Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jarosław Lech awansował do I ligi i zagra w mistrzostwach świata

Jarosław Lech awansował do I ligi i zagra w mistrzostwach świata

fot. CEV

Po zakończonym sezonie i awansie do I ligi Jarosław Lech nie może narzekać na nudę. Już trzy dni po turnieju finałowym zagrał w CEV Satellite Montpellier, a aktualnie przygotowuje się do mistrzostw świata w Starych Jabłonkach.

Turniej finałowy II ligi był dosyć emocjonujący. Spodziewałeś się awansu do pierwszej ligi?

Jarosław Lech:To fakt, ten turniej na pewno dobrze zapamiętam. W ciągu kilkunastu godzin przeszliśmy z piekła do nieba. W sobotę myśleliśmy, że już jest po wszystkim, ale dzięki wygranej Krakowa z Tychami dostaliśmy szansę, której nie można było nie wykorzystać.

W klubie po awansie na pewno było świętowanie.



To był niesamowity weekend i wielkie emocje. Na pewno jeden z najmilszych momentów w moim życiu. Świętowaliśmy tak, jakbyśmy awansowali do I ligi. W moim wykonaniu nie było to długie świętowanie, ponieważ trzy dni później rozgrywałem już turniej CEV Satellite w Montpellier.

Po wejściu na allegro i wpisaniu w wyszukiwarkę „Jarosław Lech” znaleźć możemy aukcję, na której można cię „kupić”. Skąd taki pomysł na szukanie sponsorów?

Pomysłów mieliśmy kilka. Niestety nie tak łatwo jest znaleźć sponsora, więc postanowiliśmy zrobić coś, co może wzbudzić większe zainteresowanie.

Czy jest to związane z trudną sytuacją finansową klubu, o której można było usłyszeć już parę razy?

Sytuacja w klubie i siatkówka plażowa to dwie różne sprawy. Warunki w klubie w pewnym momencie były ciężkie, ale na szczęście w odpowiednim momencie bardzo się poprawiły i zdołaliśmy odnieść duży sukces sportowy. Za to w siatkówce plażowej, w związku z powołaniem do kadry seniorskiej, liczyliśmy na pomoc od PZPS-u. Niestety, nasza sytuacja zbytnio nie różni się od tej z poprzedniego roku, czyli musimy radzić sobie sami. Na pewno też cieszymy się z tego, że została nam przyznana dzika karta na mistrzostwa świata w Starych Jabłonkach, za co jesteśmy wdzięczni.

W mistrzostwach świata, jak już wspomniałeś, wystąpicie dzięki dzikiej karcie. Skład grupy, w której zagracie, jest dosyć silny. Jak oceniasz wasze szanse?

Dokładnie, dzięki decyzji trener Martina Olejnaka dostaliśmy dziką kartę i będziemy mieli szanse zmierzyć się z najlepszymi parami na świecie. Grupa jest mocna, dlatego jeśli udałoby nam się z niej awansować, to będzie już dla nas duży sukces.

A jak przygotowujecie się do mistrzostw? Macie przygotowany jakiś specjalny plan treningowy? Jak oceniasz waszą formę?

Przygotowujemy się od trzech tygodni, skupiając się przede wszystkim na przyjęciu i wystawie. Od środy zaczynamy zgrupowanie w Starych Jabłonkach. Na pewno nie jest to jeszcze optymalna forma, ale to, co mogliśmy zrobić przez te trzy tygodnie, zrobiliśmy.

Zaczynałeś od koszykówki, teraz grasz w I lidze, choć największe sukcesy odnosisz w siatkówce plażowej. Gdzie widzisz się za kilka lat?

W koszykówkę skończyłem grać w wieku 19 lat. W I lidze grałem już kilka sezonów, ale faktycznie, to siatkówka plażowa jest moją „perełką”. Moim marzeniem jest występ na igrzyskach olimpijskich i jeśli miałbym tylko szansę gry przez cały sezon na plaży, to wiem, że to marzenie by się spełniło.

Jakie masz plany na przyszły sezon? Zostajesz w Miliczu?

Na dzień dzisiejszy zostaję w KS-ie Milicz. Organizacja w klubie jest na wysokim poziomie, dlatego nie mam zamiaru się stąd ruszać. Chyba, że dostałbym propozycję gry przez cały sezon w siatkówkę plażową.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved