Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Łukasz Żygadło: Boli nas przede wszystkim pierwszy mecz

Łukasz Żygadło: Boli nas przede wszystkim pierwszy mecz

fot. archiwum

Nie milkną echa dwóch porażek polskiego zespołu we Francji. - Przede wszystkim musimy zacząć myśleć o sobie jak o drużynie, grać jak drużyna. Są przebłyski tego, co było rok temu, ale musimy całkowicie do tego powrócić - mówił po drugim meczu Łukasz Żygadło.

Zafundowaliście dzisiaj zarówno sobie, jak i kibicom kolejny horror. Spodziewaliście się, że Francuzi postawią wam tak trudne warunki?

Łukasz Żygadło:Od początku spodziewaliśmy się, że Francuzi będą bardzo zdeterminowani do tego, aby te spotkania wygrać. Przed pojedynkami z nami nie wygrali jeszcze żadnego meczu. My po dwóch porażkach z Brazylią u siebie tym bardziej chcieliśmy przywieźć wygrane z Francji, aby móc myśleć o finale. Boli nas przede wszystkim pierwszy mecz, gdzie tak naprawdę od drugiego seta prowadziliśmy, kontrolowaliśmy spotkanie i naprawdę przestój w czwartej partii spowodował, że przegraliśmy całe spotkanie 2:3. Dzisiaj walka była wyrównana, bardzo szkoda, że przegraliśmy ten mecz.

Czego więc zabrakło w drugim spotkaniu do wygranej?



Ciężko jest mówić o tym, czego zabrakło. Mnie się wydaje, że my przede wszystkim musimy zacząć myśleć o sobie jak o drużynie, grać jak drużyna. Są przebłyski tego, co było rok temu, jednak musimy całkowicie do tego powrócić. Musimy walczyć o każdą piłkę. My walczymy, ale musimy powrócić do tego, co było.

Myślisz, że ciężko będzie się zmobilizować na kolejne spotkania?

No tak, teraz awans do finału stoi pod wielkim znakiem zapytania. Wiadomo, że będzie ciężko, ale myślę, że musimy ze sobą porozmawiać. Mobilizacja jest, tylko może po wygraniu Ligi Światowej rok temu ciąży nam ta myśl. Kiedy zagramy dobrą akcję, to uważamy, że tak właśnie powinniśmy grać. Kiedy jednak popełniamy błąd, to robimy z tego coś wielkiego, więc w ten sposób nie możemy myśleć, bo to na pewno nas blokuje.

Francuzi utrudniali wam życie nie tylko na boisku, począwszy od warunków, a skończywszy na dzisiejszej pracy sędziów…

Musimy być przygotowani na tego typu sytuacje, jednak nie może to być dla nas w żaden sposób wytłumaczenie. Nie pierwszy raz gramy na wyjeździe. Co do pracy sędziów, to wolę zostawić dzisiejszą ich pracę bez komentarza, bardziej boli mnie pojedynek w Rouen, gdzie jedna kontrowersyjna decyzja sędziego, ważąca o tym, czy wygramy 3:1, czy będziemy grali tie-breaka, zadecydowała o losach spotkania.

Rozmawiała w Tuluzie: Joanna Hersztek, sport1.pl

źródło: sport1.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved