Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jak Polacy widzą swoje szanse na MŚ w Starych Jabłonkach?

Jak Polacy widzą swoje szanse na MŚ w Starych Jabłonkach?

fot. archiwum

Już w poniedziałek rozpoczną się Mistrzostwa Świata w siatkówce plażowej w Starych Jabłonkach. W zawodach zagrają aż cztery męskie pary z Polski. Sprawdziliśmy, jak nasi zawodnicy widzą swoje szanse w zawodach na Mazurach.

Nasza największa nadzieja na medal, czyli Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel, zagrają z Australijczykami Kapa/McHugh, Chilijczykami Grimalt/Grimalt oraz Hiszpanami Lario/De Amo. – Za dużo o tych parach nie wiemy – przyznaje Fijałek. – Lario gra z nowym partnerem, a duet Grimalt/Grimalt jest rzadko widziany na turniejach. Najgroźniejsi mogą być Australijczycy, ponieważ ostatnio łatwo pokonali naszych kolegów, Michała Kądziołę i Kubę Szałankiewicza.

Z kolei para Michał Kądzioła/Jakub Szałankiewicz zmierzy się z duetami Brouwer/Meeuwsen (Holandia), Jackson/Leon (Wenezuela) oraz Kufa/Hadrava (Czechy). – Kilkakrotnie graliśmy z Holendrami na różnych turniejach i parę razy zwyciężyliśmy – mówi Kądzioła. – Nie oznacza to jednak, że na MŚ będzie nam łatwiej. W tym sezonie Holendrzy zrobili ogromny progres i trzeba mieć ich na uwadze. Pamiętamy jednak, że w ubiegłym roku dwukrotnie okazaliśmy się od nich lepsi, najpierw w Mysłowicach, a następnie podczas mistrzostw Europy w Hadze.

– Muszę przyznać, że zaskakują swoimi wynikami – ocenia natomiast czeską parę popularny „Kądziu”. – Wygrali grupę na zawodach Grand Slam w Argentynie i okazali się najlepsi na turnieju CEV Satellite w Montpellier, który był rozgrywany na nowych zasadach [mecz do trzech setów, a zwycięża drużyna, która zdobędzie 11 punktów – przyp. red.]. Potrafią grać w siatkówkę, a ich bronią jest lewa ręka Hadravy.



– W tym roku nie wystartowali w żadnej międzynarodowej imprezie – mówi o Wenezuelczykach blokujący naszej pary. – Dlatego trudno na tę chwilę coś o nich powiedzieć. Pamiętam, że dwa czy trzy lata temu jakoś tam grali i podbijali tę piłkę. Mam jednak wrażenie, że na mistrzostwa świata w Starych Jabłonkach dostali się jedynie dzięki punktom zdobytym na turniejach w Ameryce Południowej. To moim zdaniem najsłabsza z tych par.

Młodzi Piotr Kantor i Bartosz Łosiak zagrają z Niemcami Dollingerem/Windscheifem, Kazachami Sidorenką/Dyachenką oraz Rosjanami Prokopiewem/Bogatowem. – Nasi mogą swoją grupę wygrać, ale równie dobrze mogą skończyć na ostatnim miejscu – ocenia Martin Olejnak, trener seniorskiej reprezentacji Polski mężczyzn. – Najmniej kłopotów będą mieli z rosyjską parą. Pozostałe dwa mecze będą bardzo ciężkie, ale forma chłopaków rośnie. Mam nadzieję, ze uda im się awansować z grupy.

Dziką kartę otrzymali z kolei Damian Wojtasik i Jarosław Lech, czyli czwarta para seniorska reprezentacji kraju. Zagrają z Brazylijczykami Alisonem/Emanuelem, Łotyszami Plavinsem i Pedą oraz włoskimi braćmi Ingrosso. – To ciężka grupa, ale drużyna rozstawiona z numerem R47 nie może się spodziewać lekkiej grupy – mówi Olejnak. – Wydaje mi się jednak, że z parami Plavins/Peda i braćmi Ingrosso chłopaki mogą zaprezentować się dobrze i przy niezłej dyspozycji nawet wygrać.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved