Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LE mężczyzn, gr. A: Austriacy ograli Słowację, Belgowie Danię

LE mężczyzn, gr. A: Austriacy ograli Słowację, Belgowie Danię

fot. CEV

Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się siatkarze z Austrii, którzy po wczorajszej porażce z Belgią, dzisiaj wzięli odwet na Słowakach, pokonując rywali 3:1. W drugim spotkaniu grupy A Belgowie bez straty seta ograli Danię.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej rywalizacji i walki punkt za punkt. Minimalna przewaga gości zwiększyła się po skutecznym dwubloku duetu Michalovič/Kohút. Efektywne ataki Petera Michaloviča sprzyjały budowaniu dystansu punktowego dzielącego obie ekipy. Austriacy nie pozwalali odskoczyć rywalom i równie szybko przystąpili do odrabiania strat, tak więc po asie serwisowym Zassa było już 12:11. Kiedy siatkarze z Austrii byli o krok dalej, trener Chrtiansky poprosił o czas. Decydująca faza seta to wymiana ciosów i wzajemne testowanie przeciwnika. Jako pierwsi szansę na rozstrzygnięcie partii na swoją korzyść, po autowym ataku Schneidera , mieli Słowacy. O tym, jak mszczą się niewykorzystane szanse, nasi południowi sąsiedzi przekonali się krótko później. Partię zakończył Berger, a Austriacy wygrali 24:22.

Podobnie jak w odsłonie premierowej, w drugiej partii lepiej wystartowali Słowacy. Punktowe bloki Kohúta, a następnie kolejne oczka zdobyte w ten sposób przez Juraja Zaťko dały podopiecznym trenera Chrtianskiego dwupunktowe prowadzenie (5:3). To właśnie element bloku był tym, w którym przewaga piątej ekipy ostatnich mistrzostw Europy była najwyższa. Słowacy zapisali na swoim koncie tylko w drugiej partii sześć punktowych bloków, przy jedynie trzech punktach zdobytych w ten sposób przez gospodarzy. Do połowy seta obie ekipy toczyły rywalizację na styku. Mozolnie wypracowaną przewagę podopieczni trenera Chrtianskiego trwonili przez mnożące się niewymuszone błędy własne. Przy zwiększonej koncentracji Słowacy w końcówce partii odskoczyli rywalom na pięć punktów (17:12). Prowadzenie utrzymało się już do końca seta, wygranego przez reprezentację Słowacji 21:15.

Dobra postawa Zassa w partii kolejnej tym razem pozwoliła przejąć kontrolę siatkarzom z Austrii (5:3). Przyjezdni równie szybko doprowadzili do remisu, jednak punktowe bloki Gutmanna pozwoliły gospodarzom ponownie prowadzić kilkoma oczkami (9:5). Zdeterminowani Słowacy, podejmując kolejne próby ratowania partii, zdołali nie tylko wyrównać stan seta, ale nawet wypracować jeden punkt zaliczki, prowadząc 10:9. Po przerwie, o którą poprosił Michael Warm, wyraźnie zmobilizowani Austriacy wrzucili kolejny bieg, po raz kolejny odskakując rywalom na trzy oczka (19:16). Zmianę jakości gry po słowackiej stronie siatki wywołało wprowadzenie na boisko Michala Masnego, nasi południowi sąsiedzi zbliżyli się ponownie do Austriaków (18:19). Był to jednak ostatni punkt zdobyty przez ekipę trenera Chrtianskiego. Niesieni dopingiem miejscowej publiczności Austriacy, utrzymując wysoki poziom efektywności zagrań w ataku, rozstrzygnęli seta na swoją korzyść, obejmując prowadzenie w meczu 2:1.



Partię czwartą, i jak się później okazało – ostatnią, Słowacy rozpoczęli z Michałem Masnym w wyjściowym składzie. Idealna współpraca rozgrywającego Jastrzębskiego Węgla z Emanuelem Kohútem przyniosła oczekiwane rezultaty i to goście cieszyli się z prowadzenia 5:2. Niemal przez całą partię prowadzenie podopiecznych trenera Chrtianskiego utrzymywało się i wydawało się, że to Słowacy kontrolują przebieg rywalizacji. Ambitni Austriacy zdołali jednak doprowadzić do remisu (17:17), aby ostatecznie wygrać 21:19 i pokonać występujących w roli faworyta Słowaków 3:1.

Austria – Słowacja 3:1
(24:22, 15:21, 21:18, 21:19)

Składy zespołów:
Słowacja: Zaťko (5), Michalovič (14), Kohút (13), Paták (6), Piovarči (5), Chrtiansky ml. (11), Ondrušek (libero) oraz Javorčík (1), Masný (1), Bencz (2) i Kašper (1)
Austria: Binder (1), Zass (18), Schneider (6), Wohlfahrstätter (9), Ichovski (1), Berger (13), Kroiss (libero) oraz Guttmann (8), Blagojevič, Ringseis i Thaller


Szczęśliwą passę na parkietach Ligi Europejskiej podtrzymali Belgowie. Po wczorajszym pięciosetowym meczu z Austriakami, tym razem do końcowego sukcesu podopiecznym Dominiqua Baeyensa wystarczyły trzy partie. Już od pierwszych akcji meczu prowadzeni do sukcesu przez swojego lidera Hendrika Tuerlinckxa Belgowie wypracowali przewagę. Efektywne zagrania reprezentacji Belgii w kontratakach i nerwowość w grze przyjmujących Duńczyków sprzyjały budowaniu przewagi (7:4). Poza dominacją w ataku (43% Belgów przy 32% Duńczyków), liderzy grupy A lepiej prezentowali się także w zestawieniach oceniających poczynania w bloku i polu serwisowym. Po duńskiej stronie siatki dwoił i troił się Ditlevsen, jednak pojedyncze zagrania nie wpłynęły na zmianę losów seta, wciąż utrzymywało się prowadzenie Belgów (17:14). Pewnie grając punkt za punkt, podopieczni Dominiqua Baeyensa dowieźli przewagę do końca tej części meczu (21:16).

Nieco lepiej dla siatkarzy z Danii rozpoczęła się odsłona kolejna. Zdecydowanej poprawie uległa skuteczność Duńczyków w ataku, po 32% z pierwszego seta, efektywność podopiecznych Freda Sturma wzrosła do 54%. Taki stan rzeczy to przede wszystkim zasługa duetu Sorensen/Ditlevsen. O ile w początkowej fazie odsłony z jednopunktowego prowadzenia (7:6) mogli cieszyć się siatkarze reprezentacji Danii, to Tuerlinckx i spółka szybko odzyskali kontrolę nad przebiegiem partii. Kluczem do sukcesu, a jednocześnie ścianą nie do przejścia dla rywali okazał się belgijski blok. Perfekcyjnie grę rywali czytał Simon Van De Voorde, wspierany przez Pietera Coolmana. Końcówka seta zapowiadała podobne rozstrzygnięcie jak w odsłonie premierowej, jednak mimo trzypunktowej straty (14:17) podopieczni Freda Sturma zdołali wrócić do gry, doprowadzić do remisu. Wymianę punkt za punkt lepiej przetrzymali Belgowie, triumfując 22:20.

Trzeci set to przede wszystkim dobra dyspozycja Belgów w polu serwisowym, o ile lider grupy A bezpośrednio po asach serwisowych zapisał tylko dwa oczka, to serwis siatkarzy z Belgii robił sporo szkody przyjmującym Duńczykom. Przy 44-procentowym poziomie przyjęcia, perfekcyjny odbiór nie przekroczył nawet 10%. Sił na dotrzymywanie kroku rywalom podopiecznym trenera Sturma wystarczyło tylko do pierwszej przerwy technicznej. Wkradające się w szeregi reprezentantów Danii niewymuszone błędy własne przeplatały jedynie pojedyncze skuteczne zagrania w ataku. Szkoleniowiec reprezentacji Danii zdecydował się jeszcze na rotacje składem, wprowadzając na boisko Bonnesena i Stenderupa. Na ratowanie wyniku było jednak za późno. Kropkę nad „i" swojej drużynie pomógł postawić Hendrik Tuerlinckx. Reprezentacja Belgii zapisała drugie zwycięstwo na swoim koncie, pokonując Duńczyków po nieco ponad godzinnej rywalizacji 3:0.

Belgia – Dania 3:0
(21:16, 22:20, 21:19)

Składy zespołów:
Belgia: Verschueren (1), Coolman (9), Klinkerberg (8), Van De Voorde (10), Verhanneman (3), Tuerlinckx (16), Derkoningen (libero) oraz Van Den Dries (1)
Dania: Knudsen (4), Sorensen (5), Thomsen (2), Jacobsen (2), Ditlevsen (15), Christiansen (8), Mikelsons (libero) oraz Bitsch (4), Bonnesen i Stenderup

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela gr. A Ligi Europejskiej mężczyzn

źródło: inf. własna, svf.sk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved