Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE M, gr. B: Gładkie zwycięstwo Czarnogóry, tie-break Czechów

LE M, gr. B: Gładkie zwycięstwo Czarnogóry, tie-break Czechów

fot. CEV

W ostatnim dniu 2. kolejki grupy B Ligi Europejskiej mężczyzn zespół narodowy Czarnogóry potrzebował jedynie trzech setów, aby pokonać reprezentację Węgier. W drugim spotkaniu Czesi potrzebowali pięciu setów, aby pokonać Hiszpanię.

Czarnogórcy lekko, łatwo i przyjemnie wygrali z reprezentacją Węgier. Praktycznie w żadnym momencie spotkania prowadzenie podopiecznych Nikoli Matijasevicia nie było zagrożone. W pierwszej partii od razu odskoczyli na trzy punkty (7:4), a z upływem czasu tylko powiększali swoją przewagę, aż wyniosła ona osiem oczek (17:9). Druga partia miała nieco inny przebieg, początkowo Węgrom udało się uzyskać minimalną przewagę (7:6), ale potem to siatkarze z Bałkanów wypracowali sobie trzypunktowy bufor bezpieczeństwa i wygrali seta do 16. Także w trzeciej partii Czarnogórcy od początku byli na prowadzeniu i zasłużenie wygrali całe spotkanie. Nie ma się temu co dziwić, jak się spojrzy na statystyki meczu – podopieczni György’ego Demetera byli gorsi od rywala we wszystkich elementach, ale najmarniejsza była zdecydowanie skuteczność w ataku – zaledwie 37%, podczas gdy podopieczni trenera Matijasevicia kończyli niemalże co drugą piłkę (48%). Wygląda więc na to, że siatkarze znad Balatonu jeszcze poczekają na pierwszą wygraną w Lidze Europejskiej.

Czarnogóra – Węgry 3:0
(21:12, 21:16, 21:17)

Składy zespołów:
Czarnogóra: Minić (17 pkt.), Suljagić (5), Cacić (6), Marković (7), Cuk B. (7), Vujović (3), Rasović (libero) oraz Babić, Cuk G. (1) i Popović
Węgry: Bagics (2 pkt.), Nagy (3), Kovacs (7), Kaszap, Nemeth (3), Baroti (13), Domotor (libero) oraz Szabo (2), Toth i Gergye (5)




Czesi kontynuują swoją zwycięską serię, ale sporo musieli się dzisiaj napracować, żeby pokonać Hiszpanów. To siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego mieli być jednym z kandydatów do awansu do turnieju finałowego, zwłaszcza że Czesi nie grają w swoim najsilniejszym składzie (brak jest m.in. Jana Štokra). A jednak to podopieczni Stewarta Bernarda przewodzą grupie, a Hiszpanie są w niej na trzecim miejscu. Niemniej jednak hiszpański zespół jako pierwszy zdołał urwać punkt naszym południowym sąsiadom.

W pierwszej partii żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Jednak w końcówce Czesi potrafili rozstrzygnąć seta z korzyścią dla siebie dzięki swojemu skutecznemu blokowi. Druga partia stała pod znakiem absolutnej dominacji gości, którzy pewnie wygrali ją do 12. Nie udało się jednak przyjezdnym postawić kropki nad i w trzeciej partii, zwłaszcza że Hiszpanie nie zwiesili głów i zaczęli walczyć o każdą piłkę. W końcówce to podopieczni trenera Muñoza mieli dwie piłki setowe, ale wykorzystali dopiero trzecią – akcję zakończył dobrze spisujący się w tym secie Sergio Noda. Gospodarze poszli za ciosem i czwarta partia stała pod znakiem ich dominacji – od początku mieli prowadzenie, którego nie wypuścili z rąk i doprowadzili do tie-breaka. A decydująca odsłona meczu była niezwykle zacięta, prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Czesi początkowo prowadzili 8:4, ale rywale odrobili straty i w końcówce mieli dwupunktowe prowadzenie (12:10). Dwa skuteczne bloki przy stanie 13:13 dały podopiecznym trenera Bernarda zwycięstwo w tej partii i całym spotkaniu.

– To absolutnie nie był łatwy mecz dla nas – przyznał Stewart Bernard – Straciliśmy rozpęd po dwóch pierwszych setach, potem Hiszpanie dobrze bronili, ale w końcu wygraliśmy mecz w tie-breaku. Wykonaliśmy kawał świetnej roboty w decydującej części spotkania, mimo że to nie był nasz najlepszy występ w tym turnieju – nie krył szkoleniowiec czeskiej drużyny.

– Na początku nie byliśmy w stanie grać na naszym poziomie i ciężko było nam wejść w mecz, ale krok po kroku potrafiliśmy to zmienić. Zaczęliśmy lepiej zagrywać i atakować, co pozwoliło nam przedłużyć ten mecz. Niemniej jednak mamy poczucie gniewu i żalu, bo ominęła nas nagroda za naszą ciężką pracę – nie krył niezadowolenia z wyniku Fernando Muñoz.

Czechy – Hiszpania 3:2
(21:18, 21:12, 20:22, 16:21, 15:13)

Składy zespołów:
Czechy: Mauler (12 pkt.), Hysky (17), Holubec (6), Siroky (11), Tichacek (2), Finger (16), Kopacek (libero) oraz Boula (1), Krisko i Bartos (1)
Hiszpania: Noda Blanco (16 pkt.), Trinidad (2), Altayo (9), Delgado Escribano (3), Fernandez Valcarcel (7), Villena (14), Llabres (libero) oraz Ruiz, Vigil, Fornes i Gonzalez (6)

Zobacz także:
Wyniki 2. kolejki i tabela gr. B Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved