-czerwonych. Po złym przyjęciu Grejman biało-czerwone miały zaledwie dwa oczka przewagi i o czas zmuszony był prosić szkoleniowiec polskiego zespołu. Błędy i jeszcze raz błędy – tak można by opisać grę Włoszek w końcówce pierwszej partii. Po kolejnej zepsutej zagrywce biało-czerwone wyszły na 23:18 i były już o krok od zwycięstwa w premierowej odsłonie. Seta zakończyła udanym plasem Kaliszuk, która była niekwestionowaną liderką polskiej drużyny – 25:20.

Włoszki, nieco podrażnione porażką w premierowym secie, szybko odskoczyły na 3:1 w drugiej partii. Polki nie zamierzały jednak spuszczać z tonu i szybko doprowadziły do wyrównania. Po plasie w taśmę Sorokaite podopieczne Wiesława Popika prowadziły 8:7 i rozpoczęła się przerwa techniczna. Seria błędów w ataku sprawiła, że ekipa Italii odskoczyła na trzy oczka. Polki kilkakrotnie miały okazję doprowadzić do wyrównania, ale nie potrafiły wyprowadzić skutecznych kontrataków. Po autowym zbiciu Grejman na tablicy wyników było 16:13 dla Włoszek, które popełniały już zdecydowanie mniej błędów własnych. Gdy wydawało się, że biało-czerwone wróciły do dobrej gry, w polu zagrywki pojawiła się Tirozzi i zasiała spustoszenie wśród polskich przyjmujących (21:17). Odgwizdane podwójne odbicie Agaty Wilk sprawiło, że Włoszki dzieliły już tylko dwa oczka od wyrównania stanu w meczu. Seta zakończyła potężnym zbiciem Velentina Fiorin (25:21) i w meczu było 1:1 w setach.

Dobrze otworzyły trzecią partię biało-czerwone, które po zbiciu Kaliszuk wyszły na 4:1. Niestety, seria błędów własnych sprawiła, że Włoszki odrobiły straty i walka zaczynała się niejako od początku. Podczas pierwszej przerwy technicznej minimalnie prowadziła reprezentacja Polski, która z minuty na minutę ponownie odskakiwała ekipie z Italii. Podopieczne Wiesława Popika zdecydowanie lepiej radziły sobie w ataku, co od razu znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników – 16:11. Po drugiej przerwie technicznej Polki kontrolowały sytuację na boisku, a po ataku ze środka Justyny Łukasik było już 19:14. Przerwa wzięta przez szkoleniowca Italii nie zmieniła oblicza Włoszek, które wciąż popełniały mnóstwo błędów własnych – 15:21. Ze skończeniem swoich akcji nie miała problemów Kaliszuk, która obijając ręce rywalek, wywalczyła pierwszą piłkę setową dla biało-czerwonych (24:19). Trzecią odsłonę zakończyła Valentina Zago, która posłała zagrywkę daleko w aut. Polska wygrała seta 25:21 i w meczu prowadziła 2:1.



Bardzo skoncentrowane rozpoczęły czwartego seta reprezentantki Polski, które za sprawą udanych bloków wyszły na 4:0. Tradycji stało się zadość i Włoszki szybko odrobiły straty, doprowadzając do stanu 6:6. Na pierwszej przerwie technicznej biało-czerwone miały dwa oczka przewagi po skończonym ataku z piłki przechodzącej Grejman, a w dalszej części partii Polki grały dość swobodnie i nie pozwalały ekipie Italii zbliżyć się na więcej niż trzy oczka (13:10). Włoszki z minuty na minutę prezentowały się gorzej, a po punktowej zagrywce Natalii Kurnikowskiej rozpoczęła się druga przerwa techniczna, na której przewaga Polek była już bardzo wyraźna – 16:11. Rywalki nie zamierzały jednak składać broni i blokując atak Łukasik, zniwelowały straty do dwóch oczek. Gdy wydawało się, że Polki mają już zwycięstwo w kieszeni, Włoszki niespodziewanie doprowadziły do stanu 22:22 i szykowała się niezwykle emocjonująca końcówka seta. Katarzyna Połeć zbiciem ze środka siatki wywalczyła jednak pierwszą piłkę meczową dla ekipy Wiesława Popika, którą już w kolejnej akcji wykorzystała Kaliszuk, obijając ręce blokujących Włoszek – 25:23.

W dniu jutrzejszym biało-czerwone zagrają z reprezentacją Dominikany, która wygrała z Japonią 3:2. Mecz rozpocznie się o godzinie 13:00, a będzie go można zobaczyć na żywo w Orange Sport.

Polska – Włochy 3:1
(25:20, 21:25, 25:21, 25:23)

Składy zespołów:
Polska: Szymańska (4 pkt.), Kurnikowska (6), Kaliszuk (17), Łukasik (8), Grejman (9), Sikorska (2), Durajczyk (libero) oraz Śliwińska (3), Wilk, Połeć (15), Raczyńska (3) i Medyńska (libero)
Włochy: Camela (3 pkt.), Guigi (7), Albertini (2), Sorokaite (17), Tirozzi (5), Fiorin (10), Sirressi (libero) oraz Balboni, Bianchini (8), Zambelli (5) i Zago (5)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved