Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Nikołaj Pawłow: Zawsze trzeba grać do końca

Nikołaj Pawłow: Zawsze trzeba grać do końca

fot. archiwum

Rosjanie wygrali oba spotkania z Serbami w Lidze Światowej w Kaliningradzie. W drugim meczu Sborna przegrywała 1:2, lecz udało jej się w końcówce dogonić przeciwnika i wygrać 3:2. Najlepiej punktującym w drużynie gospodarzy był Nikołaj Pawłow.

Gratuluję trudnej, lecz jakże ważnej wygranej nad Serbami. Zmęczenie nie przeszkodziło w świętowaniu?

Nikołaj Pawłow: Dziękuję za gratulacje. Wszyscy jesteśmy zmęczeni po tym meczu. Zarówno pierwsze, jak i drugie spotkanie były ciężkie. W pierwszym pojedynku daliśmy z siebie wszystko. Cieszy mnie to, że w drugim udało się zmienić bieg meczu i wygrać.

Co się dzisiaj stało z „charakterem" drużyny? Nawet Aleksiej Spiridonow był do czwartego seta jakiś nieswój.



Może było to spowodowane tym, że gra od początku nie układała się tak, jak byśmy tego chcieli. W czwartym i piątym secie Aleksiej zagrał bardzo dobrze. Przyszły wyniki – obudziły się emocje.

Jest pan zadowolony ze swojej gry?

– Nie do końca. Mogliśmy wygrać nawet 3:1, lecz z powodu błędów własnych, nad którymi musimy popracować, gra była nierówna.

Pierwszą partię rozegraliście solidnie, dopuściliście się zaledwie paru błędów. Co się stało w dalszej części meczu?

– Potem zaczęliśmy się denerwować, myśleć o zwycięstwie, ale Serbia nie jest rywalem, przy którym można się odprężyć. W pewnym momencie dopadło nas zmęczenie, co nas i tak nie usprawiedliwia. Powinniśmy byli grać na przestrzeni całego meczu tak, jak w pierwszej partii. Najważniejsze, że potrafiliśmy wrócić do pojedynku i wygrać.

Po tym, jak przegraliście dwa sety, wydawało wam się, że zmienić bieg meczu będzie trudno?

– Jakiekolwiek nie byłoby wrażenie, ważne jest i tak nastawienie. Zawsze trzeba grać do końca, w końcu jeden punkt może zadecydować o całym meczu. My uwierzyliśmy w siebie. Nie ma sensu gdybać, ale w trzeciej odsłonie ostatnia piłka spadła w boisko od siatki i gdybyśmy ją przyjęli i zaatakowali, to nie wiadomo co byłoby dalej. W końcówce Serbom się poszczęściło.

Sporo punktów straciliście z powodu braku asekuracji. Dlaczego jak Serbowie atakowali z trzeciej strefy, to nie mogliście ich zablokować?

– Taka jest właśnie siatkówka. Serbski rozgrywający zmienił styl gry w drugim pojedynku, zaczął więcej grać środkiem. Na początku nie mogliśmy sobie z tymi atakami poradzić, ale potem udało nam się zablokować przeciwników.

Wraz z pojawieniem się na boisku Nikoli Kovacevicia zmieniła się w jakiś sposób gra Serbów?

– Kovacević jest obecnie liderem serbskiej reprezentacji, jednym z najbardziej doświadczonych oraz starszych zawodników. Młodzi Serbowie, uskrzydleni pojawieniem się Nikoli na boisku, zaczęli prezentować zupełnie inną siatkówkę.

Który z Serbów sprawił wam najwięcej problemów?

– Różnie. Wychodziła im dzisiaj zagrywka, więc ciężko było poradzić sobie z przyjęciem. Środkowi również świetnie się prezentowali.

Reprezentacji kibicowali nie tylko mieszkańcy Kaliningradu, lecz także inni, z obwodu kaliningradzkiego. Ciężko było znaleźć wolne miejsce na parkingu. Jak ważna jest dla pana gra przy pełnych trybunach i czy często udaje się panu grać w meczach, w których kibicuje tak wielu kibiców?

Gra przy pełnych trybunach jest bardzo przyjemna. Widać, że ludzie nie przychodzą tylko po to, aby wypełnić czas wolny. Oni żyją siatkówką, kibicują i wspierają drużynę. Widzieć kibiców opuszczających halę z uśmiechami na twarzach – bezcenne. To zwycięstwo jest ważne nie tylko dla nas, ale także dla kibiców, którzy otrzymali dawkę optymizmu i adrenaliny. Mówi się, że pięć setów to święto siatkówki, a kibice lubią, kiedy zespół wygrywa 3:2. Sportowiec woli spędzić na boisku mniej czasu, najlepiej trzy sety.

Na ile udało się wypełnić wszystkie taktycznie założenia?

– Rozpracowywaliśmy grę Serbów, zwracaliśmy uwagę na niedostatki i staraliśmy się poprawić wszystkie błędy, które popełniliśmy w pierwszym meczu. Myślę, że wypełniliśmy założenia trenera.

Co wam powiedział trener po meczu?

– Oprócz podziękowania powiedział, że świetnie sobie poradziliśmy.

Następnym rywalem będą Włosi. Może pan porównać grę Serbów i Włochów?

– Włosi mają mocną drużynę, grają szybką, kombinacyjną siatkówkę. W reprezentacji Włoch grają zawodnicy prezentujący wysoki poziom. Serbowie lepiej grają w obronie, wykorzystują błędy rywala i są aktualnymi mistrzami Europy, a Włosi chcą nimi zostać, dlatego to trudny przeciwnik i do meczów z nimi trzeba solidnie się przygotować.

Oczekuje pan, że w Surgucie będzie taka reklama meczów reprezentacji Rosji co w Kaliningradzie?

– Myślę, że tak. W Surgucie jest świetna publiczność i trybuny są zawsze zapełnione. Kiedy przyjeżdża reprezentacja Rosji, to mecze nie odbywają się w hali Gazpromu, tylko w hali koszykarzy, która może pomieścić więcej kibiców. Sądzę, że tym razem również będzie pełna hala.

źródło: championat.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved