Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Biało-czerwoni walczyli, ale to nie wystarczyło

LŚ, gr. A: Biało-czerwoni walczyli, ale to nie wystarczyło

fot. archiwum

Kibice, oglądający starcie Polaków z Brazylijczykam, nie mogli narzekać na niedobór emocji, bowiem oba teamy stworzyły znakomite widowisko. Ostatecznie jednak lepsi okazali się gracze z Kraju Kawy, którzy tym samym wywożą z Polski dwa cenne zwycięstwa.

Inauguracyjna partia drugiego spotkania biało-czerwonych z Brazylijczykami rozpoczęła się od kapitalnej akcji Edera na środku siatki. Jednak blok Polaków i as serwisowy Marcina Możdżonka pozwoliły gospodarzom objąć prowadzenie 3:1. Do radości podopiecznych Andrei Anastiasiego przyczynił się także atakujący Brazylii, Vissotto, który kilkakrotnie pomylił się w ataku. Chwilę później Brazylijczyk zrehabilitował się, zdobywając punkt prosto z zagrywki, lecz kolejny jego serwis powędrował w aut. Po skutecznym ataku Zbigniewa Bartmana reprezentacja Polski zeszła na pierwszą przerwę techniczną z trzema oczkami przewagi. Szósty punkt po powrocie pod siatkę zapisał na koncie swojej drużyny Lucas. Dobre akcje w wykonaniu kapitana naszego zespołu dawały Polakom kolejne oczka. Brazylijczycy nie poddawali się ani przez chwilę i po skutecznym bloku na Bartoszu Kurku oraz za sprawą mocnych ataków Edera zminimalizowali dystans dzielący ich od gospodarzy (10:11). Jednak podopieczni trenera Anastasiego wciąż kontrolowali boiskowe wydarzenia. Efektywne zagrania Kurka oraz błędy w zagrywce Dantego, Edera i Williama sprawiły, że na drugiej przerwie technicznej Polacy prowadzili trzema oczkami. Po wznowieniu gry goście zaczęli odrabiać straty. Dobre zagrania w wykonaniu Lucarelliego i Lucasa szybko doprowadziły do remisu 16:16 i od tego momentu kibice zgromadzeni w Atlas Arenie byli świadkami rywalizacji punkt za punkt. Od stanu 21:21 mocne ataki Bartmana przeplatane były świetnymi akcjami Vissotto. Dopiero czwarta piłka setowa okazała się być szczęśliwa dla rywali. Seta zakończył Lucas, blokując Marcina Możdżonka.

Drugą partię reprezentanci Polski rozpoczęli od zdobycia dwóch kolejnych oczek, jednak ich  błędy w zagrywce sprawiły, że goście szybko doprowadzili do remisu 3:3. Dzięki asom serwisowym Santosa i Vissotto Brazylijczycy mogli cieszyć się z całej serii punktów. Na drugiej przerwie technicznej to podopieczni Bernardo Rezende prowadzili 8:5. Po wznowieniu gry, choć biało-czerwoni starali się dotrzymać kroku rywalom, przewaga gości wciąż rosła. Świetne zagrania Dantego i Vissotto oraz nieporozumienia w polskim zespole dały siedmiopunktowe prowadzenie Canarinhos na drugiej przerwie technicznej. Po powrocie pod siatkę w polu serwisowym nie popisał się zarówno Isac Santos, jak i Michał Winiarski. Polacy jednak nie odpuszczali, starając się "gonić" wynik, lecz dopiero błędy Dantego i Vissotto oraz efektywne sforsowanie bloku przez Winiarskiego pozwoliły im zbliżyć się do rywali. W końcówce, mimo starań Polaków, to goście mogli cieszyć się pierwszą piłką setową po autowym zagraniu polskiego atakującego (24:21). Radość z szybkiej wygranej odebrał kolegom Lucarelli, serwując w siatkę. Dopiero Eder zakończył partię zagraniem z krótkiej.

Trzecią odsłonę pewnym atakiem rozpoczął Leonardo Vissotto. Dzięki zepsutym zagrywkom Brazylijczyków i skutecznemu blokowi środkowych, Polakom udało się doprowadzić do remisu. Gra stanęła pod znakiem rywalizacji punkt za punkt do pierwszej przerwy technicznej, gdzie to gospodarze mogli pochwalić się minimalną przewagą (8:7). Również po wznowieniu gry toczyła się bardzo wyrównana walka. Dobre akcje po obu stronach siatki przeplatały się z błędami zarówno gości, jak i gospodarzy. Na drugiej przerwie technicznej ponownie Polacy cieszyli się z jednego oczka zapasu, a siedemnasty punkt sprezentował biało-czerwonym Vissotto, przekraczając linię trzeciego metra podczas ataku. Od tego momentu dominacja gospodarzy zaczęła rosnąć. Potrójny blok Polaków, świetna zagrywka Michała Ruciaka i błędy Brazylijczyków w polu serwisowym sprawiły, że w ostatniej fazie seta Polacy prowadzili 22:18. Pierwsza piłka setowa dla podopiecznych Anastasiego pojawiła się przy wyniku 24:22. Polakom nie od razu udało się zakończyć partię, bowiem zagrywkę zepsuł Dawid Konarski. Chwilę później podobnie zachował się Lucarelli, oddając gospodarzom ostatni punkt.



Choć pierwszy punkt w czwartej partii zdobył Dante Amaral, dobre akcje Winiarskiego sprawiły, że Polacy szybko wyszli na prowadzenie 3:1. Dopiero kolejne skuteczne ataki Dantego i błąd Bartmana w zagrywce doprowadziły do remisu 4:4. Gospodarze jednak nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia. As serwisowy Winiarskiego oraz efektywne zagranie Nowakowskiego przyczyniły się do trzypunktowej przewagi podopiecznych Anastasiego na pierwszej przerwie technicznej. Powrót pod siatkę to szóste oczko na koncie Brazylijczyków, zapisane przez atakującego drużyny. Skuteczne zagranie w wykonaniu Bartmana i pojedynczy blok Możdżonka na Ederze zwiększyły dominację gospodarzy. Po raz kolejny kibice byli świadkami serii zepsutych zagrywek po obu stronach siatki. Mimo tego to Polacy zeszli na drugą przerwę techniczną z wysokim prowadzeniem (16:11). Po wznowieniu gry kolejny punkt powędrował na konto rywali po świetnym ataku Wallace’a, jednak skuteczny blok i dobre zagrywki Polaków sprawiły, że to oni mieli cztery oczka zapasu, wchodząc w decydującą fazę czwartej partii (20:16). Mimo skutecznych ataków Dantego i błędu Kubiaka w polu serwisowym to gospodarze cieszyli się z pierwszej piłki setowej przy pięciopunktowej przewadze. Na boisku pojawił się wówczas Michał Ruciak, by po chwili opuścić je po zepsutej zagrywce. W następnej akcji pomylił się Piotr Nowakowski, atakując w aut, lecz chwilę później zrehabilitował się, zdobywając ostatnie oczko.

W kolejnej partii to Brazylijczycy szybko objęli prowadzenie dzięki dobrej grze Leandro Vissotto, Isaca Santosa i błędom Polaków. Zepsuty atak Bartmana i nieporadność w obronie polskiej reprezentacji dały Brazylijczykom trzy oczka przewagi przy zamianie stron. Podopieczni Bernardo Rezende popisywali się dodatkowo skutecznym blokiem i pewnymi atakami, a punkt prosto z zagrywki zdobył Isac Santos, dając swojemu teamowi piłkę meczową. Chwilę później zepsuł zagrywkę, czym oddalił zakończenie meczu. Polacy do końca się nie poddali – as serwisowy Michała Winiarskiego jeszcze nie pozwolił Canarinhos cieszyć się ze zwycięstwa. Kolejna zagrywka polskiego przyjmującego wylądowała jednak poza boiskiem, kończąc tie-breaka wynikiem 15:10 na korzyść gości.

MVP: Bruno Rezende

Polska – Brazylia 2:3
(26:28, 22:25, 25:23, 25:20, 10:15)

Składy zespołów:
Polska: Nowakowski (10), Kurek (4), Bartman (15), Kubiak (8), Żygadło (1), Możdżonek (12), Zatorski (libero) oraz Winiarski (13), Konarski i Ruciak (1)
Brazylia: Bruno (1), Eder (12), Vissotto (26), Lucarelli (9), Lucas (4), Dante (14), Mario Jr (libero) oraz Santos (8), Wallace (4), William i Fonteles

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. A Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved