Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Menadżer siatkarski – przekleństwo, czy wręcz przeciwnie?

Menadżer siatkarski – przekleństwo, czy wręcz przeciwnie?

fot. archiwum

Na rynku transferowym w naszym kraju coraz więcej siatkarek i siatkarzy korzysta z usług menadżerów lub agencji menadżerskich. Czy menadżer jest przekleństwem polskiej siatkówki, jak twierdzą niektórzy, czy wręcz przeciwnie - jest niezbędny?

Menadżerowie uaktywniają się najczęściej podczas przerw międzysezonowych, chociaż ich praca trwa cały rok. Są obecni już nie tylko w ekstraklasie i I lidze, na ich usługi decydują się również zawodnicy i zawodniczki z II ligi. Menadżerowie w ich imieniu poszukują klubów, negocjują warunki i umowy, z których potem oni sami są opłacani. Form współpracy również jest wiele. Są siatkarki i siatkarze, którzy współpracę z menadżerami bardzo sobie chwalą, są też tacy, którzy pierwszy kontakt ze swoim menadżerem przeklinają bardzo długo. Również kluby są podzielone – dla jednych menadżer to osoba, która oszczędza czas przeznaczony na poszukiwania zawodników, dla innych element, który sprawia, że budżet na wynagrodzenia musi być większy. Różni są na pewno sami menadżerowie. PZPS od zeszłego roku postanowił unormować funkcję menadżera, wprowadzając licencję. Nie wszyscy jednak parający się tą profesją o licencję wystąpili – wystarczy, że nazwą się prawnym pełnomocnikiem zawodnika i… robią dokładnie to samo.

Sami zastanawiamy się, jaka jest naprawdę rola menadżera we współczesnym sporcie. Jaki powinien być dobry menadżer, jakie cechy ma ten zły, którego należy unikać. Chcielibyśmy zapytać więc wszystkich, którzy w swojej pracy mieli kontakt z menadżerami – siatkarzy, siatkarki, działaczy klubowych czy wreszcie samych menadżerów. Jakie są wasze doświadczenia? Jak oceniacie pracę menadżerów? Co można by było zmienić w ich pracy?

Jeśli chcecie podzielić się swoimi przemyśleniami, piszcie proszę na adres mewa@siatka.org – oczywiście wasze maile mogą być anonimowe, jednak te podpisane będą dla nas bardziej wiarygodne. W tekście, który powstanie na podstawie waszych doświadczeń, nie będziemy podawali żadnych personaliów – ani waszych, ani menadżerów – nie chcemy przecież nikogo piętnować czy też reklamować – naszym zadaniem jest opisać zjawisko zwane „menadżer sportowy” w polskich ligach siatkarskich.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, I liga mężczyzn, II liga kobiet, II liga mężczyzn, Liga Siatkówki Kobiet, PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved