Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. B: Włosi na czele tabeli po wygranej w Surgucie

LŚ, gr. B: Włosi na czele tabeli po wygranej w Surgucie

fot. archiwum

Siatkarze Włoch w meczu na szczycie tabeli grupy B Ligi Światowej pokonali w Surgucie reprezentację Rosji 3:1 i objęli samodzielnie fotel lidera. W drugim dzisiejszym meczu tej grupy Serbowie męczyli się z Iranem, ostatecznie tracąc punkt i wygrywając 3:2.

Mecz w Surgucie doskonale rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy dzięki atakom Ivana Zaytseva oraz Cristiana Savaniego wypracowali sobie trzypunktową przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Dzięki pomocy kolegów Nikołaj Pawłow doprowadził jednak do remisu 11:11 i wkrótce Mauro Berruto był zmuszony do wzięcia przerwy przy trzypunktowej przewadze Rosjan. Gospodarze świetnie grali w obronie, jednak w końcówce musieli uznać wyższość Włochów, którzy ostatecznie wygrali tę partię 26:24. Na początku drugiego seta siatkarze z Półwyspu Apenińskiego szybko wypracowali sobie dużą przewagę, jednak gospodarze wzięli się do odrabiania strat i na pierwszej przerwie technicznej przegrywali tylko dwoma punktami. Dobra gra Aleksieja Spiridonowa i Pawłowa pomogła Rosjanom dogonić rywali (14:14). Włosi walczyli jeszcze dzielnie na siatce, ale w końcówce to gospodarze wyszli na prowadzenie 22:21. Po zaciętej walce w końcówce to oni wygrali 30:28, wyrównując stan spotkania.

Podobnie jak w dwóch pierwszych setach, goście dobrze rozpoczęli trzecią partię, jednak Rosjanie powoli, ale skutecznie odrabiali straty i na drugiej przerwie technicznej przegrywali już tylko jednym punktem. Potem jednak coś się załamało w grze podopiecznych trenera Andrieja Woronkowa, co skrzętnie wykorzystali Włosi, odskakując na kilka punktów i nie oddając już przewagi do końca seta. W czwartym, jak się okazało ostatnim secie, przewaga Italii była już bardzo wyraźna. Świetne spotkanie, zwłaszcza w ataku, rozgrywał Ivan Zaytsev, a jego drużyna na drugiej przerwie technicznej miała trzy punkty przewagi. Od tego momentu Włosi pozwolili gospodarzom na zdobycie zaledwie trzech punktów i pewnie wygrali do 17, a całe spotkanie 3:1. – Spodziewaliśmy się trudnego meczu i takim się okazał – mówił po spotkaniu kapitan reprezentacji Włoch, Cristian Savani. Mieliśmy swoje wzloty i upadki, ale udało nam się zaprezentować walkę i ostatecznie wygrać – dodał. – Jestem zadowolony z wyniku. Byliśmy dziś zdeterminowani, by walczyć tu o zwycięstwo i to się udało. Jutro może być zupełnie inny mecz, ale mam nadzieję, że wynik będzie taki sam – mówił Mauro Berruto.

Włosi grali dziś bardzo szybko i mieli silny atak. Trudno było nam się temu przeciwstawić – stwierdził Siergiej Makarow.Czekamy na jutrzejszy mecz i dołożymy wszelkich starań, żeby było lepiej – dodał kapitan „Sbornej”. – Włosi mają świetnych siatkarzy, którzy znają się nie od dziś, świetnie ze sobą współpracują. Nie udało nam się przełamać ich rytmu gry. Będziemy analizować swoje błędy i grę – zakończył pomeczową konferencję prasową Andriej Woronkow.



Rosja – Włochy 1:3
(24:26, 30:28, 20:25, 17:25)

Składy zespołów:
Rosja: Makarow, Apalikow (10), Siwożelez (10), Pawłow (15), Spiridnow (17), Aszczew (6), Werbow (libero) oraz Żigałow i Żilin
Włochy: Beretta (6), Parodi (12), Zaytsev (28), Savani (19), Travica (4), Birarelli (10), Giovi (libero) oraz Vettori i Piano


Przy komplecie publiczności rozgrywany był pojedynek pomiędzy Irańczykami a Serbami. Siatkarze nie zawiedli gorąco dopingującej publiczności, rozgrywając pięć zaciętych setów. Po spotkaniu Igor Kolaković bardzo chwalił sobie irańskich kibiców. – To im przede wszystkim należą się ogromne gratulacje. Poprzez wsparcie, jakie dawali z trybun, stworzyli niesamowitą atmosferę – powiedział serbski szkoleniowiec.

Tymczasem mecz lepiej rozpoczął się dla gości, którzy dzięki kontrom Atanasijevicia szybko objęli prowadzenie, uzyskując kilkupunktową przewagę. Podopieczni Julio Valesco nie dawali za wygraną i po skutecznych blokach Marouflakraniego wyrównali, a następnie odskoczyli na trzy oczka. Końcówka jednak należała do Serbów, którzy wygrali premierową odsłonę meczu 26:24. Po zmianie stron to miejscowi przeszli do ofensywy. Dogra gra blokiem i skuteczne kontry sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej Iran prowadził 8:4, jednak doświadczeni goście zdołali wykorzystać słabszy okres gry siatkarzy z Bliskiego Wschodu, również kończąc seta na przewagi 25:23.

W trzeciej partii role się odwróciły. Serbowie, nieco rozluźnieni prowadzeniem 2:0, oddali pole rywalom, którzy wykorzystali nadarzającą się okazję i wygrali 25:17. Podobnie było w kolejnej odsłonie meczu. Zanim ekipa trenera Kolakovicia zorientowała się, co się dzieje, na tablicy wyników był remis 2:2. Tie-break to twardy pojedynek, w którym walka toczyła się punkt za punkt. Skuteczniejsi okazali się goście, zwyciężając 18:16. – Liczyłem, że wygramy, a jednak ponieśliśmy porażkę – powiedział Julio Valesco. – Z bardzo dobrej strony zaprezentowaliśmy się w trzecim i czwartym secie. Niewiele brakowało też w decydującej, piątej partii – dodał szkoleniowiec.

Iran – Serbia 2:3
(24:26, 23:25, 25:17, 25:14, 16:18)

Składy zespołów:
Iran: Marouflakrani (2), Ghaemi (16), Mousavi (15), Zarini (1), Ghafour (5), Tashakori (12), Zarif (libero) oraz Mahmoudi (13), Gholami, Fayazi (5), Mahdavi i Mobasheri (1)
Serbia: Kovacević N. (18), Petković (3), Stanković (12), Atanasijevic (23), Podrascanin (7), Petrić (14), Rosić (libero) oraz Kovacević U., Nikić, Starović, Brdjović i Lisinać (1)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Światowej

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved