Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. C: Chorwaci nadal liderami, dobra passa Izraela

LE M, gr. C: Chorwaci nadal liderami, dobra passa Izraela

fot. CEV

W ostatnim dniu turnieju Ligi Europejskiej w Izraelu zwycięstwo odnieśli Chorwaci, którzy wykazali wyższość nad reprezentacją Turcji. Był to ich pierwszy triumf w tym turnieju. W drugim spotkaniu gospodarze pokonali 3:1 ekipę Białorusi.

Spotkanie Turków z Chorwatami było szczególnie ważne dla podopiecznych trenera Simuncicia, którzy chcieli przełamać serię dwóch wcześniejszych porażek. Dlatego premierowa odsłona była bardzo wyrównana. Żadnej z ekip nie udało się w niej odskoczyć na większą odległość punktową. W końcówce skuteczniej zaprezentowali się Turcy i to oni rozstrzygnęli na swoją korzyść premierową odsłonę. Taka sytuacja podziałała bardzo mobilizująco na podopiecznych trenera Simuncicia, którzy już na początku kolejnego seta wyszli na prowadzenie 5:2. Z każdą kolejną akcją przewaga Chorwatów stawała się coraz wyraźniejsza (12:6). Zawodnicy znad Bosforu wyraźnie spuścili z tonu, a ich przeciwnicy łapali siatkarski wiatr w żagle, co zaowocowało wysokim triumfem Chorwatów 21:14.

W kolejnej partii podopieczni trenera Simuncicia postanowili pójść za ciosem. Już na jej początku odskoczyli rywalom na kilka punktów (7:2), co pozwalało im kontrolować boiskowe wydarzenia (15:10). W końcówce tej części meczu Chorwaci niepodzielnie dzielili i rządzili na boisku, a Turcy mieli problemy nawet z przebiciem się przez siatkę. W efekcie zostali rozgromieni 21:13. Czwarty set nie przyniósł zmiany obrazu gry. Zawodnicy znad Bosforu grali niedokładnie i chaotycznie, a Chorwaci szli za ciosem (6:2). Turcy nie mieli skutecznej recepty na dobrze dysponowanych tego dnia rywali, co od razu przekładało się na powiększającą się ich stratę do Chorwatów (6:12). Tak duża strata punktowa spowodowała, że siatkarze znad Bosforu w końcówce zupełnie się poddali. Wykorzystali to podopieczni trenera Simuncicia, którzy rozstrzygnęli tą część meczu na swoją korzyść 21:10.

Mocna zagrywka oraz atak na poziomie 74% zapewnił Turkom zwycięstwo w premierowej odsłonie. Jednak z czasem osłabła ich siła w tych dwóch elementach. Z kolei serwis wzmocnili Chorwaci, co błyskawicznie przełożyło się na wynik. Wystarczy wspomnieć, że w trzech kolejnych setach zdobyli aż jedenaście asów serwisowych i tyle samo razy łapali rywali blokiem. Ponadto znacznie ograniczyli liczbę własnych błędów, w ostatniej odsłonie oddając rywalom zaledwie jedno oczko. Dzięki temu odnieśli pierwsze i jedyne zwycięstwo w Izraelu.



Turcja – Chorwacja 1:3
(21:19, 14:21, 13:21, 10:21)

Składy zespołów:
Turcja: Gokgoz (13 pkt.), Karagac (5), Elgaz (6), Gungor (14), Sahin (4), Yenipazar (5), Demirciler (libero) oraz Bozan, Tanik i Cin 
Chorwacja: Żukouski (4 pkt.), Sedlacek (1), Sabljak (12), Nojić (18), Raić (12), Cosić (9), Sarcević (libero) oraz Isek (5)


W ostatnim meczu drugiego turnieju w grupie C Izrael zmierzył się z Białorusią. Dość nieoczekiwanie gospodarze odnieśli drugie zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Światowej i zrewanżowali się rywalom za porażkę sprzed tygodnia. Już pierwsza partia była bardzo zacięta. Prowadzenie w niej przechodziło raz na jedną, raz na drugą stronę. Jednak w końcówce lepiej spisali się Białorusini i to oni triumfowali po walce na przewagi. Porażka najwyraźniej podrażniła podopiecznych trenera Netzera, bowiem w drugim secie przystąpili oni do frontalnego ataku. Już na początku uwidoczniła się ich niewielka przewaga, którą „dowieźli” do końca. Jeszcze lepiej zaprezentowali się w trzecim secie, w którym wykorzystali wszelkie niedokładności przeciwników i pewnie triumfowali do 14. W czwartej odsłonie poszli za ciosem. Nie pozwolili odbudować się Białorusinom, a dzięki wygranej 21:17 mogli świętować drugi triumf na własnym terenie.

W premierowej odsłonie Białorusini nieco lepiej od rywali pokazali się w ataku. Ponadto do ich sukcesu w tej części spotkania przyczyniło się aż osiem błędów własnych gospodarzy. Mimo że w kolejnych odsłonach siatkarze Izraela popełniali nadal sporo błędów, to jednak znacznie poprawili swoją grę w bloku. W dwóch ostatnich partiach gospodarze mogli pochwalić się 100% przyjęciem pozytywnym, jednak nie przełożyło się to do końca na ich skuteczność w ataku. Osiągnęła ona odpowiednio 47 i 39%, ale wystarczyło to, aby pokonać chaotycznie grających rywali.

Izrael – Białoruś 3:1
(22:24, 21:17, 21:14, 21:17)

Składy zespołów:
Izrael: Katzenelson (5 pkt.), Hershko (19), Batchkala (9), Vinarsky (3), Bel Gal (14), Sokolov (8), Shoval (libero) oraz Osokin i Ohana (4)
Białoruś: Radziuk (16 pkt.), Audochanka (7), Busel (8), Zhehzdryn (3), Haramykin, Mikanovich (3), Zabarouski (libero) oraz Charapovich (4), Antanovich (4), Vertelko, Vash i Marozau

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela gr. C Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved