Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Paulina Dereń: Stanie w miejscu nie jest dla mnie

Paulina Dereń: Stanie w miejscu nie jest dla mnie

fot. archiwum

Pierwszoligowa Silesia Volley kompletuje skład. Kolejną przyjmującą po Małgorzacie Plebanek została Paulina Dereń. - Zamierzam ciężko pracować, bo wierzę, że ta praca popłaca - stwierdziła Dereń w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Działacze Silesii Volley MOSiR Mysłowice/Chorzów nie próżnują. Po podpisaniu umowy z Małgorzatą Plebanek i przedłużeniu kontraktu z Dominiką Najmrocką przyszła pora na zakontraktowanie kolejnej siatkarki grającej na pozycji przyjmującej. Nowym nabytkiem piątej drużyny I ligi kobiet w sezonie 2012/2013 została Paulina Dereń. Po zakończeniu ostatniego sezonu w rozgrywkach młodzieżowych miałam kilka możliwości. Jedną z nich była gra w Silesii Volley, jednak zdecydowałam się na grę w, wówczas pierwszoligowym, klubie z Gliwic, który dawał możliwość łączenia nauki na świetnej uczelni ze sportem – rozpoczęła Dereń. – Niestety nie udało nam się utrzymać miejsca w I lidze. Po dwóch sezonach walki o powrót na zaplecze ekstraklasy postanowiłam zmienić klub. Cieszę się, że to właśnie w Mysłowicach znalazło się dla mnie miejsce. Znam dobrze trenera i wiele zawodniczek, które grały w Silesii i wiem, że mogę liczyć na profesjonalizm klubu pod każdym względem – zakończyła przyjmująca.

Co prawda 22-letnia siatkarka miała już okazję grać na pierwszoligowym froncie z AZS-em Politechniki Śląskiej w Gliwicach, jednakże ostatnie dwa sezony spędziła z tym zespołem w II lidze. Ponowne przejście o jeden poziom rozgrywkowy wyżej dla wychowanki bialskiego BKS-u na pewno będzie trudne. – Stanie w miejscu nie jest dla mnie. Zamierzam ciężko trenować, bo wierzę, że ta praca popłaca. Robię krok w przód i podnoszę poprzeczkę (uśmiech). Skład zespołu nie jest jeszcze do końca skompletowany, jak również lista drużyn, które będą występowały w nadchodzącym sezonie w I lidze, więc sama do końca nie wiem, czego się spodziewać. Jestem dobrej myśli, mam zaufanie do trenera i nie mogę się doczekać rozpoczęcia sezonu – skomentowała Paulina Dereń.

W Gliwicach siatkówka nie cieszy się tak dużą popularnością jak volley w Dąbrowie Górniczej, Jastrzębiu-Zdroju czy Częstochowie, jednak klimat do uprawiania tego sportu niewątpliwie jest. Mierząca 180 centymetrów wzrostu zawodniczka przez trzy lata w AZS-ie wiele się nauczyła, choć pozostał niedosyt związany z brakiem awansu na zaplecze ekstraklasy. – W Gliwicach siatkówka kobiet cieszy się wielkim zainteresowaniem. Klub nie ma problemów finansowych, na mecze przychodzi wielu kibiców. Właśnie ruszyła budowa hali widowiskowo-sportowej Podium i myślę, że spokojnie w Gliwicach mogłaby istnieć drużyna ekstraklasowa. Jednak przeszkodą jest brak odpowiedniego szkolenia, od wewnątrz klubowi wiele brakuje do profesjonalizmu, a szkoda. Przez trzy sezony rozegrałam w AZS-ie mnóstwo meczów, nabyłam sporo cennego doświadczenia i pewności siebie. Odchodzę z niedosytem, bo nie udało się awansować do I ligi – zakończyła.



W AZS-ie trenerzy od Dereń zaczynali ustalanie wyjściowego składu, natomiast w Mysłowicach nie będzie już tak kolorowo. Pochodząca z Bielska-Białej siatkarka będzie miała mocne konkurentki do gry w pierwszej szóstce, m.in. zeszłoroczną liderkę Silesii, Dominikę Najmrocką. – Są to bardzo dobre zawodniczki i myślę, że taka wewnętrzna sportowa rywalizacja będzie dobrze wpływała na poziom treningów. Jednak nawet tysiąc świetnych treningów nie jest w stanie zastąpić tego momentu, kiedy przy stanie 17:16 w piątym secie obijasz blok i jest po meczu. Dlatego ze swojej strony dołożę wszelkich starań, żeby grać – dodała przyjmująca Silesii Volley.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved