Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Michał Jaros: Łączymy tradycję z nowoczesnością

Michał Jaros: Łączymy tradycję z nowoczesnością

fot. archiwum

- Fundacja ma wprowadzić szkolenie młodych zawodniczek na nieznany do tej pory w Polsce poziom - mówi Michał Jaros, prezes Fundacji Młoda Gwardia. W rozmowie ze Strefą Siatkówki opowiedział o działaniach fundacji, Volleymanii i planach na przyszłość.

Fundacja Młoda Gwardia rozpoczęła działalność siódmego marca bieżącego roku. Czy mógłbym pana prosić o kilka słów komentarza odnośnie powstania tej inicjatywy oraz historii idei?

Michał Jaros: To prawda, oficjalny początek działalności fundacji to marzec tego roku, ale z młodymi zawodniczkami zacząłem pracować niemal dwa lata temu, wtedy jeszcze w KS-ie Gwardia Wrocław. Byłem wówczas prezesem sekcji siatkówki żeńskiej. To wtedy rozpoczęły się rozmowy o gruntownych zmianach w szkoleniu młodych zawodniczek.

Jakie są główne cele i zadania stawiane fundacji?



– Fundacja ma wprowadzić szkolenie młodych zawodniczek na nieznany do tej pory w Polsce poziom organizacyjny i merytoryczny. Chcemy stworzyć ośrodek siatkarski istotny nie tylko w kraju, ale również w Europie. Dzięki stworzeniu szerokich podstaw szkolenia zapewniamy naszym dzieciom i młodzieży warunki do wyczynowego uprawiania siatkówki.

W jednym z materiałów prasowych mogliśmy przeczytać, że gwarancją sukcesu projektu ma być połączenie tradycji Klubu Sportowego Gwardia oraz wsparcie merytoryczne i finansowe ze strony Impel Volleyball S.A. Połączenie świeżości, nowości z tradycją?

– KS Gwardia to we Wrocławiu bardzo ważna marka i wielki pokład doświadczeń z wieloletniej pracy trenerskiej. Współpraca z drużyną profesjonalną zapewnia, że projekt nie będzie oderwany od rzeczywistości profesjonalnego sportu, i – nie ma co się oszukiwać – zapewni zastrzyk środków niezbędnych do zakupów sprzętu czy utrzymania szkolenia na wysokim poziomie. Łączymy tradycję z nowoczesnością.

Klub Impel Wrocław gwarantuje wsparcie merytoryczne i finansowe. Warto jednak moim zdaniem zwrócić także uwagę na fakt, iż klub dodatkowo gwarantuje swego rodzaju mentoring dla młodych zawodniczek. Dla wielu dziewczynek spotkanie z siatkarkami ORLEN Ligi jest sporym wyróżnieniem.

– Zawodowe siatkarki będą patronowały zespołom młodzieżowym. Jestem przekonany, że młodym zawodniczkom łatwiej będzie wyobrazić sobie własny sukces w przyszłości, gdy będą w stałym kontakcie z profesjonalistkami. A jak wiadomo, wizualizacja sukcesu daje najwięcej siły do pracy i ciężkich treningów!

Volleymania jest pierwszym znaczącym projektem fundacji i zarazem na chwilę obecną filarem jej działania. Czym jest wspomniana Volleymania?

– Program skierowany jest do uczennic wrocławskich szkół podstawowych i ma na celu popularyzację siatkówki we Wrocławiu oraz podniesienie poziomu wyszkolenia dziewcząt w piłce siatkowej. Rozpoczął się z początkiem marca i do końca roku ma być prowadzony w 28 szkołach w mieście. Obecnie udział w nim biorą 22 placówki. Dodatkowo realizowany jest w 16 podstawówkach poza Wrocławiem. Oprócz zajęć, które odbywać się będą dwa razy w tygodniu, drużyny szkolne zmierzą się raz w miesiącu w turniejach minisiatkówki.

Fundacja i projekt działają już od ponad dwóch miesięcy. Co udało się dotychczas zrealizować i nad czym jeszcze pracujecie?

– Wprowadziliśmy indywidualne podejście do szkolenia zawodniczek. Na poziomie juniorskim zajmujemy się specjalnie skrojonym programem rozwoju umiejętności i projektowania kariery zawodniczej. Nie naciskamy na przedwczesne sukcesy sportowe.

– Rozpoczęliśmy proces prawdziwej popularyzacji sportu. Dzisiaj na Dolnym Śląsku trenuje siatkówkę 800 dziewczynek z klas 4-6 szkół podstawowych. Zorganizowaliśmy kilkanaście turniejów siatkarskich, na niektórych grało nawet ponad 300 zawodniczek. Jak na pierwsze miesiące funkcjonowania – uważam, że zrobiliśmy całkiem sporo. Ale będzie więcej.

W jednym z wywiadów wspomniał pan, że w tej chwili fundacja ma dwadzieścia dwa ośrodki szkoleniowe we Wrocławiu i piętnaście na terenie Dolnego Śląska. Ośrodki szkoleniowe w dużym stopniu oparte są o placówki oświaty. Czy ta współpraca ze szkołami na terenie Dolnego Śląska układa się bezproblemowo i szkoły chętnie decydują się na nią?

– Dodatkowe zajęcia na terenie szkół to de facto poszerzenie ich oferty zajęć pozalekcyjnych i Volleymania stanowi dla nich pewną dodatkową wartość. Nie dziwi zatem, że nie wystąpiły większe problemy przy tej części projektu.

Oprócz zajęć treningowych, młode zawodniczki mają szansę uczestniczyć w turniejach, które są okazją do sprawdzenia swojej formy i efektów szkolenia. Czy wspomniana rywalizacja, pana zdaniem, może stać się dodatkowym motywatorem do cięższej pracy?

– Siatkówka dla naszych wychowanek to ma być przede wszystkim zabawa i rozwój. Do pewnego momentu rywalizacja powinna być tylko dodatkiem do rzetelnego treningu. Zawodniczki powinny oswajać się z presją związaną z udziałem w zawodach i wagą każdego punktu, każdej piłki. Z czasem zdobyte w ten sposób doświadczenie będzie procentowało. Rywalizacja może być świetnym motywatorem, ale mamy do czynienia z bardzo młodymi osobami, które bardzo różnie reagują np. na porażki. Dlatego z wielką walką o ligowe punkty nie ma co się spieszyć.

Jaka jest pana wizja tego projektu – w przyszłości do realizacji włączy się coraz więcej placówek. Czy w takiej sytuacji najzdolniejsza młodzież z wybranych ośrodków będzie przenoszona do jednej wspólnej placówki czy raczej nie ma mowy o tworzeniu ośrodka dla najlepszych? Jaka jest przyszłość działań Młodej Gwardii?

– Taki ośrodek funkcjonuje już od kilku lat we Wrocławiu i będziemy go rozwijać. W przyszłości mamy nadzieję rozwinąć go na dużo większą skalę. Mając dziewczynki na miejscu, będziemy mogli dbać o ich dobre wychowanie – nie liczy się wyłącznie sport. Nie każda młoda zawodniczka będzie w przyszłości zawodową siatkarką. Dlatego musimy kłaść duży nacisk na naukę i budowanie wrażliwości na sprawy społeczne – poprzez projekty charytatywne, do udziału w których chcemy zachęcać nasze podopieczne.

Czy przyszłościowo projekt ma szansę wyjść poza ramy jednego województwa? Jeśli tak, to czy wtedy w dalszym ciągu będzie on oparty o kluby z Wrocławia?

– Już dzisiaj dla Młodej Gwardii grają zawodniczki pochodzące spoza Wrocławia. Chcemy budować jak najszerszą platformę szkoleniową w ścisłej współpracy z Impel Volleyball S.A., dlatego do tej pory nie było mowy o włączaniu w projekt innych klubów.

Projekt Volleymanii skierowany jest do młodych zawodniczek. Czy jednak fundacja planuje realizacje albo realizuje jakieś przedsięwzięcia, których adresatem byliby młodzi zawodnicy?

– Dziś budujemy system szkolenia w oparciu o pierwszą drużynę Impel Volleyball. Mamy wszystkie karty w ręku, jesteśmy w stanie kształtować zawodniczki od początku drogi, na zawodowstwie kończąc. Możemy pokazać dziewczynkom ścieżkę rozwoju. Jednak wiem, że siatkówka to w takim samym stopniu gra żeńska, jak i męska. Niczego nie wykluczamy, ale dziś takich planów nie ma.

Czy poza projektem Volleymanii fundacja planuje jeszcze realizacje innych projektów w zakresie aktywizacji dzieci czy propagowania siatkówki wśród wrocławian?

– Zdecydowanie tak! Ale o tym będziemy głośno mówić w swoim czasie.

„Chciałbym, aby Fundacja Młoda Gwardia stworzyła w Polsce nową jakość szkolenia młodych siatkarek i siatkarzy" – to pana słowa z konferencji inaugurującej Volleymanię. Jaka jest zatem pana wizja szkolenia młodzieży?

– Dzięki szerokiej współpracy z ośrodkami szkolnymi możemy szukać nieoszlifowanych talentów w bardzo obszernej próbie młodych zawodniczek. Dzięki temu wyłowimy wiele prawdziwych diamentów.

– Rozpoczynamy szkolenie z indywidualnym podejściem do rozwoju i budowania kariery zawodniczek. Nie nastawiamy się na wywieranie presji na szybkie sukcesy sportowe, juniorki nie tego potrzebują. Projektujemy kariery, skupiamy się na rozwoju umiejętności.

– Dodatkowo, jak już mówiłem, nie zaniedbujemy rozwoju pozasportowej aktywności dziewczynek – nauki i działalności społecznej.

Jak pan wspomniał w jednej z wypowiedzi, przewidywane efekty opracowywane są w perspektywie długoletniej. Jakie zatem są przyszłościowe cele, do osiągniecia których będziecie dążyć – te bliższe i te dalsze?

– Młoda Gwardia będzie największym ośrodkiem szkolenia siatkarek w Polsce i jednym z największych w Europie. Już wkrótce trenować będzie z nami ponad 1000 dziewczynek, a z czasem ta liczba będzie rosła. Z ich grona będziemy wyławiać diamenty, które po odpowiednim oszlifowaniu dadzą nam dużo radości w trakcie meczów zawodowej drużyny Impelu i – mam nadzieję – reprezentacji Polski.

Czas na pytanie może nieco bardziej uszczypliwe. Dlaczego projekt, który jest jedną z większych inicjatyw w zakresie sportowego szkolenia młodzieży w Polsce, nie ma własnej strony internetowej, a do tego jest w bardzo małym stopniu promowany i reklamowany? Odnoszę wrażenie, że nie chcecie chwalić się swoimi sukcesami?

Dzisiaj wszystkie najważniejsze informacje są na portalach społecznościowych. Strona internetowa jest w trakcie konstrukcji, zapraszamy już wkrótce. W tym momencie skupiamy się na naszych zawodniczkach. Efekty przychodzą bardzo szybko, dlatego już niedługo będziemy mieli obowiązek bardziej się nimi chwalić.

* rozmawiał Sebastian Solecki (Strefa Siatkówki)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved