Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Katarzyna Kociołek: Zawsze będę chciała mieć styczność ze sportem

Katarzyna Kociołek: Zawsze będę chciała mieć styczność ze sportem

fot. FIVB

Katarzyna Kociołek była jedną z zawodniczek reprezentujących Polskę podczas MŚ U-23 w Mysłowicach. Chociaż jej i Darii Paszek nie udało się zdobyć medalu, to jednak siatkarka nie składa broni. Przed nią kolejna ważna impreza - MŚ do lat 19.

Zdobyłaś złoty i srebrny medal mistrzostw świata do lat 19. Masz na swoim koncie także złote i brązowe medale mistrzostw Europy. Jakie to uczucie osiągać tak wielkie sukcesy w tak młodym wieku?

Katarzyna Kociołek:Takie osiągnięcia to niesamowite uczucie. Są dla mnie motywacją do jeszcze większej walki, o jeszcze wyższe wyniki. Ale myślę, że w pewnym sensie są też przygotowaniem do siatkówki na jeszcze wyższym poziomie.



Przez długi czas grałaś w parze z nieco starszą od ciebie Karoliną Baran, później z twoją rówieśniczką, Jagodą Gruszczyńską. Teraz grasz z bardziej doświadczoną Darią Paszek. Jak odnajdujesz się w roli tej mniej doświadczonej zawodniczki w drużynie?

Karolina Baran jest tylko rok starsza ode mnie, więc nie czuje się tej różnicy. Grałam z nią w tamtym roku, ale później Karolina miała kontuzję i nie mogła uczestniczyć w imprezach międzynarodowych. Z Jagodą Gruszczyńską gram, trenuję, że tak powiem, na co dzień. Natomiast z Darią Paszek zagrałam ostatnio w Mysłowicach na MŚ do lat 23 i zagramy prawdopodobnie razem na MŚ w Starych Jabłonkach. Na tym chyba skończy się moja przygoda z Darią, ponieważ po wakacjach wraca ona na halę. Jak już wspomniałam, nie czuję różnicy wiekowej czy tej związanej z doświadczeniem. Zwłaszcza, że normalnie gram w parze z Jagodą, która jest w moim wieku.

Czy tak częsta zmiana partnerek nie wpływa niekorzystnie na rezultaty?

Myślę, że to, że z Darią trenowałyśmy tak krótko, bo trochę ponad 2 tygodnie, mogło mieć niewielki wpływ na naszą grę. Jednak przegrana w Mysłowicach była "na nasze życzenie”, nie pokazałyśmy tego, co najlepiej umiemy i przez to nie udało nam się przejść do III rundy. Z Karoliną bardzo długo nie trenowałam i na razie nie mamy informacji, czy w ogóle zagramy w tym sezonie razem. A z Jagodą nie mamy na szczęście problemu ze zgrywaniem się po długich przerwach, podczas których gramy z innymi partnerkami.

Jakie masz plany na przyszłość? Chciałabyś kontynuować swoją karierę na plaży czy spróbować swoich sił w siatkówce halowej?

Ciężko coś mówić o planach na przyszłość. Oczywiście studia. Bardzo bym chciała kontynuować grę na plaży, ale to też nie do końca ode mnie zależy. Czy będzie to profesjonalna siatkówka czy tylko amatorska – okaże się, ale zawsze będę chciała mieć styczność ze sportem. Czasem tęsknię za graniem w hali, ale myślę, że jest to rzecz normalna. Mimo to, jak na razie nie chciałabym wracać do gry w siatkówkę halową.

W tej nowo utworzonej parze z Darią Paszek wygrałyście w tym roku Puchar Polski. Potem na MŚ W-23 w Mysłowicach wszyscy liczyliśmy, że sięgniecie po medal. Przegrałyście jednak minimalnie z Czeszkami… Czego twoim zdaniem zabrakło?

Niestety, nie udało się wygrać z Czeszkami. Przegrałyśmy 2:0 na przewagi. Zabrakło nam w tym meczu kończących akcji. Czeszki "grały, co chciały”, nie mogłyśmy obronić wielu piłek, a jeszcze więcej skończyć. Nie wiem do końca czym było to spowodowane, może słabszym zgraniem, albo po prostu to był właśnie ten gorszy mecz w turnieju, bo niestety takie też się zdarzają.

Jaka jest teraz dla ciebie docelowa impreza? Jest szansa, że zobaczymy cię w Starych Jabłonkach?

Moją docelową imprezą są MŚ do lat 19 w Portugalii. Gram tam w parze z Jagodą Gruszczyńską i mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć jak najlepszy wynik. Będziemy o to walczyć. Jeśli chodzi o MŚ w Starych Jabłonkach, to jak już wspomniałam, zagram na nich z Darią Paszek. Uważam, że sam udział w takich zawodach jest niesamowitym osiągnięciem. Pomimo bardzo wysokiego poziomu turnieju, ze względu na zespoły, które tam zagrają, postaram pokazać się z jak najlepszej strony.

Wam się nie udało, ale nasza męska para, Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, zdobyła złoty medal mistrzostw świata… Czy te sukcesy w niższych kategoriach wiekowych przeniosą się na seniorską siatkówkę plażową?

Mam nadzieję, że w seniorskiej siatkówce plażowej również będzie wiele osiągnięć. Jednak myślę, że jest to bardzo duże wyzwanie. Jest to już siatkówka na najwyższym poziomie i ciężko jest się przebić przez najlepsze i najbardziej doświadczone pary na świecie, ale wierzę, że ciężka praca zaowocuje w kolejnych sezonach i oczywiście w tym, który właśnie się rozpoczął.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved