Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Tomasz Wójtowicz: We Francji musimy zdobyć komplet punktów

Tomasz Wójtowicz: We Francji musimy zdobyć komplet punktów

fot. archiwum

- To musi być cel minimum. Dla obrońcy trofeum brak awansu do turnieju finałowego byłby dużą porażką - mówi przed meczami  reprezentacji Polski z Francją mistrz świata i mistrz olimpijski, Tomasz Wójtowicz. Mecze już w piątek i niedzielę.

Dyspozycja drużyny musi być dużo wyższa niż w Warszawie i Łodzi, bo inaczej już teraz będziemy musieli przestać myśleć o finale Ligi Światowej. We Francji musimy zdobyć komplet punktów – mówi w rozmowie z serwisem sport.pl Tomasz Wójtowicz. Mistrz świata i mistrz olimpijski pokusił się także o krótką charakterystykę najbliższego rywala biało-czerwonych, Francji, oraz zastanawiał się, jak muszą zagrać w piątek i niedzielę podopieczni Andrei Anastasiego. – W ich składzie nie ma gwiazd, dobrze kojarzymy chyba tylko Rafaela Redwitza, ale łatwizny nie będzie. Ważne, żebyśmy nie szukali swojej siły w słabości przeciwnika. Musimy skupić się na własnej grze, wyeliminować błędy, których było sporo, poprawić się w każdym elemencie. Mieliśmy dwa tygodnie przerwy, ciekawe, jak to na nas wpłynie.

Po dwóch porażkach z Brazylią zespół miał dwa tygodnie przerwy od grania, które wykorzystał na trening i pracę nad odzyskaniem świeżości, której niewątpliwie brakowało w meczach z Brazylią. – Świeżość może być, ale z drugiej strony wypadliśmy z rytmu. Ledwo zaczęliśmy walkę o punkty, a już mieliśmy przerwę. Inni grali, Francuzi mają za sobą o dwa mecze więcej, to nie jest bez znaczenia. Ale tym nie wolno się zasłaniać. Trzeba zrobić swoje, bazując na tej dynamice, która powinna wrócić. W spotkaniach z Brazylią jej nie było – mówi Wójtowicz. Pomimo niepowodzenia reprezentacja Polski wciąż celuje w awans do turnieju finałowego w Argentynie. Zdaniem Tomasza Wójtowicza inaczej być nie może. – To musi być cel minimum. Dla obrońcy trofeum brak awansu do turnieju finałowego byłby dużą porażką. Sytuacja, w jakiej znalazła się nasza drużyna, jest naprawdę niełatwa. Porażki z Brazylią nie są jeszcze dramatem. Ona przebudowała swój skład, brakuje w niej kilku wiodących dotąd postaci, ale ten zespół mimo zmian nie straci nagle swojej pozycji, bo od dawna wiadomo, ilu świetnych, czekających na swoją szansę zawodników jest w tym kraju. Dlatego po Brazylii nie musimy rwać sobie włosów z głowy, choć teraz jeszcze wyraźniej widzimy, że wyjść z tej grupy będzie trudno. Trener podkreśla, że awans jest dla niego bardzo ważny, on wie, że gdyby Polski zabrakło w finale, byłaby to jego porażka.

Okres pracy z reprezentacją trenerów Raula Lozano i Daniela Castellaniego pokazał, że forma zespołu falowała, w jednym sezonie był sukces, medale, a w kolejnym wielkie niepowodzenie. Za czasów Andrei Anastasiego biało-czerwoni rokrocznie zdobywają medale wielkich imprez, nie udało się tylko na IO w Londynie. W tym roku celem oprócz Ligi Światowej są także wrześniowe ME, które odbędą się w Polsce i Danii. – To jasne, że po niepowodzeniu trzeba znowu pracować na swoją pozycję zdobytą przez wcześniejsze sukcesy. Zespół mamy już doświadczony, każdy wie, że po igrzyskach trzeba się jak najszybciej zrehabilitować. Inne drużyny z czołówki muszą wiedzieć, że Polska ciągle jest mocna. Każdy z naszych zawodników obiecuje, że porażki już się skończyły, że teraz zaczną się zwycięstwa. Czekamy na nie – mówi Wójtowicz. – Andrea Anastasi miał ustabilizować zespół na najwyższym poziomie. Powinien to zrobić właśnie teraz, kiedy ten zespół jest stabilny pod względem personalnym. Kibice mają prawo wymagać od kadry walki o medale w tegorocznych imprezach – dodaje. Czy jego zdaniem porażki z Brazylią są powodem do niepokoju?  – Mądrzejszy będę po meczach z Francją. Jeśli nasza drużyna wypadnie w nich dobrze, będzie to znak, że wracamy do przyzwoitej formy. A jeśli będzie źle, to trener będzie miał kłopot. Trzeba powiedzieć wprost, że to dla niego i dla drużyny będzie ważny test, że to będą mecze o spokój. W Polsce oczekiwania są duże, w mediach szybko mogą się ukazać alarmujące tytuły. Miejmy nadzieję, że dobrze znane nam piekiełko za chwilę się nie rozpęta. Dla spokoju swojego i nas wszystkich Anastasi i jego ludzie z Francji naprawdę muszą przywieźć komplet punktów.



*wywiad Łukasza Jachimiaka czytaj także w serwisie sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved