Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. A: Tie-break dla Bułgarii, Argentyna lepsza od USA

LŚ, gr. A: Tie-break dla Bułgarii, Argentyna lepsza od USA

fot. archiwum

Ponad dwie godziny trwał pojedynek pomiędzy reprezentacjami Francji i Bułgarii. Siatkarze Camillo Placiego przegrywali w meczu 1:2, ale wygrali w tie-breaku. Udanie rozgrywki rozpoczęli Argentyńczycy, którzy pokonali reprezentację USA w czterech setach.

Początek meczu należał do Bułgarów, którzy dobrze spisywali się w ataku, dzięki czemu wyszli na prowadzenie 5:3. Ogromna ilość błędów własnych popełniana przez przyjezdnych sprawiła jednak, że na świetlnej tablicy błyskawicznie pojawił się remis (7:7). W kolejnych minutach trwała walka cios za cios, ale z biegiem czasu zaczęła uwidaczniać się przewaga przyjezdnych. Skuteczna gra w bloku Georgi Bratoewa oraz udane ataki Tswetana Sokołowa dały Bułgarom cztery oczka przewagi (17:13). Następnie podopieczni trenera Placiego kontrolowali boiskowe wydarzenia (20:16). Udane zbicie Todora Skrimowa przybliżało Bułgarów do triumfu w premierowej odsłonie (22:18). Ostatecznie ta część meczu padła ich łupem 25:21. O ich zwycięstwie zadecydowała przede wszystkim skuteczniejsza gra w ataku oraz w bloku.

Drugi set rozpoczął się lepiej dla Francuzów, którzy po dwóch asach serwisowych Juliena Lynela odskoczyli od rywali na trzy oczka (6:3). Mocne zbicie Geralda Hardego-Dessourcesa sprawiło, że utrzymywali przewagę nad Bułgarami (8:5). Kolejne akcje tego zawodnika oraz punktowy serwis Earvina Ngapetha powiększyły prowadzenie gospodarzy (15:7). Jednak podopieczni trenera Tillie nie zamierzali zwalniać tempa. W drugiej fazie seta dołożyli skuteczny blok, a w ataku przypomniał o sobie Mory Sidibe , dzięki czemu Francuzi wygrywali już 18:10. W końcówce obraz gry nie uległ zmianie, bowiem gospodarze pewnie kontrolowali sytuację na boisku (22:13). Trójkolorowi drugiego seta na swoją korzyść rozstrzygnęli 25:14. W tej partii gospodarze wzmocnili zagrywkę oraz popełnili zaledwie trzy błędy własne, co od razu znalazło odzwierciedlenie w wyniku.

Pierwsze akcje trzeciej odsłony były bardzo zacięte, a żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie choćby minimalnej przewagi nad przeciwnikiem. W bułgarskich szeregach prym wiedli Aleksiew i Sokołow, ale większa ilość błędów popełnianych przez gości sprawiała, że wynik wciąż oscylował wokół remisu (11:11). Dopiero błąd gości i skuteczna kontra Hardego-Dessourcesa sprawiła, że Francuzi uzyskali dwupunktową przewagę nad rywalami (17:15). Dobra postawa Lyneela pozwoliła gospodarzom zwiększyć prowadzenie do czterech oczek (21:17). W końcówce przyjezdnych pogrążyła punktowa zagrywka Ngapetha, dzięki której podopieczni trenera Tillie zwyciężyli 25:21. W tej części meczu Bułgarzy zagrali bez żadnego punktowego bloku oraz bez żadnej skutecznej zagrywki.



Początek czwartej odsłony także był zacięty. Wprawdzie Sokołow popisał się asem serwisowym, a w ataku przebudził się Todor Skrimow, ale coraz pewniejsza dyspozycja Ngapetha sprawiała, że na świetlnej tablicy widniał remis (6:6). W kolejnych minutach obraz gry się nie zmieniał, a obie ekipy walczyły cios za cios (10:10). Dopiero punktowy serwis Sokołowa dał Bułgarom trzy oczka przewagi (13:10). Chwilę później asa dołożył Skrimow, przez co podopieczni Placiego prowadzili już 15:11. Po drugiej przerwie technicznej zawodnicy trenera Tillie odrobili część strat (17:19). Jednak Bułgarzy szybko wybili przeciwnikom z głowy marzenia o doprowadzeniu do remisu. Udana kontra Sokołowa przybliżała przyjezdnych do tie-breaka (21:18). Ostatecznie ta część meczu padła łupem gości 25:22.

Decydującą partię od mocnego uderzenia rozpoczęli Bułgarzy, którzy po błędach Francuzów oraz zbiciu Yosifowa wyszli na prowadzenie 5:0. Jednak gospodarze szybko się otrząsnęli, ich skuteczna postawa w bloku sprawiła, że tracili do rywali już tylko jedno oczko (5:6), a po ataku Lyneela na świetlnej tablicy pojawił się remis (7:7). Po zmianie stron Aleksiew ponownie dał Bułgarom przewagę (10:8). Blok Bratoewa przybliżał gości do końcowego triumfu (12:9). Chwilę później ten sam zawodnik popisał się punktową zagrywką, a Bułgarzy ostatecznie zwyciężyli 15:11.

Francja – Bułgaria 2:3
(21:25, 25:14, 25:21, 22:25, 11:15)

Składy zespołów;
Francja: Hardy-Dessources (13 pkt.), Toniutti (1), Ngapeth (13), Quesque (1), Le Roux (6), Sidibe (13), Grebennikov (libero) oraz Redwitz, Moreau (5), Lyneel (21) i Le Goff (3)
Bułgaria: Bratoew (6 pkt.), Gotsew (5), Skrimow (10), Yosifow (7), Aleksiew (20), Sokołow (26), Bożiłow (libero) oraz Samunew i Penczew


Podobnie jak obrońcy mistrzowskiego tytułu, również srebrni medaliści poprzedniej edycji "światówki" tegoroczne zmagania rozpoczęli od porażki. Reprezentacja USA na własnym terenie ugrała zaledwie seta w starciu z Argentyną. Goście w całym spotkaniu prowadzili już 2:0 w setach, ale dopiero po wygraniu czwartej partii na przewagi mogli unieść ręce w geście triumfu. Oba zespoły na przestrzeni czterosetowego starcia popełniły dość dużą liczbę błędów własnych. Więcej (30-26) mieli ich na swoim koncie siatkarze ze Stanów Zjednoczonych. Miejscowi lepiej od przeciwników spisali się w bloku oraz polu zagrywki. Na siatce Amerykanie powstrzymali gości trzynaście razy, a sami jedenastokrotnie nie byli w stanie przedrzeć się przez ręce blokujących. Na miano królów siatki zasłużyli David Lee i Paul Lotman , którzy łącznie zdobyli osiem oczek w bloku. Z zagrywki gospodarze zapunktowali sześć razy, a przeciwnicy odpowiedzieli pięcioma udanymi zagraniami w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Gospodarze tegorocznego Final Six osiągnęli zdecydowaną przewagę w ataku (52-43) i w głównej mierze tutaj należy upatrywać kluczowego elementu potrzebnego do odniesienia zwycięstwa. W przegranym zespole najlepiej punktował Antonio Ciarelli – jedenaście razy. Po drugiej stronie siatki szesnaście punktów zdobył Pablo Bengolea.

USA – Argentyna 1:3
(18:25, 21:25, 25:22, 24:26)

Składy zespołów:
USA: Anderson (7), Lee (9), Troy (9), Thorton, Ciarelli (11), Smith (6), Shoji E. (libero) oraz Lotman (9), Shoji K. (4) i Clark (7)
Argentyna: Castellani (11), Uriarte (4), Sole (12), Pereyra (10), Crer (9), Bengolea (16), Gonzalez (libero) oraz Quiroga (1), Bruno (1), De Cecco, Romanutti (4) i Ramos

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabelę Ligi Światowej gr. A

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved