Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: W Miliczu powalczą o awans na zaplecze PlusLigi

II liga M: W Miliczu powalczą o awans na zaplecze PlusLigi

fot. archiwum

Cztery najlepsze ekipy II ligi mężczyzn: Avia Świdnik, AGH 100RK AZS Kraków, TKS Nascon Kopex Tychy oraz gospodarz, KS Milicz, od piątku powalczą o awans na zaplecze ekstraklasy. Choć chętnych jest aż czworo, to promocję uzyskają tylko dwa zespoły.

Po niezwykle długim i wyczerpującym sezonie siatkarze czterech najlepszych ekip II ligi mężczyzn zmierzą się w walce o awans do I ligi. Długą drogę od fazy grupowej, przez play-off i turniej półfinałowy przebyli mistrzowie grupy 2 i 4: KS Milicz oraz Avia Świdnik, a także ekipy, które w tych grupach zajęły drugie miejsca: TKS Nascon Kopex Tychy i AGH 100RK AZS Kraków. Ostateczna rozgrywka – turniej finałowy II ligi mężczyzn – rozpocznie się już w piątek, a gospodarzem będzie KS Milicz.

Głównym faworytem turnieju w Miliczu są zawodnicy Avii Świdnik. Podopieczni Marcina Jarosza jak na razie idą przez tegoroczne rozgrywki II ligi jak burza. W pojedynkach grupowych, play-off i turnieju półfinałowym w Tychach nie przegrali ani jednego pojedynku i w Miliczu staną przed historyczną szansą zakończenia sezonu bez odniesienia porażki. – W historii świdnickiego klubu nie zdarzył się jeszcze sezon, w którym zespół wygrał prawie wszystkie mecze. Mówię „prawie”, bo przed nami jeszcze trzy spotkania, ale mam nadzieję, że z Milicza także wrócimy z kompletem wygranych – przyznał środkowy Avii, Michał Stępień.

Mistrz grupy 2, KS Milicz, oprócz dobrego przygotowania się do turnieju finałowego chce wykorzystać fakt, iż całe rozgrywki odbędą się w jego hali. Atut własnego boiska oraz doping miejscowych kibiców może okazać się kluczowy dla losów awansu. – Udało nam się zostać organizatorem turnieju finałowego i to nas cieszy. Dla nas gra u siebie będzie dużym atutem i walka na własnym boisku będzie działać na naszą korzyść – bez cienia wątpliwości przyznał Alex Strubbe. Jednak nie tylko własna hala będzie przemawiała za zespołem z Milicza. Podopieczni Dominika Kwapisiewicza w tym sezonie mają bardzo korzystny bilans czterech wygranych i tylko dwóch porażek w pojedynkach z TKS-em Tychy, w związku z czym przed swoim pierwszym meczem w turnieju mają psychologiczną przewagę nad rywalem. Dodatkowo miliczanie mają w swoich szeregach „strzelbę” w osobie Jarosława Lecha. Znany nie tylko z występów w hali, ale także z gry na piasku Lech jest jednym z liderów swojej ekipy i niejednokrotnie udowodnił, że jest w stanie przesądzać losy meczów niemal w pojedynkę.



Dosyć cicho i nieśmiało o swoich szansach na awans mówią siatkarze krakowskiego AGH 100RK AZS. Młodzi akademicy nie byli stawiani w roli faworytów już podczas półfinałowych zmagań w Miliczu, a mimo tego udało im się zwyciężyć we wszystkich trzech pojedynkach i pewnie awansować do ścisłego finału. Zawodnicy AGH 100RK AZS w tym sezonie osiągnęli już jeden znaczący sukces – zdobyli Akademickie Mistrzostwo Polski, ale na tym sukcesie na pewno nie będą chcieli poprzestać. – Nie spoczywa na nas wielka presja związana z awansem do I ligi. Będziemy bawić się siatkówką i postaramy się pokazać z jak najlepszej strony – zapowiedział rozgrywający krakowian, Jakub Kosiek. W turnieju finałowym zespół z Małopolski będzie miał kolejną okazję do zmierzenia się ze świdnicką Avią, z którą w tym sezonie przegrał już pięciokrotnie, w tym trzy razy w finale play-off grupy 4. – Mimo tych porażek na pewno się ich nie boimy i będziemy walczyć na maksimum naszych możliwości. Avia musi wygrać, bo jak by to wyglądało, gdyby przegrali z nami tylko jeden jedyny mecz, ale ten najważniejszy? – pytał przyjmujący krakowian, Kamil Maruszczyk.

Wicemistrz grupy 2, TKS Nascon Kopex Tychy, to obok KS-u Milicz drugi z beniaminków, który w pierwszym sezonie na drugoligowych boiskach powalczy o promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Podopieczni Grzegorza Słabego zaliczyli niezwykle udany początek sezonu – w fazie grupowej tyszanie wygodnie rozsiedli się w fotelu lidera już w pierwszej kolejce i nie oddali pierwszego miejsca aż do końca tej części rozgrywek. Kiedy wydawało się, że zespół z Tychów jest murowanym faworytem do wygrania mistrzostwa grupy, do gry włączył się KS Milicz, który w czterech meczach „sprzątnął” tyszanom mistrzowski tytuł sprzed nosa. – To, co działo się do tej pory, jest już nieważne. Nasz mecz z KS-em Milicz otwiera dla nas turniej, więc wygrana w tym meczu na pewno doda skrzydeł i ułatwi grę w kolejnych pojedynkach – stwierdził zawodnik TKS-u, Marcin Kozioł. W rozgrywanym na własnym boisku turnieju półfinałowym siatkarze Grzegorza Słabego byli pewni awansu już po dwóch dniach i w ostatnim meczu przeciwko Avii Świdnik zagrali rezerwowym składem. Teraz nie ma już mowy o oszczędzaniu któregokolwiek z siatkarzy, a w Tychach wielkich nazwisk nie brakuje. Oprócz doświadczonego Kozioła, barw TKS-u bronią siatkarze z przeszłością w I lidze lub ekstraklasie, a wśród nich: Marcin Owczarski, Robert Kiwior czy Damian Miller.

Choć na papierze faworytem jest świdnicka Avia, to pozostałe trzy ekipy na pewno nie stoją na straconych pozycjach. Za gospodarzami przemawia atut własnego boiska, tyszanie mogą zwyciężyć siłą kolektywu i doświadczenia, którego bez wątpienia im nie brakuje, natomiast młodość i siatkarska fantazja będzie atutem ekipy z Krakowa. Dla kogo milicka hala okaże się szczęśliwa? Kto znajdzie się w gronie zespołów I ligi na sezon 2013/2014? Pierwsze mecze odbędą się w piątek 31 maja, natomiast pierwsze rozstrzygnięcia będą znane być może już w sobotni wieczór.

Zobacz również:
Plan gier turnieju finałowego o awans do I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved