Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. B: Historyczne zwycięstwo Iranu, udany weekend Niemców

LŚ, gr. B: Historyczne zwycięstwo Iranu, udany weekend Niemców

fot. archiwum

Siatkarze reprezentacji Iranu w pierwszym meczu przegrali z Serbią 2:3. W rewanżu zespoły również rozegrały pięć setów, tym razem lepsi okazali się Irańczycy. W drugim meczu tej grupy reprezentacja Niemiec pokonała po raz drugi Kubę.

W pierwszym secie siatkarze z Iranu na pierwszej orzerwie technicznej dzięki swojej dobrej grze objęli prowadzenie 8:4. Dobra gra jednego z liderów serbskiego zespołu, Nikoli Kovacevicia, pozwoliła odrobić straty i nawet wyjść na prowadzenie 10:9, zmuszając Julio Velasco do wzięcia czasu. Do stanu 12:12 wynik oscylował wokół remisu, ale tuż przed drugą przerwą techniczną to Iran wypracował sobie przewagę trzech oczek (16:13). Serbowie mieli olbrzymie problemy ze sforsowaniem bloku rywali, którzy dobrze spisywali się na kontrach (18:13). Taka przewaga pozwoliła gospodarzom kontrolować boiskowe poczynania, a zmiany w zespole serbskim, m.in. Milos Nikic za Nemanję Petrica, nie pomogły w odrobieniu strat i to Iran prowadził 1:0.

Po dobrych akcjach Hamzeha Zariniego Iran prowadził na początku drugiego seta 7:6, ale kolejne dwie akcje wygrali Serbowie i to oni z jednopunktową przewagą schodzili na pierwszą przerwę techniczną. Siatkarska wojna trwała w najlepsze, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Na drugiej przerwie technicznej Serbom udało się wypracować dwupunktową przewagę (16:14). Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie, zespoły dalej walczyły niemalże punkt za punkt. Ostatecznie jednak po grze na przewagi górą byli Serbowie.

Trzeciego seta bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze, którzy na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:5. Dobrą zmianę w tym meczu dał jednak Milos Nikić, po którego akcjach na tablicy był remis 9:9, co zmusiło Julio Velasco do wzięcia czasu. Jego zespół zatracił gdzieś swój rytm, co wykorzystali Serbowie i na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Serbowie utrzymywali swoje prowadzenie (19:16), ale w końcówce Irańczycy robili wszystko, by odrobić straty, dzięki solidnej gry w bloku i ataku (23:24). Ostatecznie po zepsutej zagrywce Mousaviego Serbia objęła prowadzenie w meczu 2:1.



Serbowie lepiej rozpoczęli kolejną partię, wypracowując sobie na pierwszej przerwie technicznej prowadzenie 8:6. Iran jednak grał znakomicie w ataku i prowadził 16:13, zmuszając Igora Kolakovica do wzięcia czasu, ale Irańczycy kontynuowali swoją dobrą grę. Serbia jednak dokonała zmian w swoim składzie, co przyniosło efekt, bowiem straty zostały odrobione, a nawet mistrzowie Europy wyszli na prowadzenie (20:19). Tym razem czas wziął Julio Velasco. Irańczycy objęli prowadzenie 23:22, a następnie wygrali dwie kolejne akcje, doprowadzając do tie-breaka.

Iran dzięki dobrej zagrywce i atakowi rozpoczął decydującą partię od stanu 5:2. O czas poprosił w tej sytuacji Igor Kolaković. Po nim Serbia odrobiła nieco strat (5:7), a kilka minut później był już remis 10:10. Atak Fayaziego i dwa bloki Gholamiego pozwoliły gospodarzom prowadzić 13:10. Ta przewaga pozwoliła Irańczykom doprowadzić mecz do zwycięskiego końca i odnieść pierwsze, historyczne zwycięstwo w Lidze Światowej.

Iran – Serbia 3:2
(25:20, 24:26, 23:25, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Iran: Marouflakrani (1), Ghaemi, Mousavi (16), Zarini (18), Ghafour (8), Tashakori (5), Zarif (libero) oraz Mahmoudi (11), Gholami (10), Fayazi, Mahdavi i Mobasheri (15)
Serbia: Kovacević N. (17), Petković (2), Stanković (11), Atanasijević (16), Podrascanin (10), Petrić, Rosić (libero), oraz Nikić (11), Starović (3), Brdjović i Lisinać (1)


 

Siatkarze reprezentacji Kuby grający w tym roku niejako z przymusu w mocno zmienionym składzie robili co mogli, aby wygrać pierwszego seta, ale ostatecznie w końcówce lepsi okazali się gospodarze. – Kuba grała naprawdę dobrze – komplementował rywali trener Vital Heynen. – Naciskali na nas bardzo mocno i przez długi czas nie widzieliśmy sposobu na wygraną. Dziś szczęście było po naszej stronie – dodał.

W kolejnym secie również lepsi okazali się siatkarze niemieccy, ale nie da się ukryć, że Kuba miała w nim swoje szanse. – To bardzo źle, że nie wygraliśmy drugiego seta. Mając czteropunktową przewagę normalnie powinnyśmy to wygrać, ale w końcówce popełniliśmy za dużo błędów. Graliśmy lepiej, niż wczoraj i myślę, że możemy wygrać kolejne mecze – powiedział kapitan zespołu Lian Estrada. Co się odwlecze to nie uciecze można powiedzieć, bowiem w trzecim secie to Kuba okazała się lepsza, ale w kolejnej pomimo dużego oporu Niemcy przypieczętowali wygraną.

Kubańczycy w przeciągu całego meczu okazali się lepsi i w bloku i w zagrywce. W tym pierwszym elemencie zapunktowali 15 razy, natomiast gospodarze o dwa mniej. W zagrywce Kuba zapunktowała pięciokrotnie, kiedy to asami serwisowymi popisali się Yordan Bisset i Rolando Cepeda, Niemcy natomiast nie zanotowali żadnego asa serwisowego. W ataku oba zespoły zdobyły po 53 punkty. O wygranej Niemców wydawały się zadecydować błędy własne, których podopieczni Orlando Samuelsa Blackwooda popełnili aż 33, przy 21 pomyłkach rywali.

Niemcy – Kuba 3:1
(25:23, 25:22, 24:26, 25:23)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (9 pkt.), Westphal (3), Kaliberda (22), Bohme (7), Broshog (7), Steuerwald P., Steuerwald M. (libero) oraz Hohne (5), Schops (9), Kampa (1), Tille i Collin
Kuba: Estrada (5 pkt.), Cepeda (18), Fundora (10), Fiel (13), Bisset (19), Mesa (80, Gutierrez (libero) oraz Leyv, Macias i Quintana

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela gr. B Ligi Światowej

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved