Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Siergiej Antipkin: Nie miałem motylków w brzuchu

Siergiej Antipkin: Nie miałem motylków w brzuchu

fot. archiwum

Dwa wygrane mecze reprezentacji Rosji z Iranem dały Sbornej sześć punktów w Lidze Światowej. W Kaliningradzie swój debiut zanotowało także kilku zawodników - Wolwicz, Aszczew, Pawłow oraz rozgrywający Groznego Siergiej Antipkin.

Pojawienie się w Sbornej nowych twarzy nikogo w Rosji nie zdziwiło, chociaż o Pawłowie, który jest z pochodzenia Ukraińcem, w reprezentacji Rosji mówiło się już dawno. Na przeszkodzie stał jedynie regulamin FIVB, który określa, iż w drużynie narodowej może grać tylko jeden naturalizowany zawodnik, a to miejsce należy do Białorusina Aleksandra Butko.

Siergiej Antipkin nie był nigdy znany szerszemu gronu kibiców, gdyż wcześniej nie występował w Superlidze. W ostatnim sezonie grał w Groznym i mimo tego, że nie zawojował z klubem Superligi, został powołany do reprezentacji, co stało się sensacją.

Na razie trener Woronkow nie wypuszcza pana w podstawowej szóstce, ale wchodzi pan regularnie na zmiany. W sobotę zdobył pan nawet swój pierwszy punkt w reprezentacji dzięki bloku na Irańczyku. Mocno denerwował się pan przed debiutem?



Siergiej Antipkin:Szczerze mówiąc, to nie. Nie mam co się denerwować w wieku 27 lat.

Ale nigdy nie grał pan nawet w „młodzikach".

– To prawda, ale nie miałem motylków w brzuchu. Debiut zanotowałem już wcześniej, bo w towarzyskich meczach z Brazylią.

Według Woronkowa cechuje pana szybkie rozegranie. Zawsze miał pan skłonności do szybkiej gry?

– Tak, taki styl mi imponuje, ale rozgrywający zawsze powinien brać pod uwagę charakterystykę ataku grających z nim atakujących. Na przykład w drużynie z Biełgorodu wystarczy odpowiednio dograć piłkę i zawodnicy zrobią swoje. Inne drużyny obierają taktyki. Reprezentacja Rosji może wdrożyć zarówno pierwszy, jak i drugi sposób gry, nie jesteśmy nastawieni na jeden styl.

Zdążył się pan zgrać z partnerami?

– Jeszcze nam daleko do rozumienia się bez słów. To normalne, razem trenujemy dopiero kilka tygodni. Myślę, że właśnie z tego powodu mieliśmy parę problemów z Iranem, chociaż i tak nasza drużyna pokazała charakter i poświęcenie w obronie. Atmosfera w reprezentacji jest wspaniała. Jesteśmy kolektywem.

Od początku kariery zdecydował pan, że zostanie rozgrywającym?

– Nie, zaczynałem jako atakujący, ale moi rówieśnicy byli silniejsi i mieli lepsze warunki fizyczne, dlatego trener przestawił mnie na inną pozycję.

Urodził się pan w Moskwie. Dlaczego nie grał pan w moskiewskich klubach?

Karierę zaczynałem w moskiewskim Dynamie, które grało wtedy w pierwszej lidze. Potem zostałem oddany do drugiej drużyny, ale przegrałem konkurencję o miejsce w składzie.

Dlaczego wybrał pan ofertę Groznego? Tam również musiał pan pograć kilka sezonów w pierwszej lidze, zanim wiosną zeszłego roku, dzięki wygranej nad Lokomotiwem Izumrudem, było wiadome, że Groznyj zagra w Superlidze.

– Znudziło mi się stać w kwadracie. W Kisłodowsku, gdzie zawodnicy Groznego trenują, mieszkają i przyjmują przeciwników, widziano we mnie pierwszego rozgrywającego. Byłem z tego faktu zadowolony, więc zdecydowałem się opuścić Moskwę, czego nie żałuję.

Teraz, mimo zdziwienia wielu kibiców, jest pan rozgrywającym reprezentacji Rosji. Znał pan wcześniej Woronkowa?

– Grałem przeciwko Lokomotiwowi i Kuzbassowi. A kiedy grałem w Spartaku, to Woronkow proponował mi przenosiny do Kiemierowa.

źródło: sport-express.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved