Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Paweł Zatorski: Faworytem nie był nikt

Paweł Zatorski: Faworytem nie był nikt

fot. Joanna Skólimowska

Od przegranej 1:3 z Brazylią polska reprezentacja rozpoczęła rywalizację w Lidze Światowej. - Nie potrafię powiedzieć, co zawiodło. Na pewno jest mi bardzo żal, że przegraliśmy te sety, które była szansa wygrać - mówił po meczu Paweł Zatorski.

W piątkowym spotkaniu decyzją trenera Andrei Anastasiego libero Skry Bełchatów zastąpił w podstawowej szóstce reprezentacji bardziej doświadczonego Krzysztofa Ignaczaka.Nie chcę oceniać siebie, tak samo jak nie oceniam żadnego z kolegów – powiedział Paweł Zatorski, odnosząc się do prośby o ocenę swojego występu. – Dla mnie to był wielki dzień, że pojawiłem się na boisku przed kibicami naszej reprezentacji. To było dla mnie naprawdę wielkie szczęście móc tu zagrać, ale trochę popsuł je wynik meczu. Nie potrafię ocenić na gorąco, co zawiodło – dodał. – W trakcie meczu patrzymy tylko na kolejną akcję i nie skupiamy się na tym, co było przed chwilą, także ciężko mi tutaj cokolwiek powiedzieć. Szczerze mówiąc, nie pamiętam nawet zbyt wielu akcji, które miały miejsce w tym spotkaniu (śmiech) – przyznał libero.

W tegorocznej edycji Ligi Światowej Polacy po raz pierwszy w historii rozgrywek występują w roli obrońców tytułu. Czy na postawę biało-czerwonych w meczu z Canarinhos nie wpłynęła presja oczekiwań, jaka ciąży na faworycie? – Myślę, że faworytem dzisiaj nie był tu nikt, bo i Polska jest uważana za mocny zespół, i Brazylia wciąż jest jedną z najlepszych drużyn na świecie. Zresztą wszystkie zespoły w naszej grupie są według mnie bardzo mocne i stawka będzie bardzo wyrównana. Ja więc tutaj jakiejś wielkiej presji nie odczuwałem, mimo że był to jeden z moich pierwszych meczów w podstawowym składzie reprezentacji. Myślę, że nie ma co mówić o presji, tylko bardziej o niewykorzystanych sytuacjach – skomentował zawodnik.

Polacy kilkakrotnie wychodzili bowiem w meczu na prowadzenie, ale za każdym razem, poza wygranym trzecim setem, nie potrafili utrzymać przewagi do końca. – Na pewno jest mi bardzo żal, że przegraliśmy te sety, które była szansa wygrać. Cieszy mnie jednak to, że były te punkty zaczepienia i mogę pozytywnie patrzeć w przyszłość. Naprawdę wierzę w to, że w niedzielę się odrodzimy – zakończył libero polskiej ekipy.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved