Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. B: Wygrane siatkarzy Rosji, Serbii i Włoch

LŚ, gr. B: Wygrane siatkarzy Rosji, Serbii i Włoch

fot. FIVB

Irańczycy jak równy z równym walczyli z Rosjanami przez pierwsze dwa sety. W pojedynku Włochów z Niemcami górą była ekipa Mauro Berruto. W meczu rozgrywanym w Hawanie lepsi od brązowych medalistów ostatniej edycji okazali się Serbowie.

Zarówno Rosjanie, jak i Irańczycy z bardzo dobrej strony zaprezentowali się w ostatnich meczach towarzyskich przed startem rozgrywek Ligi Światowej w grupie B. Wysoka forma w sprawdzianach z Brazylijczykami i Bułgarami przeniosła się na dyspozycję obu ekip w pierwszym spotkaniu w Kaliningradzie, które lepiej rozpoczęło się dla przyjezdnych. Podopieczni Julio Valesco w premierowej odsłonie meczu utrzymywali jednopunktowe prowadzenie, jednak po akcjach Dmitrija Muserskiego i Nikołaja Pawłowa to Rosjanie prowadzili na pierwszej przerwie technicznej. Po wznowieniu gry goście szybko przejęli inicjatywę, odskakując na dwa oczka (16:14), jednak zespół Siergieja Makarowa zdołał wyrównać przy stanie 21:21 i wygrać cztery kolejne piłki (25:21).

Także druga partia lepiej zaczęła się dla siatkarzy z kontynentu azjatyckiego. Iran prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:7, ale gdy coraz aktywniejszy na boisku był Jewgienij Siwożelez, Julio Valesco poprosił o pierwszą przerwę dla zespołu. Argentyńczyk próbował również rotować składem, ale Rosjanie nie dawali za wygraną, zwyciężając 25:22.

Po zmianie stron uskrzydleni siatkarze Sbornej całkowicie przejęli inicjatywę w meczu, której rywale nie potrafili już przełamać. Przy stanie 8:13 trener Valesco próbował jeszcze zmotywować swoich podopiecznych, jednak Rosjanie konsekwentnie zmierzali po zwycięstwo, pewnie wygrywając 25:17.



Rosja – Iran 3:0
(25:21, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
Rosja: Makarow, Siwożelez (10), Pawłow (10), Aszczew (5), Muserskij (13), Ilinych (15), Werbow (libero) oraz Antipkin i Wolwicz (1)
Iran: Mahmoudi (11), Marouflakrani, Ghaemi (6), Mousavi (7), Fayazi (2), Tashakori (6), Zarif (libero) oraz Gholami (4), Zarini (3), Ghafour i Mahdavi


Pojedynek Włochów z Niemcami zakończył się bardzo szybko, bo już po trzech setach, chociaż początek spotkania wcale na to nie wskazywał. Oba zespoły szły punkt za punkt do stanu 6:6, kiedy na skrzydle uaktywnił się Ivan Zaytsev. Przyjmujący reprezentacji Włoch zapisał na swoim koncie 8 oczek, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa 25:15.

Druga partia była najbardziej zacięta. Grę gospodarzy bardzo dobrze prowadził Dragan Travica, dzięki czemu utrzymywała się lekka przewaga gospodarzy. Po drugiej stronie siatki z dobrej strony zaprezentował się Denis Kaliberda, jednak nasi zachodni sąsiedzi odrobili straty po serii bloków Lukasa Kampy na Cristianie Savanim (17:17). Losy partii rozstrzygnęły się dopiero w końcówce. Simone Parodi zatrzymał Christiana Fromma i Kaliberdę, dzięki czemu Włosi prowadzili w meczu 2:0.

Początek trzeciej partii należał do Niemców, jednak po pierwszej przerwie technicznej (7:8) do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Po asach serwisowych Zajcewa ekipa Mauro Berruto wyszła na 11:9, a po kolejnych atakach swojego skrzydłowego prowadziła 16:12. Rywale próbowali walczyć, jednak siatkarze z Półwyspu Apenińskiego kontrolowali wydarzenia na boisku, głównie dzięki skutecznemu blokowi, zwyciężając 25:21.

Włochy – Niemcy 3:0
(25:15, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Włochy: Beretta (7), Parodi (9), Zaytsev (17), Savani (12), Travica (7), Birarelli (7), Rossini (libero) oraz Giovi i Piano
Niemcy: Fromm (4), Kaliberda (16), Böhme (7), Schöps (2), Kampa (1), Broshog (2), Tille (libero) oraz Westphal (4), Höhne (2), Steuerwald, Collin (1) i Hirsch


Początek spotkania rozgrywanego w Hawanie należał do podopiecznych Igora Kolakovicia, którzy po udanym ataku Nikoli Kovačevicia powadzili już 2:0. Kilka akcji później jednakże Yordan Bisset popisał się mądrym plasem, blokiem a Danger Quintana asem i to gospodarze prowadzili 4:3. Serbowie próbowali odzyskać prowadzenie, lecz przez kubański blok nie mógł przebić się Aleksandar Atanasijević (5:5) i dokonali tego dopiero po ataku Dragana Stankovicia (6:5). Od tego momentu oba teamy grały punkt za punkt, a minimalną przewagą na pierwszej przerwie technicznej cieszyli się gracze z Europy. Przez długi czas żadna z drużyn nie mogła objąć wyższego prowadzenia, a na tablicy wyników utrzymywał się remis (11:11). Obie ekipy nie forsowały także tempa, psując dodatkowo wiele zagrywek. Dopiero po błędzie w ataku Bisseta Serbowie cieszyli się z dwupunktowej zaliczki, a tuż po tym asa posłał Stanković (14:11), w związku z czym Orlando Samuels Blackwood zdecydował się poprosić o czas. Przerwa nie podziała mobilizująco na jego podopiecznych, bowiem chwilę po powrocie na boisko stracili kolejne dwa oczka (11:16). Wiele problemów Kubańczykom sprawiały zagrywki Stankovicia, lecz gdy ten w końcu się pomylił, przypomniał o sobie Isbel Mesa, popisując się efektownym blokiem na Nikoli Kovačeviciu (13:17). Siatkarze z Gorącej Wyspy starali się odrabiać straty, jednakże na przeszkodzie stanęły im zagrywki Nemanji Petricia, a dodatkowo mieli oni problemy z przebiciem się przez serbski blok (14:21). Wynik seta ustalił Marko Ivović, który pojawił się w polu serwisowym, popisując się asem (25:17).

Serbowie udanie rozpoczęli również drugą odsłonę potyczki. Zagrywki Nemanji Petricia sprawiały gospodarzom ogromne trudności w przyjęciu, co zaowocowało prowadzeniem 2:0. Kubańczycy na ich dobre zagrania odpowiadali atakami ze środka w wykonaniu Danger Quintany (3:4) i zupełnie jak w poprzedniej partii, tak i teraz rozgorzała zacięta walka (7:7), lecz tym razem to miejscowi mieli oczko zapasu na pierwszej przerwie technicznej. Po serbskiej stronie siatki jednakże nie do zatrzymania był dobrze znany w Polsce Nikola Kovačević (9:8). Ponadto gracze trenera Blackwooda oddawali rywalom „darmowe” punkty, posyłając zagrywki w pół siatki (10:12), zaś europejczycy ponownie zaczęli punktować blokiem (14:10). Na lewym skrzydle co prawda zameldował się Rolando Cepeda, lecz w pojedynkę nie był w stanie zagrozić przeciwnikowi. Podopieczni Igora Kolakovicia przejęli kontrolę nad przebiegiem boiskowych wydarzeń i pewnie kroczyli po wygraną w tej partii (16:12). Kubański szkoleniowiec próbował się ratować zmianami, wprowadzając na boisko Alfonso Abrahana. Przy jego zagrywkach miejscowi zniwelowali straty do dwóch oczek (15:17) i po raz kolejny już rozgorzała wyrównana walka punkt za punkt. Po ataku Atanasijevicia jednakże przewaga Serbów ponownie wzrosła do czterech punktów (21:17), lecz siatkarze z Karaibów robili wszystko, co w ich mocy, by odwlec egzekucję w czasie. Piłkę setową dał przyjezdnym atak Marko Podraščanina (24:20), a partię zakończył udanym zbiciem z pipe’a starszy z braci Kovačević (25:21).

Początek trzeciej odsłony, tradycyjnie już, należał do graczy Igora Kolakovicia, którzy po bloku na Lazaro Fundorze prowadzili 3:1. Kubańczycy zaś, choć starali się znaleźć sposób na zneutralizowanie gry przeciwników, to nie mieli ku temu odpowiednich argumentów (3:6). Co więcej, europejczycy doskonale spisywali się w defensywie, co skutkowało udanymi kontrami w ich wykonaniu i trzypunktowym prowadzeniem na pierwszym czasie. Wówczas przypomnieli o sobie Yordan Bisset oraz Isbel Mesa, punktując atakiem i blokiem i doprowadzając do remisu po 8. Tuż po tym Nemanja Petrić posłał piłkę w aut, co zmusiło Igora Kolakovicia do wykorzystania pierwszej przerwy na żądanie w meczu. Nie przyniosła ona jednak rezultatu, bowiem Kubańczycy dwukrotnie zablokowali atak Serbów (11:8), a serię tę przerwał dopiero Aleksandar Atanasijević. Kubańscy zawodnicy wyraźnie nabrali wiatru w żagle i po asie Bisseta prowadzili już 14:10. Tym razem do siatkarze z Bałkanów byli zmuszeni gonić wynik i to oni mieli trudności ze skończeniem własnych akcji (12:17). Sytuację starali się jeszcze ratować Atanasijević wraz z Podarščaninem (15:19), ale na niewiele się to zdało. Z czasem wsparł ich Uroš Kovačević, który silnymi zagrywkami znacznie utrudnił przeciwnikom wyprowadzenie akcji (19:21). Serbowie starali się odwrócić losy partii, lecz uniemożliwił im to Lazaro Fundora (23:20) i ostatecznie to Kubańczycy cieszyli się z wygranej 25:21.

Niesieni na fali zwycięstwa siatkarze z Karaibów czwartą odsłonę rozpoczęli od prowadzenia 2:0. Na odpowiedź Serbów nie trzeba było długo czekać i po ataku Nikoli Kovačevicia doprowadzili oni do remisu 4:4. W tej fazie seta zawodnicy stojący po obu stronach siatki naprzemiennie popisywali się udanymi zbiciami, lecz inicjatywa wciąż należała do gospodarzy. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną jednakże Rolando Cepeda popełnił błąd przejścia linii trzeciego metra,, w efekcie czego to europejczycy prowadzili 8:7. Kubańczycy nie zamierzali jednakże odpuszczać, a znakomicie w ich szeregach radził sobie dziewiętnastoletni Lazaro Fundora (9:9). Wśród Serbów zaś z dobrej strony pokazywał się Nikola Rosić, podbijając wiele piłek, dzięki czemu jego koledzy mieli możliwość wyprowadzenia kontry (13:10). Wówczas Orlando Samuels Blackwood postanowił przywołać swych podopiecznych do siebie, lecz nie przyniosło to właściwego rezultatu. Gracze z Bałkanów zaś, po dwóch blokach Marko Podraščanina na Estradzie, na drugą przerwę techniczną schodzili z przewagą sześciu oczek. Środkowy Lube Banki dobrze zameldował się również po powrocie na parkiet i dopiero autowy atak Atanasijevicia przerwał dobrą passę przyjezdnych. Kubańczycy zupełnie stracili skuteczność w ataku, zaś europejczycy rozkręcali się z akcji na akcję, powiększając swą przewagę (19:12). W końcówce co prawda nie popisał się Vlado Petković, kiwając w siatkę, lecz akcję później jego błąd naprawił Uroš Kovačević (21:16). Losy partii starał się jeszcze ratować Yordan Bisset, ale w pojedynkę nie zdziałał zbyt wiele. Kropkę nad „i” postawił Aleksandar Atanasijević.

Kuba – Serbia 1:3
(17:25, 21:25, 25:21, 20:25

Składy zespołów:
Kuba: Estrada (5), Cepeda (8), Quintana (11), Fundora (14), Bisset (14), Mesa (12), Guttierez (libero) oraz Macias, Alfonsoi i Fiel
Serbia: Kovacevic N. (20), Petković, Stanković (7), Atanasijević (22), Podrascanin (5), Petrić (9), Rosić (libero) oraz Kovacević U. (9), Ivović (1), Brdjović i Lisinac

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela Ligi Światowej gr. B

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved