Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Na treningach będzie huczeć

Radosław Panas: Na treningach będzie huczeć

fot. archiwum

Lotos Trefl ogłosił dopiero pierwszy transfer, ale kadra gdańskiej drużyny jest praktycznie zamknięta. - Może jeszcze jedno nazwisko się pojawi, bo rozważamy różne koncepcje na środku bloku. Natomiast zawodnicy zagraniczni to ostateczność - mówi Radosław Panas.

Nowy szkoleniowiec żółto-czarnych liczy, że po Jakubie Jaroszu kolejnymi siatkarzami, którzy podpiszą kontrakty z ósmą drużyną PlusLigi, będą: Krzysztof Wierzbowski, Maciej Zajder i Robert Milczarek. W drużynie mają być wyłącznie Polacy.

W pierwszym sezonie od powrotu do PlusLigi w ataku gdańskiej drużyny błyszczał Mikko Oivanen. Jednak reprezentant Finlandii miał kiepskie wsparcie w reszcie drużyny. Dlatego skorzystał z klauzuli, która pozwalała mu rozwiązać umowę w połowie jej trwania i już przed rokiem pożegnał się z Gdańskiem.

Tej "wyrwy" w składzie nie udało się uzupełnić. W minionych rozgrywkach to właśnie punktów atakujących brakowało najbardziej. To ma się zmienić po zakontraktowaniu Jakuba Jarosza oraz pozostawieniu w składzie Pawła Mikołajczaka.



Naprawdę, na tej pozycji dziury nie będzie – zapewnia Radosław Panas, a liczy nie tylko na reprezentanta Polski, ale i jego zmiennika. – Dla Mikołajczaka poprzedni sezon nie był udany. Pamiętam go sprzed dwóch lat, gdy sam wygrał kilka spotkań dla Warszawy. Wiem, że to świetny chłopak, i że potrafi pracować – dodaje nowy szkoleniowiec Lotosu Trefla.

We wspomnianym sezonie, gdy Mikołajczak brylował, trenerem Politechniki był właśnie Panas. Zresztą szkoleniowiec poleca do Gdańska niemal wyłącznie zawodników, z którymi wcześniej już pracował.

Będzie to drużyna złożona z chłopaków, których znam od 3-4 lat, bo pracowałem z nimi albo w kadrze B, albo w Częstochowie, albo w Warszawie. Właściwie tylko z Ruskiem nie pracowałem. Sięgam po nich, gdyż wiem na co ich stać i wiem jak pracują. Mam gwarancję, że nie będą przychodzić na trening, aby odstać dwie godziny, ale jak wejdą do hali, to będzie aż huczeć – zapewnia Panas.

W kadrze pierwszej drużyny znajdzie się 14 zawodników. Szkoleniowiec może spokojnie poświęcić się pracy z kadrą narodową, którą poprowadzi na Uniwersjadzie, gdyż skład Lotosu Trefla jest praktycznie zamknięty.

Chciałbym, aby na treningach regularnie było 14 zawodników, dwie szóstki oraz dwóch libero. Jeśli będzie taka możliwość, gdy trenować będziemy technikę lub we wstępnej fazie przygotowań, to oczywiście zapraszać będziemy na zajęcia zawodników z Młodej Ligi. Dla nich to powinno być duże przeżycie. Kadra jest właściwie zamknięta. Może co najwyżej pojawić się jedno lub dwa nowe nazwiska, bo rozważamy różne koncepcje na środku bloku. Może też zostać Kaczmarek – ocenia Panas.

Po Jaroszu kontrakty w Gdańsku powinni podpisać przyjmujący: Robert Milczarek i Krzysztof Wierzbowski oraz środkowy Maciej Zajder. Ten pierwszy ma przede wszystkim wzmocnić "tyły" gdańszczan.

Roberta znam z Warszawy, ma za sobą świetny sezon w Kielcach. To fajter, który będzie biegał po całym boisku, bronił piłki, co będzie naszym atutem. Widzę go jako głównie defensywnego gracza, trzymającego przyjęcie, świetnie grającego w obronie. Ponadto i w ataku, i na zagrywce sobie dobrze radzi. Gdy zajdzie potrzeba, może zagrać również jako libero, choć na tej pozycji mamy również dwóch dobrych chłopaków w Młodej Lidze – chwali szkoleniowiec.

W Lotosie Treflu w nowym sezonie zapewne nie będzie cudzoziemców. Tego jeszcze nie było odkąd gdańszczanie grają w siatkarskiej elicie.

Zagraniczny siatkarz to ostateczność. Możemy po niego sięgnąć, jeśli zostaną pieniądze w budżecie, a na rynku transferowym będzie ktoś wartościowy. Jeśli na coś takiego się zdecydujemy, to na dużym spokoju, bez szaleństwa. Wiadomo, że zagraniczni zawodnicy kosztują, a nie zawsze "wypalają", dlatego trzeba się nad każdą kandydaturą długo zastanawiać – przyznaje Panas.

Celem drużyny będzie kolejny awans w tabeli. Przypomnijmy, że w pierwszym podejściu do PlusLigi gdańszczanie skończyli na 10. miejscu i zaliczyli degradację, ale następnie plasowali się na 9. i 8. pozycji.

Nie chcemy szabelką powojować i po sezonie zniknąć. Nas interesuje rozwój rok po roku, krok po kroku. Już w najbliższym sezonie chcemy być groźni dla najlepszych, zależy nam, aby do naszej hali przychodziło jak najwięcej kibiców – dodaje trener Lotosu Trefla.

Z nowymi podopiecznymi szkoleniowiec spotka się 5 sierpnia. Drużyna do sezonu przygotowywać się będzie na własnych obiektach. Nie jest planowane żadne wyjazdowe zgrupowanie.

W Gdańsku jest świetna baza. Mamy główną halę i boczną. W czerwcu ma być zainstalowana siłownia. Dlatego nie będzie obozu. Trenować będziemy w domu. Spotkamy się około 10 tygodni przed pierwszym meczem, 5 sierpnia. Sparingi planuję na wrzesień. Chciałbym zagrać 12-14 takich spotkań. Nie będziemy jeździć na drugi koniec Polski, bo na północy jest sporo dobrych drużyn i z nimi głównie będziemy sparować – informuje Panas.

źródło: trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved