Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Avia blisko powrotu do I ligi

Avia blisko powrotu do I ligi

fot. archiwum

Ten weekend stoi nie tylko pod znakiem Ligi Światowej czy turniejów plażowych. Dużo dzieje się także w polskiej lidze na niższych szczeblach. Na turnieju finałowym o awans do I ligi mężczyzn toczą się zacięte spotkania i nadal nie wszystko jest jasne.

Po dwóch dniach rywalizacji w najlepszej sytuacji są siatkarze Avii Świdnik. Podopieczni Marcina Jarosza od początku byli faworytami turnieju, co teraz udowadniają. Mecz przeciwko AGH 100RK AZS kosztował zawodników Avii sporo nerwów. W rywalizacji z KS-em Milicz nie mieli już takich problemów. Jedynie w pierwszym secie gospodarze zdołali rozstrzygnąć końcówkę na swoją korzyść. W kolejnych trzech lepsi byli już świdniczanie, którzy kontrolowali przebieg gry. Wprawdzie w trzeciej odsłonie KS Milicz przekroczył barierę 20 punktów, jednak końcówka i tak należała do Avii. Dzięki tej wygranej świdniczanie wysunęli się na prowadzenie w tabeli i awans mają w zasadzie w kieszeni.

Avia Świdnik – KS Milicz 3:1
(23:25, 25:19, 25:22, 25:18)


Podczas drugiego meczu publiczność zgromadzona w Miliczu była świadkiem niezwykle wyrównanej gry obu ekip. Jednakże to siatkarze AGH Kraków wykazali więcej zimnej krwi.



Już od początku pierwszej partii obie drużyny toczyły wyrównaną walkę punkt za punkt. Żaden z zespołów nie mógł odskoczyć na więcej niż dwa oczka, aż do stanu 15:18, kiedy to skuteczna gra przeciwników zmusiła trenera Litwina do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Okazało się to świetnym posunięciem, ponieważ po tej przerwie siatkarze AGH nie tylko dogonili rywala, ale także po zaciętej końcówce wygrali tę partię.

Drugi set skuteczną grą rozpoczęli akademicy z Krakowa. Dzięki udanym akcjom Kamila Maruszczyka i Michała Dzierwy przewaga nad rywalem rosła (19:12). Jednakże gracze z Tychów mimo siedmiopunktowej straty wciąż walczyli. Szczelnym blokiem i dokładnymi atakami doprowadzili do remisu (19:19), nie dając przeciwnikowi szansy na ani jedną udaną akcję. Końcówka partii, podobnie do poprzedniej, toczyła się punkt za punkt, jednakże tym razem to siatkarze TKS-u Tychy okazali wyższość, wygrywając do 25.

Trzecia partia niczym nie różniła się od poprzedniej. Tyszanom pomimo rosnącej od początku partii przewagi rywali udało się kolejny raz odrobić stracone punkty. Efektywna gra Rocha i Millera w końcówce partii znów pozwoliła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Czwarty i piąty set to niewątpliwie show jednego zawodnika. Akademicy szybko otrząsnęli się po dwóch przegranych partiach i dzięki skutecznej grze Kamila Maruszczyka nie pozostawili tyszanom szans na wygranie czwartej partii, a wkrótce potem całego spotkania.

Mecz z TKS-em Tychy był dla nas niezwykle istotny, ponieważ w razie ewentualnej porażki wyrzuciłby nas z walki o awans do pierwszej ligi. Przeciwnik ten okazał się niezwykle wymagający, występuje w nim wielu bardzo doświadczonych zawodników, przeciwko którym gra się bardzo ciężko. Tychy lepiej rozpoczęły to spotkanie, ale na szczęście udało nam się odwrócić losy pierwszej partii i odnieść w niej zwycięstwo. W kolejnych setach od początku kontrolowaliśmy ich przebieg, lecz nie udawało nam się dowieźć dobrego wyniku do końca. Być może zabrakło nam nieco cwaniactwa w tych fragmentach meczu. Na całe szczęście jako drużyna stanęliśmy na wysokości zadania w czwartym secie i niezwykłą determinacją dopięliśmy swego. Tie-break to już koncertowa gra naszej drużyny i stosunkowo pewne zwycięstwo. Cały zespół jest niezwykle szczęśliwy z powodu dzisiejszego sukcesu, natomiast na pewno wiemy, że piłka jest jeszcze w grze i nie chcemy zmarnować szansy, która przed nami stoi. Jutro w meczu z gospodarzami zamierzamy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by awansować. Damy z siebie absolutnie wszystk o ! – podsumował spotkanie przyjmujący AGH AZS Kraków, Kamil Maruszczyk.

Po dwóch dniach rywalizacji AGH 100RK AZS Kraków i TKS Tychy mają na koncie po jednym zwycięstwie i jednej porażce. Oba zespoły rozegrały po dwa tie-breaki, mają zatem taką samą ilość punktów oraz stosunek setów. I chociaż w sobotę AGH pokonał 3:2 TKS, to w tabeli minimalnie przodują tyszanie, którzy wyprzedzili rywali jedynie lepszym stosunkiem małych punktów. Wszystko zatem będzie zależało od wyników tych ekip w ostatnich meczach turnieju.

AGH 100RK AZS Kraków – TKS Tychy 3:2
(27:25, 24:26, 23:25, 25:20, 15:11)

Zobacz także:
Wyniki i tabela turnieju finałowego o awans do I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved