Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mariusz Prudel: Stare Jabłonki to miejsce magiczne

Mariusz Prudel: Stare Jabłonki to miejsce magiczne

fot. archiwum

- Na mistrzostwa świata będzie pełna mobilizacja, koncentracja i walka. Trzeba konsekwentnie realizować to, co się założyło - zapowiadają przed najważniejszą imprezą sezonu brązowi medaliści turnieju Grand Slam w Hadze, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel.

Kluczem polskiej pary do sukcesu  w turnieju w Hadze było pokonanie w ćwierćfinale doświadczonej i utytułowanej brazylijskiej pary Alison/Emanuel . Przypomnijmy, że to właśnie Brazylijczycy po emocjonującym starciu w ćwierćfinale ostatnich igrzysk olimpijskich wyrzucili polską parę z turnieju. – Był to bardzo podobny mecz do tego z igrzysk. W końcówce Mariusz zaserwował dwa asy serwisowe, tak samo jak Alison zaserwował nam je w Londynie. Cieszymy się, że w końcu ich pokonaliśmy – mówi o rewanżu na Brazylijczykach Grzegorz Fijałek .

Po igrzyskach było trochę smutku, bo naprawdę upragniony półfinał był na wyciągnięcie ręki – dodaje Mariusz Prudel . – Taki jest sport, często bardzo twardy, ale czasami też piękny. Tym razem to nam udało się wygrać końcówkę i mamy nadzieję, że od teraz to już my będziemy częściej wygrywać z nimi niż oni z nami – mówi.

Polscy siatkarze po sukcesie w Hadze nie spoczywają jednak na laurach. Zdają sobie sprawę z tego, że wciąż muszą ulepszać swoją grę. – Na pewno mamy dużo do poprawy – przyznaje Mariusz Prudel. – Po takim trudnym turnieju i wcześniejszym turnieju w Niemczech, gdzie w dwa dni zagraliśmy sześć meczów, trochę odpoczynku by nam się przydało. W ciągu ośmiu czy dziewięciu dni zagraliśmy 14 spotkań, oprócz tego trenując. Więc naprawdę mieliśmy dużo grania. Czuć było potem w tych ostatnich meczach, że tej energii nie było już tyle, co na początku. Mamy jednak przed mistrzostwami świata w Starych Jabłonkach (1-7 lipca – przyp. red.) trzy dni wolnego, więc myślę, że będzie to bardzo ważne, żeby się troszkę zregenerować. A w najbliższym czasie jest jeszcze turniej w Rzymie, więc też będzie okazja, by poćwiczyć parę zagrań. Na mistrzostwa świata będzie pełna mobilizacja, koncentracja i walka. Najważniejsze, żeby konsekwentnie, do końca realizować to, co się założyło.



Mistrzostwa świata to jest jednak taki turniej, w którym jeden słabszy dzień, jeden słabszy mecz i już odpadasz z turnieju. Tam więc na pewno bardzo ważna będzie dyspozycja dnia. I ta najwyższa forma – kto z nią trafi, będzie miał łatwiej – podkreśla Grzegorz Fijałek.

Nie bez znaczenia z pewnością będzie fakt, że polscy siatkarze zagrają przed własną publicznością. – Zawsze w Starych Jabłonkach możemy liczyć na wspaniały doping, na pewno i w tym roku kibiców nie zabraknie – mówi Prudel. – Impreza jest organizowana z jeszcze większą pompą niż zwykle. Wiemy, że stadion będzie ogromny, więc już się cieszymy, żeby tam pojechać i w końcu to zobaczyć. Na pewno to, jak to będzie wyglądało, będzie niespodzianką nawet dla nas, bo byliśmy tam kiedyś jesienią i zupełnie inaczej to miejsce wygląda bez kibiców, bez tych boisk, bez tej całej otoczki. Jest to magiczne miejsce w Polsce dla siatkarzy plażowych, bo turnieje tam zawsze są wspaniale zorganizowane, a kibice zawsze dopisują i pomagają – kończy siatkarz.

 

źródło: inf. własna, TVP Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved