Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. C: Kanada i Korea Południowa wygrywają pierwsze spotkania

LŚ, gr. C: Kanada i Korea Południowa wygrywają pierwsze spotkania

fot. FIVB

W nocy z piątku na sobotę reprezentacja Kanady pokonała na własnym boisku siatkarzy z Holandii, a nad ranem Koreańczycy wywalczyli cenne trzy punkty w walce z Japończykami. Były to pierwsze spotkania tych drużyn grupy C, kolejne rewanżowe już jutro.

Pierwsze spotkanie między reprezentacjami Kanady i Holandii zaczęło się od wyrównanej walki między obiema ekipami. Podopieczni Glenna Hoaga dzięki bardzo dobrej zagrywce mogli cieszyć się prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej 8:6, jednak Holendrzy szybko doprowadzili do wyrównania, a pomógł im w tym as serwisowy Roba Bontje (9:9). Od tego momentu trwała zacięta walka punkt za punkt – gdy gospodarze odskakiwali, dzięki świetnej grze w ataku Gavina Schmitta , ich przeciwnicy natychmiast odrabiali straty (17:17). W drużynie z Holandii bardzo dobrze spisywał się, znany z boisk PlusLigi, Wytze Kooistra , który wystąpił w nietypowej dla siebie roli – atakującego, jednak ze zwycięstwa w pierwszym secie mogli cieszyć się Kanadyjczycy po ataku Frederica Wintersa , który zakończył tę partię przy stanie 25:22.

Kolejny set rozpoczął koncert zepsutych zagrywek po obu stronach siatki ( Bontje, Nimir, Schmitt ), przez co walka, podobnie jak w pierwszej partii, była bardzo wyrównana. Przełamanie na korzyść przyjezdnych nastąpiło po błędzie w ataku Schmitta oraz świetnej akcji ze środka boiska Thomasa Koelewijna , co dało Holendrom prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Z każdą kolejną akcją przewaga podopiecznych Edwina Benne rosła, a największa wynosiła cztery oczka (16:12). Kanadyjczycy zabrali się za odrabianie strat w najważniejszym momencie seta i doprowadzili do wyrównania po 19, m.in. dzięki świetnej grze blokiem, który dobrze funkcjonował w tej fazie meczu. Nerwowa i wyrównana końcówka zakończyła się zwycięstwem siatkarzy z Holandii, a dwa ważne punkty dołożył Kooistra, doprowadzając do wyrównania stanu rywalizacji.

Niesieni zwycięstwem w drugiej partii spotkania Holendrzy bardzo szybko uzyskali jednopunktowe prowadzenie (5:4, 8:7), a wszystko to za sprawą dobrych akcji Joroena Rauwerdinka oraz Roba Bontje. Kanadyjczycy nie poddawali się i odrabiali wszystkie poniesione straty, jednak mimo to nadal tracili do rywala dwa oczka (14:16). Walka i odrabianie straconych punktów opłaciły się gospodarzom, ponieważ po asie serwisowym Gavina Schmitta doprowadzili do remisu. Ponownie w końcówce było wiele nerwów, których nie wytrzymali Holendrzy i po dwóch autowych atakach Thijsa Ter Horsta na przewagi wygrali gospodarze spotkania (27:25).



Podobnie jak w trzecim secie, Holendrzy szybko wypracowali sobie małą przewagę po świetnych zagrywkach Bontje i Kooistry (2:1, 10:7), jednak Kanadyjczycy mieli w swoich szeregach Schmitta, który doprowadził do remisu (14:14), a problemy z przyjęciem w ekipie z Holandii dawały rywalom dodatkowe punkty. Przy piłkach meczowych dla gospodarzy Holendrom udało się wyrównać stan rywalizacji, jednak cały mecz zakończył się autowym atakiem ze strony przyjezdnych, który dał wygraną 3:1 gospodarzom.

Kanada – Holandia 3:1
(25:22, 22:25, 27:25, 27:25)

Składy zespołów:
Kanada: Simac (6 pkt.), Schneider (1), Brinkman (3), Schmitt (23), Winters (10), Perrin (3), Bann (libero) oraz Mainville (3), Van Lankvelt (1), Faucher i Vigrass (3)
Holandia: Nimir (8 pkt.), Ter Horst (7), Rauwerdink (17), Kooistra (28), Koelewijn (9), Bontje (6), Jorna (libero) oraz van Bennelen i van Garderen


Spotkanie pomiędzy dwiema drużynami kontynentu azjatyckiego bardzo dobrze rozpoczęli Koreańczycy, którzy już na początku seta osiągnęli wysokie, pięciopunktowe prowadzenie, dzięki świetnym blokom Sung-Min Moona oraz dobrym atakom Yung-Sun Shina i Sang-Ha Parka. Do pierwszej przerwy technicznej Japończykom udało się odrobić część strat i przegrywali już tylko trzema oczkami (5:8), jednak wypracowanego prowadzenia Koreańczycy nie oddali aż do samego końca (15:10, 22:18). Mimo dobrej gry przeciwników, m.in. Tarsuya Fukuzawy i Gottsu , set zakończył się po zepsutej zagrywce Gottsu i to Koreańczycy objęli prowadzenie w całym meczu.

Obie ekipy od samego początku pokazywały, że każda piłka jest dla nich ważna i o każdą piłkę trzeba walczyć, co stworzyło świetne widowisko siatkarskie. Podobnie jak w partii wcześniejszej, Koreańczycy szybko wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad Japończykami (8:6, 13:9), a w ich drużynie świetnie spisywał się na lewym skrzydle Seung-Suk Kwak. Mimo stale powiększającej się różnicy punktowej Japończycy walczyli i mieli kilka dobrych, punktowych akcji – atak zza linii trzeciego metra Yu Koshikawy czy w samej końcówce as serwisowy Fukuzawy, jednak to nie wystarczyło i Korea Południowa objęła prowadzenie 2:0.

Trzeci set rozpoczął się inaczej niż poprzednie partie, ponieważ pierwszy raz to Japończycy osiągnęli dwupunktowe prowadzenie (7:5), które szybko zniwelowali ich przeciwnicy i na przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 8:7 dla Korei. Ten set był bardzo dziwny, ponieważ gdy tylko Japończycy odskakiwali od rywali na kilka punktów, ci od razu odrabiali straty (17:17). W drużynie gości tę partię na swoją korzyść zakończyli Kazuyoshi Yokota po świetnej punktowej zagrywce oraz Koshikawa, który atakiem z lewego skrzydła wywalczył ostatni, 25. punkt.

Koreańczycy byli wyraźnie podrażnieni przegraną w trzecim secie, dlatego od początku sukcesywnie znowu budowali sobie kilkupunktową przewagę – Kwang-in Jeon zaskoczył swoją zagrywką, a Sang-Ha Park zapunktował blokiem (6:2). Ta partia przebiegała podobnie jak dwie pierwsze, pod dyktando gospodarzy spotkania, którzy prowadzili nawet siedmioma oczkami (14:7). Tej przewagi nie oddali już do końca i wygrali z Japończykami do 19, a w całym meczu stracili tylko jednego seta.

Korea Południowa – Japonia 3:1
(25:22, 25:20, 21:25, 25:19)

Składy zespołów:
Korea Południowa: Jeon (14 pkt.), Han (1), Moon (11), Park Chul-Woo (14), Park Sang-Ha (12), Shin (13), Lee Kang-Joo (libero) oraz Lee Min-Gyu, Kwak (6), Bu i Kim (1)
Japonia: Kondoh (1 pkt.), Suzuki (6), Yamamura (4), Fukuzawa (17), Yako (13), Ishijima (2), Nagano (libero) oraz Imamura (1), Yokota (4), Koshikawa (14) i Yoneyama

Zobacz również:
Tabela i wyniki 1. kolejki grupy C Ligi Światowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved