Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. do ME K: Zwycięstwo Białorusi w złotym secie i awans do ME

Kwal. do ME K: Zwycięstwo Białorusi w złotym secie i awans do ME

fot. archiwum

Reprezentacja Słowacji kobiet wygrała w Popradzie mecz kwalifikacyjny do mistrzostw Europy z Białorusią, ale nie zagra w tegorocznych mistrzostwach Starego Kontynentu. Podopieczne trenera Cady zagrały w mocno eksperymentalnym składzie.

Słowackie siatkarki przystąpiły do meczu z Białorusią zdziesiątkowane wirusem, który zaatakował je w środę wieczorem. Problemy żołądkowe miały wszystkie zawodniczki oprócz Stankovianskiej i Kubovej. W drużynie zagrała Monika Smak znana z występów w polskiej lidze, ponadto nie zagrała Dudova , która nie była w pełni dyspozycyjna.

Białoruś od samego początku meczu narzuciła swój styl gry i objęła prowadzenie 3:0. Dzięki dobrej grze Kubovej gospodynie zniwelowały straty do jednego punktu (2:3). Od tego momentu ton wydarzeniom na boisku nadawała ekipa z Białorusi, która prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:5, a wkrótce potem 11:5. Grająca w eksperymentalnym składzie reprezentacja Słowacji próbowała przeciwstawić się swoim rywalkom, lecz na niewiele się to zdało. Po dokładnym ataku Stankovianskiej było 9:13 i to praktycznie wszystko, na co stać było gospodynie, które gładko przegrały pierwszego seta w stosunku 15:25.

W drugim secie przyjezdne prowadziły 2:0, lecz gospodynie nie zamierzały się poddawać i po dobrej grze Pencovej to one wyszły na prowadzenie 4:2. Słowaczki dzięki dobrej grze w bloku miały jeden punkt przewagi nad swoimi rywalkami na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Obie drużyny grały punkt za punkt, a mecz mógł się podobać zgromadzonej publiczności. Miejscowe prowadziły 11:9 po ataku Pencovej, lecz na drugiej przerwie technicznej Białorusinki miały jedno "oczko" przewagi nad Słowacją. Pierwszoplanową postacią w ekipie Białorusi była występująca na co dzień we francuskim zespole z Cannes Tatjana Markiewicz. Zryw gospodyń dał im prowadzenie 18:16, a wkrótce potem było 19:16. Jak się później okazało, były to decydujące akcje tego seta, po których Białoruś nie podjęła już walki. Nie do zatrzymania w ataku były Stankovianska i Kubova, a bardzo dobrze rozgrywała Monika Smak. Słowaczki wygrały tego seta w stosunku 25:19 i wyrównały stan meczu na 1:1.



Podbudowane zwycięstwem w drugim secie Słowaczki rozpoczęły od mocnego uderzenia trzecią partię, po dobrych serwach Pencovej było 8:4, a po skutecznej grze w bloku Crkoňovej gospodynie prowadziły 10:5, zupełnie dominowały i kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Przy stanie 14:8 dla Słowacji o czas poprosił białoruski szkoleniowiec, lecz na niewiele się to zdało, słowackie siatkarki były nie do zatrzymania i utrzymały sześciopunktową przewagę (18:12), a bardzo dobrze w bloku spisywała się Drobňáková. Podopieczne trenera Cady wygrały trzeciego seta 25:17 i prowadziły 2:1 w spotkaniu.

W czwartym secie Białorusinki na samym początku objęły prowadzenie 2:0, ale riposta gospodyń była natychmiastowa i po dobrych akcjach Drobňákovej i Stankovianskej Słowaczki wyszły na prowadzenie 6:3. Z każdą niemal akcją rosła przewaga gospodyń, a rywalki nie były w stanie im się przeciwstawić. Raz za razem każda ze słowackich siatkarek popisywała się indywidualnymi akcjami i na efekty tego nie trzeba było długo czekać, gospodynie prowadziły 11:5, 13:6 i 19:8. Zadowolone wysokim prowadzeniem Słowaczki zaczęły seryjnie tracić punkty i przy stanie 20:15 o przerwę na żądanie poprosił trener Cada. Jak się później okazało, było to dobre posunięcie słowackiego szkoleniowca. Ostatecznie gospodynie wygrały tego seta w stosunku 25:20 i o wszystkim miał zadecydować złoty set.

Gospodynie bardzo dobrze zaczęły decydującą partię spotkania i po dzięki dobrej dyspozycji Moniki Smak prowadziły 3:0. Przyjezdne nie pozostały dłużne i zniwelowały straty do jednego punktu (3:4). Wydawało się, że to gospodynie będą cieszyły się z awansu do mistrzostw Europy, ponieważ niemal przez cały czas dominowały w tym secie i prowadziły 8:6, 10:7. Od stanu 11:7 gra Słowaczek załamała się i inicjatywę przejęły przyjezdne, które doprowadziły do stanu 12:11 dla Słowacji. Wprawdzie podopieczne Cady zdobyły jeszcze punkt po błędzie własnym swoich rywalek (13:11), lecz to wszystko, na co było je stać w tym secie. W dramatycznej końcówce złotego seta więcej opanowania wykazały Białorusinki, które wygrały 16:14 i to one mogą cieszyć się z awansu do mistrzostw Europy.

Słowacja – Białoruś 3:1
(15:25, 25:19, 25:17, 25:20), złoty set: 14:16

Składy zespołów:
Słowacja: Smák, Drobňáková, Pencová, Stankovianska, Kubová, Crkoňová, Valachová-Soares (libero)
Białoruś: Tumas, Palczewska, Kalinowska, Harelik, Markiewicz, Barysewicz, Pauliukouska (libero) oraz Szewczenko, Malasai, Michailenko, Tsupranawa i Jemialianczuk

Powiedzieli po meczu:

Miroslav Cada: – Ciężko mi ocenić naszą postawę w tym meczu, wpływ na nią miały problemy zdrowotne, byliśmy bardzo blisko wywalczenia awansu do mistrzostw Europy. Jestem zawiedziony i rozczarowany tym wynikiem. Bardzo dobrze zagrały Monika Smak, która ostatnio nie trenowała, oraz Stankovianska i Kubová. Mam wieli szacunek i uznanie dla zawodniczek, które zagrały z gorączką i były bardzo wyczerpane przebytą chorobą.

Monika Smak:Walczyłyśmy same ze sobą, z chorobą, która nas dopadła. W złotym secie prowadziłyśmy niemal od początku, ale potem popełniłyśmy proste błędy, które sprawiły, że przegrałyśmy ważny dla nas mecz i nie pojedziemy na mistrzostwa. Nie winię dziewczyn, ponieważ zagrały dobrze, jednak w trudnych chwilach trzeba wykazać więcej opanowania i cierpliwości.

Monika Stankovianska: – Po długim czasie nieobecności w reprezentacji Słowacji dostałam szansę gry w pierwszej szóstce, ale mecz ten zakończył się naszą porażką. Zabrakło nam szczęścia w złotym secie. Mam nadzieję, że doczekam awansu do mistrzostw Europy i w nich zagram.

źródło: inf. własna, svf.sk

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved