Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Zajder: Andrea Anastasi to perfekcjonista w każdym calu

Maciej Zajder: Andrea Anastasi to perfekcjonista w każdym calu

fot. Cezary Makarewicz

Chociaż Maciej Zajder nie znalazł się w składzie reprezentacji Polski na Ligę Światową 2013, powrócił do Spały, aby rozpocząć przygotowania z kadrą B do tegorocznej uniwersjady. - Zrobię wszystko, żeby polecieć z drużyną do Kazania - zapowiedział.

Co prawda w Spale nie byłeś po raz pierwszy, jednak tegoroczny dwutygodniowy pobyt tam był dla ciebie czasem wyjątkowym. Czy właśnie tak wyobrażałeś sobie zgrupowanie reprezentacji Polski?



Maciej Zajder: – Moje wyobrażenia poniekąd pokryły się z tym, co zastałem na miejscu. Poniekąd, ponieważ rzeczywistość przeszła niektóre oczekiwania. Praca w Spale to pełen profesjonalizm. Wszystko od początku do końca zorganizowane jest na najwyższym poziomie. Zespół przez cały czas ma pełną opiekę ze strony sztabu szkoleniowego i medycznego. Zawodnicy dostają wszystko, czego potrzebują do funkcjonowania, mogą więc skupić się tylko i wyłącznie na trenowaniu. Same treningi zaś i opieka nad zawodnikiem tuż po zajęciach były jeszcze bardziej intensywne i lepiej zorganizowane niż w klubach. Myślę jednak, że to naturalna sprawa. Wszak wszyscy zawodnicy stanowią kadrę Polski, na rozwój której idą bardzo duże nakłady finansowe.

Czy w takim razie było coś, co zaskoczyło cię negatywnie?

Jedynym minusem dla mnie było to, że z pierwszą reprezentacją spędziłem w Spale tylko dwa tygodnie (uśmiech). Kiedy zaczęli zjeżdżać się zawodnicy podstawowi, którzy stanowią trzon narodowej drużyny, grupa debiutantów, do której należę również ja, musiała wrócić do domów i skupić się na treningach indywidualnych. Mam jednak nadzieję, że kiedyś wrócę do drużyny trenera Anastasiego.

Poruszyłeś kwestię grupy debiutantów. Z większością z nich znałeś się wcześniej, niektórych dopiero poznałeś. Jaka atmosfera panuje wśród kadrowiczów?

Znałem niemal wszystkich. Tylko z kilkoma zawodnikami pierwszy raz rozmawiałem dopiero przy okazji zgrupowania. Nie potrzebowałem więc dużo czasu na aklimatyzację. Atmosfera była wręcz rewelacyjna. Każdy był dla każdego życzliwy i pomocny nie tylko na treningach, ale i po nich. Życie towarzyskie kwitło nawet w pokoju fizjoterapeuty, w którym spędzałem wolne chwile i regenerowałem organizm. Cały czas ktoś wchodził, wychodził. Co rusz padały jakieś żarty (uśmiech).

A jak wyglądają relacje na linii siatkarze – sztab szkoleniowy? Jak układała ci się współpraca z Andreą Anastasim i jego pomocnikami?

Dla mnie osoba trenera Anastasiego to pewnego rodzaju fenomen. Po dwóch tygodniach mogę śmiało powiedzieć, że stał się on dla mnie autorytetem w kwestii szkoleniowej. To perfekcjonista w każdym calu. Zwrócił uwagę na mankamenty w mojej grze, których nikt inny wcześniej nie zauważył. Dużo o tym rozmawialiśmy, a rady szkoleniowca przeniosłem później na boisko. Już teraz widzę efekty. Z Włochem rozmawiałem też o tematach niezwiązanych z siatkówką. Po zajęciach nie zamykał się bowiem w pokoju. Wręcz przeciwnie – spędzał czas z zawodnikami, żartował, wymieniał poglądy. Choć ze mną miał do czynienia drugi lub trzeci raz w życiu, dyskutowaliśmy na przykład o piłce nożnej, której temat przewijał się podczas mojego całego pobytu w Spale. Wszystko w związku z półfinałem Ligi Mistrzów z udziałem Borusii Dortmund, który mieliśmy możliwość wspólnie obejrzeć.

Andrea Anastasi ma sztab asystentów. Każdego dnia w sali treningowej przebywało dodatkowo trzech lub czterech trenerów, którzy nas obserwowali i wyłapywali nasze błędy. Od razu udzielali też wskazówek dotyczących sposobów na poprawienie tych słabości. Muszę jednak podkreślić, że chociaż sztab szkoleniowy podchodzi do zawodników bardzo indywidualnie, koncepcja osiągania celów w tym sezonie jest jednakowa dla wszystkich. Trenerzy powtarzali nam to jak mantrę na każdych zajęciach.

Po powrocie ze Spały miałeś w maju już parę dni wolnego, jednak prawdziwe wakacje dopiero przed tobą. Masz już plany na letni odpoczynek?

Jeżeli pojadę z kadrą B na uniwersjadę do Kazania, czasu na odpoczynek będę miał bardzo mało. Turniej rozegrany zostanie w dniach 6-18 lipca, a przygotowania do niego rozpoczniemy lada dzień. Na początku sierpnia natomiast ruszą przygotowania do nowego sezonu ligowego. Na wakacje będę miał więc jedynie kilkanaście dni. Planuję wybrać się z żoną i znajomymi na zorganizowane wczasy w ciepłym kraju.

Rozmawiała: Paulina Preś

źródło: azspw.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved