Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Kanada liderem, Japonia znów zwycięska

LŚ, gr. C: Kanada liderem, Japonia znów zwycięska

fot. archiwum

O wyjeździe do Kraju Kwitnącej Wiśni Finowie z pewnością będą chcieli zapomnieć jak najszybciej, bowiem z Japonii powracają bez zdobyczy punktowych. Również dla Koreańczyków, bezsilnych wobec reprezentantów Kanady, nie był to dobry weekend.

Finowie, podrażnieni porażką z wczoraj, podeszli do meczu bardzo zmotywowani, ustawiając sobie grę dobrą zagrywką i dobrymi akcjami na siatce. Po bloku Mattiego Oivanena i kontrze Esko dość szybko odskoczyli na czteropunktowe prowadzenie. Utrzymało się ono tylko przez jakiś czas, gdyż Japończycy poprawili przyjęcie, a także zaczęli dobrze spisywać się w obronie, co zaowocowało kolejnymi kontrami i wyrównaniem stanu seta tuż po drugim czasie technicznym. Mimo że w ataku dwoił się i troił Yu Koshikawa, Finowie odpowiadali równie skutecznymi uderzeniami, a w momentach, gdy mylił się jeden zespół, robił to też drugi. W dodatku w europejskiej drużynie dobrze funkcjonował blok i gdy Japończycy próbowali przejąć inicjatywę na boisku, reprezentanci Finlandii odpalali ten element i utrzymywali się na czele. Do końca toczyła się więc wyrównana walka, którą zakończył spektakularny blok braci Oivanen.

Jednak to Koshikawa i spółka od początku kolejnej odsłony zaczęli nadawać ton grze. Finowie starali się utrzymać swój rytm gry, jednak do pierwszej przerwy technicznej rywale, dzięki dobrym atakom z kontry, utrzymywali dwu-, trzypunktowe prowadzenie. Po regulaminowym czasie po raz kolejny dał o sobie znać blok braci Oivanen, który wyrównał po 9. Wtedy po raz kolejny obrona gospodarzy nie pozwoliła rywalom na to, by piłka wpadła w pole gry, natomiast Koshikawa dołożył do tego bardzo dobrą zagrywkę i azjatycki zespół odskoczył na trzy oczka. Wprowadzony na boisko Ojansivu pociągnął trochę zespół Finów. W końcówce gra się wyrównała, a obie drużyny postawiły na silną zagrywkę, którą zaczęły zdobywać punkty. Lepiej wpłynęło to na zespół gospodarzy, który triumfował w całym secie.

Kolejna odsłona rozpoczęła się od równie wyrównanej gry, jednak z czasem, dzięki dobrej postawie gości w bloku, a była to niezawodna broń Finów w tym spotkaniu, ekipa przyjezdnych odskoczyła na cztery oczka nadwyżki. Japończycy jednak nie pozwolili rywalom zbyt długo prowadzić. Kolejne podbite ataki i kontry Nagano oraz Gottsu sprawiły, że gra się wyrównała. W dodatku dalszy rozwój wypadków sprzyjał miejscowym, przy obronie i ataku mieli bowiem momentami więcej szczęścia. Do tego dołożyli dobrą zagrywkę, dzięki której w końcówce odskoczyli i pewnie wygrali całą partię.



Na początku czwartego seta Finowie starali się utrzymywać swój dobry poziom gry, jednak nie potrafili przyjąć silnych zagrywek rywali. Zwłaszcza Fukuzawa uderzał potężnie zza linii dziewiątego metra, czym sprowadził obie ekipy na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu gospodarzy 8:5. Od tego momentu inicjatywa na boisku należała do Japończyków, którzy pewnie zmierzali po zwycięstwo. W samej końcówce obudzili się jednak podopieczni Tomasa Sammelvuo, dwie kontry pozwoliły im zbliżyć się do rywali na jeden punkt (20:21), lecz to było wszystko, na co było ich stać. Dobre uderzenia gospodarzy zakończyły bowiem całe spotkanie.

Japonia – Finlandia 3:1
(23:25, 25:21, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
Japonia: Kondoh (2), Suzuki (2), Yamamura (8), Fukuzawa (24), Yako (4), Koshikawa (16), Nagano (libero) oraz Yokota (4), Ishjijima (7) i Yoneyama
Finlandia: Esko (2), Siltala (9), Sivula (14), Oivanen Mikko (8), Shumov (6), Oivanen Matti (12), Kerminen (libero) oraz Tervaportti, Seppanen (3), Ojansivu (8) i Lehtonen (4)


Kanadyjczycy przed własną publicznością nie mieli najmniejszych problemów z rywalami z Korei. W każdym z setów punkty zdobywali głównie atakiem i niestety, po błędach własnych rywali. W trzysetowym pojedynku oba zespołu popełniły ich aż 36. Małą rolę w tym spotkaniu odegrała zagrywka. Obie drużyny przyjmowały bowiem bardzo dobrze, więc w każdym przypadku rozgrywały akcje spokojnie i wykorzystywały wszystkie możliwe środki w natarciu. Rozgrywający często uruchamiali środek, grali szybką siatkówkę, a wspomniane błędy popełnili zawodnicy w ataku.

Przez cały przebieg spotkania kanadyjscy siatkarze kontrolowali przebieg gry, a przede wszystkim budowali nadwyżkę, która im na to pozwalała. Koreańczycy starali się dotrzymywać kroku rywalom, ale udało im się to jedynie w pierwszej odsłonie. W niej Azjaci gonili wynik, jednak gdy byli blisko, przeciwnicy odskakiwali ponownie. Było to efektem lepszej postawy na siatce gospodarzy, którzy niewiele razy zatrzymali Koreańczyków blokiem, ale udało im się to w tych najważniejszych akcjach. W dwóch kolejnych setach wypracowana od początku przewaga nie ulegała większym wahaniom i Kanadyjczycy bez większych problemów w nich wygrywali.

Kanada – Korea 3:0
(25:23, 25:20, 25:20)

Składy zespołów:
Kanada: Verhoeff (6), Soonias (15), Simac (7), Schneider, Winters (10), Perrin (16), Lewis (libero) oraz Howatson
Korea: Jeon (16), Han (1), Lee Sun-Kyu (6), Kwak (1), Park (3), Shin (12), Bu (libero) oraz Lee Min-Gyu, Ji (2), Seo (5) i Song (2)

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki gr. C Ligi Światowej

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved