Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ferdinando De Giorgi: Początki w Rosji były bardzo trudne

Ferdinando De Giorgi: Początki w Rosji były bardzo trudne

fot. archiwum

Ferdinando De Giorgi powinien być dobrze znany polskim kibicom. Włoch w latach 2003-2005 w RPA Perugia, i w 2007-2010 w Maceracie współpracował z Sebastianem Świderskim. Teraz będzie miał okazję pracować z innym Polakiem, Michałem Winiarskim.

Ferdinando De Giorgi, po zakończeniu kariery siatkarskiej w 2002 rokunatychmiast rozpoczął pracę trenera w teamie z Cuneo. W latach późniejszych pełnił rolę szkoleniowca w Perugii, w Maceracie oraz w San Giustino, a w 2012 roku zdecydował się opuścić swoją ojczyznę i przyjąć ofertę złożoną przez włodarzy Fakiełu Nowy Urengoj. – Początki mojej przygody w Rosji były bardzo trudne, tamtejsza rzeczywistość bardzo różni się od tego, czego doświadczyłem wcześniej. To jednak bardzo przydatne doświadczenie – tłumaczył De Giorgi. Mimo iż jego team znajduje się w Nowym Urengoju, to sztab szkoleniowy oraz zawodnicy przebywają w Moskwie. – Moja drużyna ma siedzibę w Nowym Urengoju, kilka kilometrów od koła podbiegunowego, gdzie temperatura spada do -42°C. Znajdują się tam największe złoża gazu w całej Rosji. Cała drużyna jednakże mieszka i trenuje w Moskwie, a gdy przychodzi nam grać mecz, musimy podróżować wiele godzin samolotem. W tym sezonie lataliśmy tak wiele, że właściwie niemal cztery razy okrążyliśmy świat. Przez to mieliśmy o wiele mniej czasu na treningi, spowodowało to też wiele problemów. Nie wspominając już o różnicy stref czasowych, przecież Rosja to ogromny kraj. Musieliśmy przez to zmienić system szkoleniowy i treningowy, było to nieuniknione – dodał Włoch.

W przekroju całego sezonu De Giorgiego wspierał jego asystent i rodak, Giuliano Bergamaschi. – Ostatecznie jednak nie było tak źle. Zakończyliśmy sezon na szóstym miejscu, to nie najgorszy rezultat. Generalnie jestem zadowolony, ale postanowiliśmy wzmocnić nasz zespół na przyszły sezon – dołączy do nas Valerio Vermiglio, który wciąż jest zawodnikiem wielkiej klasy, oraz Polak, Michał Winiarski, także świetny gracz. Jestem zadowolony i mam nadzieję, że dzięki temu osiągniemy lepszy wynik niż w minionym sezonie.

Włoski trener nie ukrywał jednak, iż przez te kilka miesięcy spędzonych w Rosji bardzo brakowało mu jego ojczyzny, rodziny. – Moja żona i moje dzieci zostały we Włoszech. Co prawda widziałem się z nimi w tym czasie, ale to było zbyt mało. Rzeczywistość tam, w Rosji, bardzo różni się od tego, co znałem we Włoszech. Nie chodzi jedynie o siatkówkę, ale o wszystko: o kulturę, sposób życia, jedzenie. Mimo wszystko jestem szczęśliwy ze sposobu na życie, który wybrałem.



źródło: dallarivolley.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved