Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Krzysztof Ignaczak: Awansować do finału Ligi Światowej

Krzysztof Ignaczak: Awansować do finału Ligi Światowej

fot. archiwum

- To są materiały szkoleniowe dla trenera. Ten zespół będzie trzonem, który trener będzie utrzymywał z myślą o mistrzostwach świata czy igrzyskach olimpijskich - o meczach z Serbami, odmłodzonej kadrze i zbliżającej się LŚ mówił Krzysztof Ignaczak.

Mecze rozgrywane w Miliczu i Twardogórze zainaugurowały sezon reprezentacyjny. Na ile te spotkania pokazały aktualną dyspozycję i możliwości zespołu? Same wyniki spotkań towarzyskich schodzą na dalszy plan?

Krzysztof Ignaczak:No tak, dlatego graliśmy w dość eksperymentalnym zestawieniu, chyba pierwszy raz. Ale to są materiały szkoleniowe dla trenera. Wiemy, nad jakimi elementami musimy popracować, co musimy poprawić, żeby było lepiej. Te spotkania pokazują też, nad czym trener musi popracować z danym zawodnikiem, gdzie może mieć jakieś obawy. Takie mecze są z pewnością dobre, bo dają dużo ważnych informacji. Te dni, które pozostaną do rozpoczęcia rozgrywek Ligi Światowej, poświęcimy na poprawianie tych elementów. Brakowało nam gry, więc z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej, ten zespół musi się zgrać. Czas będzie pracował na naszą korzyść, damy z siebie wszystko, aby w tej edycji Ligi Światowej awansować do finału.

Skład personalny reprezentacji Serbii, jaki widzieliśmy na przestrzeni dwumeczu w Miliczu i Twardogórze, najlepiej pokazuje jak dużo zmian przynosi odmładzanie kadry. Mimo że personalnie zupełnie inna, zespołowo Serbia wciąż jest równie mocnym rywalem?



– Widać, że to jest zespół, który ma ogromny potencjał. Serbowie mają swój sposób gry i specyficzny styl, więc zawsze będą groźni. Mają też doskonałe warunki fizyczne, są dynamiczni i wyskakani. Może brakuje im jeszcze w pewnych momentach, chłodnej głowy jednak jest to zespół z ogromnymi perspektywami na przyszłość.

W zestawieniu z takimi reprezentacjami jak Serbia, zmiany i wprowadzanie młodych zawodników w polskiej reprezentacji nie są tak widoczne.

– Wbrew pozorom my też mamy młodą kadrę, ja jestem jeszcze tzw. dinozaurem, a reszta to ludzie młodzi. Dlatego też jesteśmy jakby o krok do przodu, u nas w kadrze wykonano pewne ruchy już jakiś czas temu, odmładzaliśmy ten zespół. Dlatego też teraz możemy spijać tę piankę, którą naważyliśmy sobie wcześniej. Ten zespół, który występował w spotkaniach z Serbią, będzie trzonem, który trener Anastasi będzie utrzymywał z myślą o mistrzostwach świata czy igrzyskach olimpijskich.

Jest grupa młodych zawodników, którzy muszą wdrożyć się w systemy reprezentacji, mamy jeszcze sporo do zrobienia. Ale jest fajna atmosfera, bo wszyscy pracujemy ciężko, a ci, którzy przyjechali na zgrupowanie po raz pierwszy, dostosowali się do reżimu jaki jest w reprezentacji. Przed nami dużo pracy. Wróciliśmy z klubów, gdzie graliśmy w innych systemach. Teraz, żeby wrócić do tego, co robiliśmy w zeszłym roku, musimy wykonać ciężką pracę.

W tym sezonie nie zabrakło też debiutantów. Jak z perspektywy doświadczanego zawodnika oceniłbyś występ młodszych kolegów?

– Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że na pewno troszeczkę zjadł ich stres. To jest jednak duże wyzwanie, wiadomo, zagrać po raz pierwszy z orłem na piersi to dziwne uczucie. Muszą się do tego przyzwyczaić, potrzebują więcej gry, aby zdobyć ten szlif na reprezentacyjnych parkietach. Ale myślę, że przed nimi świetlana przyszłość, bo już teraz widzę jak potrafią wykorzystywać swoje umiejętności na treningach i mają naprawdę ogromny potencjał.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved