Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > MŚ juniorek: Niespodzianki już od pierwszego dnia

MŚ juniorek: Niespodzianki już od pierwszego dnia

fot. archiwum

W czeskim Brnie zmagania w mistrzostwach świata juniorek rozpoczęły młode siatkarki. Już pierwszego dnia doszło do kilku niespodziewanych rozstrzygnięć, zwłaszcza w grupie C. Kibice nie mogli też narzekać na brak emocji w innych meczach.

Grupa A:
Już pierwszy mecz czeskiego turnieju pokazał, że zawody te będą źródłem ogromnych emocji, nie tylko dla zawodniczek, ale także dla kibiców. W inauguracyjnym spotkaniu ekipy z Tajwanu i Peru stoczyły zacięty, pięciosetowy pojedynek. Niemal we wszystkich rozegranych setach zwycięska ekipa okazywała się być lepsza zaledwie o 2-3 punkty. Ostatecznie spotkanie należało do Azjatek, które choć w ostatniej partii musiały gonić wynik, potrafiły w końcówce zachować więcej zimnej krwi. – Cieszymy się z wygranej, bo nie spodziewałyśmy się jej zupełnie – przyznała kapitan ekipy z Tajwanu, Wu Wei-Hua. W zwycięskiej drużynie najwięcej punktów zdobyła Hsu I-Mei (22), natomiast najlepiej punktującą zawodniczką meczu została Angela Leyva, zdobywczyni 25 punktów.

Tajwan – Peru 3:2
(22:25, 22:25, 25:20, 26:24, 18:16)

W drugim meczu tej grupy gospodynie turnieju zmierzyły się z drużyną Portoryko. Po pierwszych dwóch wyrównanych setach, w których ekipy triumfowały na przemian, w kolejnym przewaga Czeszek była już zdecydowana. – Liczyliśmy na wygraną w tym meczu, ale rozpoczęliśmy to spotkanie od zbyt wielu błędów. Zajęło nam trochę czasu, zanim powróciliśmy do swojej gry – przyznał Ondrej Marek, szkoleniowiec czeskiej ekipy. Najwięcej punktów dla jego drużyny zdobyła Michaela Mlejnkova (16), ale na pochwałę zasłużyła także rozgrywająca, Marie Kurkova. W ekipie Portoryko najwięcej punktów zgromadziła Kanisha Jimenez (11).



Czechy – Portoryko 3:1
(25:23, 22:25, 25:14, 25:17)

 

Grupa B:
Bez najmniejszych problemów swój pierwszy mecz wygrały Serbki, które w trzysetowym pojedynku pokonały Kolumbijki. Dzięki skutecznej grze w obronie podopieczne trenera Ratko Pavlicevicia pewnie zwyciężyły w dwóch pierwszych partiach. W trzeciej rywalki postawiły nieco trudniejsze wymagania, głównie dzięki lepszej dyspozycji w ataku Danny Escobar (11 punktów w całym meczu). Nie wystarczyło to jednak do zwycięstwa w tej odsłonie. Po meczu kapitan zwycięskiej ekipy, Bianka Busa, przyznała, że to nie był najlepszy mecz w wykonaniu jej i koleżanek, jednocześnie obiecując poprawę gry w kolejnych spotkaniach.

Serbia – Kolumbia 3:0
(25:16, 25:17, 25:20)

Fani azjatyckiej siatkówki opartej na niesamowitej grze w obronie z pewnością byli bardzo usatysfakcjonowani po ostatnim pojedynku w grupie B. Naprzeciw siebie stanęły bowiem drużyny Japonii i Tajlandii. Mniej błędów w meczu popełniły siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni i to one, pomimo porażki w pierwszej partii, triumfowały w całym meczu. Szkoleniowiec Japonek Yasuhiro Fukuda przyznał, że porażka jego ekipy w pierwszej odsłonie wynikała z nerwów. Nie ukrywał także radości ze zwycięstwa. – To dla nas bardzo ważne, że ten turniej rozpoczął się dla nas tak dobrze, od zwycięstwa.

Japonia – Tajlandia 3:1
(18:25, 25:18, 25:16, 25:21)

 

Grupa C:
Trudną przeprawę miały siatkarki Rosji, które przegrywały już z Meksykankami 1:2. Tie-break należał jednak do Europejek dysponujących lepszymi warunkami fizycznymi oraz chłodniejszą głową. – To był beznadziejny mecz w naszym wykonaniu. Nie mogłam poznać mojego zespołu, popełniłyśmy za dużo błędów własnych – przyznała trenerka Sbornej, Swietłana Safronowa, dodając, że kluczem do sukcesu okazały się być przeprowadzone przez nią zmiany.

Rosja – Meksyk 3:2
(24:26, 25:22, 24:26, 25:19, 15:9)

Do ogromnej niespodzianki, jeśli nawet nie sensacji, doszło w drugim meczu tej grupy. Reprezentacja Bułgarii, sklasyfikowana na 46. miejscu w rankingu FIVB, rozpoczęła spotkanie z wysokiego C, wygrywając 25:12. Amerykanki w kolejnych partiach starały się powrócić do gry, jednak Bułgarki na to nie pozwoliły. Kluczem do sukcesu okazała się być dobra zagrywka, która przyniosła Europejkom aż 10 punktów.

Bułgaria – USA 3:0
(25:12, 25:21, 25:17)

 

Grupa D:
W pierwszym spotkaniu grupy D zmierzyły się ekipy z Afryki. Reprezentacje Egiptu i Algierii w ostatnich tygodniach rozegrały kilka spotkań. – Dzięki tym meczom wiedziałyśmy co robić, żeby pokonać Algierki – przyznała Farida El Askalany, kapitan reprezentacji Egiptu. Sposobem na Algierki okazała się być agresywna zagrywka oraz blok. Rywalki starały się dotrzymać kroku, jednak popełniły zbyt wiele błędów.

Egipt – Algieria 3:0
(25:21, 25:16, 25:20)

Mecz bez historii – tak można określić spotkanie pomiędzy Turczynkami i Nigeryjkami. Pierwsza odsłona była najlepszą w wykonaniu siatkarek z Afryki, które zdobyły w niej… 15 punktów. W kolejnych odsłonach obrończynie tytułu, Turczynki, pozwoliły rywalkom na zdobycie łącznie zaledwie 18 punktów. Siatkarki z Europy pokazały, że ich silną stroną jest zagrywka. – Przebieg tego meczu nie jest dla nas niespodzianką, ale już teraz skupiamy się na kolejnym spotkaniu – z Włochami – przyznał trener Gökhan Edman. Pomimo tak wyraźnej wygranej trener nie był zadowolony z meczu. – Nigeria chyba nie była najlepszym dla nas rywalem na rozpoczęcie mistrzostw.

Turcja – Nigeria 3:0
(25:15, 25:10, 25:8)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved