Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: W drugich meczach górą Holendrzy i Koreańczycy

LŚ, gr. C: W drugich meczach górą Holendrzy i Koreańczycy

fot. archiwum

Po ostatniej porażce siatkarze reprezentacji Holandii zrewanżowali się Kanadyjczykom. Należy jednak wspomnieć, że mecz był  zacięty i niewiele zabrakło do tie-breaka. W innym meczu Korea Płd. po raz drugi pokonała Japonię i została liderem grupy.

Początek meczu to gra punkt za punkt, ale należy wspomnieć, że dwa "oczka" do stanu 3:3 Kanada zdobyła blokiem. Obie drużyny jednak w miarę pewnie kończyły swoje akcje. Kiedy udanym atakiem blok-out popisał się Wytze Kooistra , grający na pozycji atakującego, zespoły przy stanie 8:7 dla Oranje zeszły na przerwę techniczną, a tuż po niej kolejny udany atak dał Holendrom dwupunktową przewagę (9:7). Kanadyjczycy, kończąc pewnie swoje akcje, starali się doprowadzić do remisu, ale cały czas przewaga rywala się utrzymywała. Obie ekipy miały swoje szanse na remis czy na większe prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej, po udanej kombinacyjnej akcji Oranje, było 16:14. Po powrocie na boisko w aut uderzył Thijs Ter Horst i na tablicy był remis 16:16. Siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze, obaj rozgrywający nie bali się grać pierwszym tempem. W końcówce jednak, dzięki pomyłce rywala, Oranje odskoczyli na 22:20 i o czas poprosił Glenn Hoag. Kanadyjczycy mieli szanse na doprowadzenie do remisu, ale po bloku na Schmitcie było 24:22, a następnie udany atak Kooistry zakończył tę partię.

Od udanego ataku Wytze Kooistry rozpoczął się set numer dwa, a po chwili Oranje prowadzili już 4:1, dzięki dobrym zagrywkom Nimira Abdel-Aziza i udanym kontratakom jego kolegów. Kanadyjczycy z kolei przestali kończyć swoje ataki, popełniali błędy i zrobiło się już 7:2. Na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:3 zespoły sprowadził udanym atakiem Wytze Kooistra , a po niej dobra zagrywka Adama Simaca pozwoliła Kanadyjczykom odrobić nieco strat i o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Holandii. Po powrocie na parkiet zapunktował Jeroen Rauwerdink. Niewielka przewaga Oranje utrzymywała się, ale kiedy po raz kolejny udanie atakował Kooistra i zrobiło się 13:9, o czas poprosił Glenn Hoag, co przyniosło pozytywny skutek. Dobra zagrywka Oliviera Fauchera pozwoliła zbliżyć się na jeden punkt (12:13), ale na drugiej przerwie technicznej Holandia prowadziła dwoma "oczkami". Kilka minut później, m.in. po atakach Ter Horsta i Kooistry, było już 21:16 i drugi czas wziął trener Hoag. Kanadyjczycy nie mogli skończyć praktycznie żadnego ataku, a Holendrzy spokojnie wyprowadzali kolejne kontrataki (24:17) i po chwili było już 2:0 w meczu.

Po udanej akcji w bloku było już 2:0 w trzecim secie dla Holandii, ale zaraz potem pierwszy punkt dla Kanady zdobył Gavin Schmit t , a następnie zadziałał blok i było 2:2. Mocna zagrywka wspomnianego zawodnika pozwoliła Kanadzie odskoczyć na dwa oczka (7:5), a po chwili pomyłka Kooistry zamiast do remisu doprowadziła do pierwszej przerwy technicznej (8:6). Kilka minut po powrocie na boisko do remisu doprowadził rozgrywający Oranje, Abdel-Azis, zagrywając asa serwisowego (10:10) i aż do drugiej przerwy technicznej wynik oscylował wokół remisu. Udany atak Gavina Schmitta pozwolił Kanadyjczykom osiągnąć dwupunktową przewagę (16:14). Po powrocie na parkiet na tablicy ponownie był remis, ale po chwili, m.in. po bloku na Kooistrze, siatkarze z Kraju Klonowego Liścia mieli trzy punkty w zapasie (19:16), a po przerwie na żądanie trenera Oranje było już 20:16, kiedy to atakował Gordon Perrin i zespoły po raz kolejny zeszły z boiska. Wypracowana przewaga pozwoliła podopiecznym trenera Hoaga kontrolować boiskowe wydarzenia i doprowadzić do stanu 1:2 w meczu. Ostatnią piłkę skończył Thomas Koelewijn.



W czwartym secie, jak się potem okazało – najbardziej zaciętym, gra od samego początku toczyła się punkt za punkt. Na pierwszym czasie technicznym minimalnie lepsi byli Kanadyjczycy, którzy marzyli o doprowadzeniu do tie-breaka. Po powrocie na boisko udany atak Schmitta pozwolił na podwyższenie prowadzenia (9:7). Holendrzy jednak odrobili straty, a nawet wyszli na jednopunktowe prowadzenie (13:12). Siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze, a drużyna prowadząca często się zmieniała. Na kolejnym czasie technicznym, po pomyłce Gordona Perrina , było 16:15 dla Holendrów. Po niej obraz gry wcale nie uległ zmianie, żadna z drużyn dalej nie mogła wypracować sobie przewagi. Atak van Bemmelena dał Holendrom piłkę meczową (24:23), a po chwili Thijs Ter Horst zakończył spotkanie.

Kanada – Holandia 1:3
(22:25, 17:25, 25:20, 23:25)

Składy zespołów:
Kanada: Simac (6), Schneider (2), Schmitt (17), Winters (6), Vigrass (7), Perrin (10), Bann (libero) oraz Mainville (2), Van Lankvelt (6), Brinkman (4) i Faucher (1)
Holandia: Abdel-Aziz (5), Ter Horst (19), van Bemmelen (10), Rauwerdink (9), Kooistra (21), Koelewijn (8), Jorna (libero) oraz Freriks i van Garderen


Korea Południowa grająca bez kontuzjowanego lidera, Sung-Min Moona , już na początku seta dzięki udanym akcjom w bloku i ataku odskoczyła na 4:1, Japończycy natomiast zaczęli popełniać dużą ilość błędów własnych, do pierwszej przerwy technicznej popełnili ich aż 4. Po przerwie Kota Yamamura skończył atak, a następnie pomyłka Koreańczyków dała Japonii kolejny punkt (6:8). Atak Yusuke Ishijimy pozwolił Japończykom zbliżyć się na jedno "oczko" (10:11), ale po chwili udanym blokiem Koreańczycy odbudowali swoje prowadzenie (13:10), a nieporozumienie w szeregach siatkarzy z Kraju Kwitnącej Wiśni zmusiło ich szkoleniowca do wzięcia czasu (11:15), po którym zapunktował Tatsuya Fukuzawa. Na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 16:12. Obie drużyny grały w charakterystycznym dla azjatyckiej siatkówki stylu, czyli mnóstwo gry szybką piłką, dużo obron. Można powiedzieć, że poza zepsutymi zagrywkami zespoły ograniczyły też błędy. Udane akcje Japończyków pozwoliły im zbliżyć się na 17:18, zmuszając szkoleniowca rywali do wzięcia czasu, ale po chwili było już 21:18 i czas dla trenera Gary’ego Sato. W końcówce seta walki także nie brakowało, ale to gospodarze mieli piłki setowe (24:10). Pierwszą z nich obronił Fukuzawa, ale wobec kolejnej akcji rywali Japończycy byli już bezradni.

Drugą partię po ataku Koty Yamamury Japonia rozpoczęła od stanu 3:1, a kiedy udanie z drugiej linii zaatakował Daisuke Yako, było już 6:3 i o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Korei. Błąd Yu Koshikawy pozwolił Koreańczykom zbliżyć się na 5:6, a mocna zagrywka sprawiła, że to gospodarze mieli punkt w zapasie na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na parkiet punkt zdobył Fukuzawa, ale udana akcja w obronie i ataku pozwoliła Koreańczykom odskoczyć na 12:10. W tej części meczu można było jednak zauważyć dość dużą liczbę zepsutych zagrywek, zwłaszcza po stronie japońskiej, a dodatkowo ich błąd, a konkretnie Koshikawy, i as serwisowy gospodarzy sprawiły, że na przerwie technicznej było 16:12. Po powrocie na parkiet Fukuzawa skutecznie uderzył po raz kolejny. Japończycy zbliżyli się na dwa oczka, a po asie serwisowym lidera zespołu, Fukuzawy , było już tylko 17:18. Koreańczycy jednak ponownie odskoczyli, po bardzo ładnej akcji z drugiej linii prowadzili już 22:18. Japończycy na pewno nie zamierzali odpuszczać i po znakomitej zagrywce Koshikawy przegrywali już tylko 22:23 i o czas poprosił trener gospodarzy. Korea miała piłki setowe przy stanie 24:22, pierwszą obronił Fukuzawa, ale kolejnej Japończycy już nie byli w stanie podbić.

Od stanu 3:0 Japończycy rozpoczęli seta numer trzy. Zepsuta zagrywka dała gospodarzom pierwszy punkt, ale wkrótce było już 5:1 i o czas poprosił trener Korei. Po krótkiej rozmowie z zawodnikami jego zespół zdobył punkt. Gra gospodarzy uległa jednak znacznemu pogorszeniu, pojawiło się mnóstwo niedokładności i zrobiło się 7:2 dla gości. Pięciopunktowa przewaga utrzymała się na pierwszej przerwie technicznej. Po powrocie na parkiet czujna gra przy siatce gospodarzy pozwoliła im odrobić dwa oczka, ale Fukuzawa po raz kolejny wykonał skuteczny atak i nie pozwolił na dłuższą serię. Gospodarze jednak robili wszystko, by zamknąć mecz w trzech setach i kiedy zbliżyli się na dwa oczka, o czas poprosił trener Sato (8:10). Pomogło, bowiem po atakach Fukuzawy i Yu Koshikawy oraz asie serwisowym Daisuke Yako zrobiło się 16:9 i zespoły zeszły na przerwę techniczną, po której Japończycy zdobywali kolejne oczka (19:9), a ciąg niedokładności i błędów w zespole koreańskim trwał dalej (21:10). Szkoleniowiec decydował się na zmiany, ale to nie odwróciło losów seta. Udany blok dał Japonii piłki setowe, a po chwili as serwisowy zakończył nierównego seta.

W czwartej partii Koreańczycy na początku odskoczyli na dwa oczka, ale po ataku Fukuzawy był już remis 4:4. Przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu, obie ekipy pewnie kończyły swoje akcje, ale na przerwie technicznej, po udanej kontrze, było 8:6 dla gospodarzy. Po powrocie na parkiet obie ekipy wciąż nie zamierzały odpuszczać i dalej utrzymywała się niewielka przewaga miejscowych, ale tylko do stanu 10:10, kiedy to Koreańczycy popełnili błąd. Po akcji Yamamury przyjezdni odskoczyli na dwa oczka i to trener Korei poprosił o czas (14:12). Poskutkowało, bowiem po błędach rywali doprowadzili oni do remisu 14:14. Na przerwie technicznej jeden punkt więcej mieli siatkarze z Japonii, a po niej, po akcji Koshikawy, odskoczyli na 17:15. Koreańczycy jednak odrobili straty, a nawet wyszli na jednopunktowe prowadzenie (19:18), a po udanej akcji w obronie i kontrataku było 22:20 dla gospodarzy. Pomyłka Fukuzawy doprowadziła do piłek meczowych dla rywala (24:21). Japończykom udało się obronić jedną z nich, ale ataku ze środka nie zdołali już podbić.

Korea Płd. – Japonia 3:1
(25:21, 25:23, 11:25, 25:22)

Składy zespołów:
Korea:
Jeon (23 pkt.), Han (2), Kwak (13), Park Chul-Woo (2), Park Sang-Ha (5), Shin (7), Lee Kang-Joo (libero) oraz Lee Min-Gyu (1), Lee Sun-Kyu (1), Bu i Kim (11)
Japonia: Kondoh (1 pkt.), Suzuki (1), Yamamura (5), Fukuzawa (23), Yako (14), Ishijima (4), Nagano (libero) oraz Imamura, Yokota (4), Koshikawa (12) i Chijiki

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela grupy C Ligi Światowej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved