Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > D. Muserskij: Rosja dała mi więcej możliwości rozwoju niż Ukraina

D. Muserskij: Rosja dała mi więcej możliwości rozwoju niż Ukraina

fot. archiwum

Ostatni rok zdecydowanie należał do Dmitrija Muserskiego. Oprócz olimpijskiego złota zdobył w tym sezonie z Biełogorie Puchar oraz mistrzostwo Rosji. - Nie można tak po prostu oddać meczu, na który czekało się całe życie - powiedział o finale IO.

Przypuszczał pan, że po igrzyskach wystarczy panu sił na tak genialny sezon klubowy?

Dmitrij Muserskij: – Sukces w Londynie tylko dodał mi sił. Pojawiło się natchnienie i chciało się jak najszybciej rozpocząć treningi w klubie. Wiedziałem, co muszę poprawić, więc byłem gotowy do pracy. W rezultacie Puchar i mistrzostwo Rosji pokazały, że rozwijam się w dobrym kierunku.

Abstrahując od tego, że Biełogrod zakończył sezon bardzo pomyślnie, początek był dla klubu trudny.



Wielu z nas musiało wychodzić na boisko mimo urazów. Jednak nikt się nie żalił i dlatego zasłużenie wygraliśmy.

Na drodze do złota odprawiliście z kwitkiem Dynamo Moskwa, Lokomotiw Nowosybirsk, Zenit Kazań i Ural Ufa…

Nawet kiedy w ćwierćfinale z Nowosybirskiem przegrywaliśmy 0:2, nikt nie dopuszczał myśli, że wszystko stracone. Nasza pewność i wiara we własne możliwości była niesamowita.

Trener Biełogorie Giennadij Szypulin powiedział przed fazą play-off, że ten sezon może być dla niego ostatnim.

Nigdy nie słyszałem od niego takich deklaracji.

O czym myśleliście, kiedy w olimpijskim finale przegrywaliście w setach 0:2?

O tym, że nawet jeśli rywal wygra, to musi "wyrwać" to złoto, a nie po prostu wykorzystać naszą słabą grę. O tym, że musimy walczyć, bo nie można tak po prostu oddać meczu, na który czekało się całe życie.

Miało się wrażenie, że w dwóch pierwszych partiach nie poradziliście sobie ze stresem. Jak udało wam się "obudzić"?

Jeśli mam być szczery, to ten mecz pamiętam jak przez mgłę. Przed trzecią odsłoną mówiono: "właśnie teraz trzeba dać z siebie maksimum, zostawić serce na boisku oraz pokazać, na co nas stać. Jeśli przegramy – co tam, cześć i chwała przeciwnikom, są silniejsi". Udało nam się jednak udowodnić, że to my jesteśmy silniejsi.

Czy decyzja Władimira Alekny z przestawieniem pana na atak była niespodzianką?

Nie. Czekałem na tę decyzję cały turniej. Miałem przeczucie, że to przestawienie będzie właśnie w finale, kiedy będziemy przegrywać 0:2. To, co powiedział trener, wykonałem. Ucieszyłem się, że mam możliwość powalczyć o piłki i wnieść maksymalny wkład w zwycięstwo. Trzeba wykorzystać szansę. Chociaż oczywiście nikt nie mógł wtedy zagwarantować, że wygramy.

W którym momencie wiedzieliście, że nie pozwolicie odskoczyć Brazylijczykom?

W trzecim secie szala zwycięstwa przechylała się na obie strony, a w czwartym było widać już przełom w naszej grze. Każdy następny punkt przybliżał nas do końcowego wyniku, a w tie-breaku było już wszystko jasne.

W finale zdobył pan 31 punktów. To był najlepszy pana mecz w karierze?

Na pewno najbardziej pamiętny. Było parę spotkań, w których zdobyłem wiele punktów. Zdarzały się nawet trudniejsze pojedynki, które udało się wygrać.

Sergiej Tietiuchin zostawił wszystkie siły na boisku, a do tego sezon w Biełogorie miał znakomity.

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wkład zawodników w złoto olimpijskie i mistrzostwo Rosji, nie powinno się oddzielnie oceniać ich wysiłku. Każdy dał z siebie wszystko, w przeciwnym razie nie byłoby złota. Tietiuchin to oczywiście wspaniały sportowiec i jestem pewien, że przed nim jeszcze wiele wspaniałych meczów, ale nawet jego nie wyodrębniałbym od innych zawodników.

Złoto olimpijskie przyczyniło się do popularyzacji siatkówki w Rosji. Zauważył pan to w czasie trwania sezonu?

Tak, i to mocno. Ludzie rozpoznają nas nie tylko w Biełgorodzie, lecz i w innych miastach, za granicą też. O ile wiem, w Rosji otwiera się coraz więcej sekcji i więcej kibiców przychodzi na mecze. Wiem, że wielka w tym zasługa filmu "Больше, чем золото" ("Więcej niż złoto", film o tym, jak Rosjanie zdobyli złoto olimpijskie – przyp. red.).

Długo zastanawiał się pan nad przyjęciem oferty od federacji rosyjskiej i zagraniem w reprezentacji Rosji? Występował pan w ukraińskich "młodzikach".

Nie miałem wątpliwości. Wiadomo, że Rosja jest o wiele silniejsza w siatkówce. I muszę przyznać, że Rosja dała mi więcej możliwości rozwoju niż Ukraina.

Na co stać obecną reprezentację z nowym trenerem Andriejem Woronkowem?

Nie jestem zwolennikiem prognoz. Mogę jedynie obiecać, że każdy na pewno będzie dawał z siebie wszystko. W sporcie obok umiejętności ważna jest psychika.

źródło: inf. własna, sport-express.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved