Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Dominik Kwapisiewicz: Trzeba będzie dać z siebie wszystko

Dominik Kwapisiewicz: Trzeba będzie dać z siebie wszystko

fot. archiwum

- Trzeba będzie dać z siebie wszystko. Jeden błąd albo trochę szczęścia może zaważyć na końcowym wyniku - mówi przed początkiem finałowej rywalizacji o awans do I ligi mężczyzn szkoleniowiec KS-u Milicz, Dominik Kwapisiewicz.

Już po dwóch dniach turnieju półfinałowego siatkarze KS-u Milicz mogli cieszyć się z awansu do zmagań finałowych. Zapewniły im to triumfy nad Pronarem Hajnówka oraz Krispolem Września. – Większość chłopaków pierwszy raz w życiu grała w takim turnieju, dlatego widać było w naszych szeregach zdenerwowanie w pierwszym meczu z rywalem z Hajnówki. Z biegiem czasu opanowaliśmy emocje, a to przełożyło się na lepszą grę. Z kolei z Krispolem rozegraliśmy mecz walki. Dla przeciwników było to spotkanie ostatniej szansy. Jednak nam udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wtedy wiedzieliśmy już, że wywalczyliśmy awans i bardzo cieszyliśmy się z tego powodu – podsumował Dominik Kwapisiewicz.

Na koniec miliczanie zmierzyli się z AZS-em AGH Kraków. Jednak wynik tego pojedynku nie miał już większego znaczenia, bowiem obie drużyny miały przepustki do gry w turnieju finałowym. Dlatego nie ma się co dziwić, że szkoleniowiec gospodarzy postanowił sprawdzić w boju rezerwy. – Dałem pograć chłopakom, którzy wcześniej nie mieli zbyt dużo okazji do pokazania swoich umiejętności. Chciałem zobaczyć, jak zachowują się oni w konkretnych sytuacjach. Zagraliśmy to spotkanie bardzo spokojnie, bez większych emocji – dodał szkoleniowiec KS-u Milicz.

KS Milicz w turnieju finałowym zmierzy się z TKS-em Nascon Kopex Tychy, AZS-em AGH 100RK Kraków oraz Avią Świdnik. Szczególnie ten pierwszy rywal dobrze znany jest miliczanom. Z podopiecznymi Grzegorza Słabego walczyli oni o triumf w drugiej grupie. – My znamy ich, oni znają nas. Jednak to, że do tej pory wygraliśmy z nimi cztery spotkania, a przegraliśmy dwa, nie będzie miało żadnego znaczenia – zaznaczył Kwapisiewicz. – Przed nami kolejny mecz, w którym trzeba będzie dać z siebie wszystko. Jeden błąd albo trochę szczęścia może zaważyć na końcowym wyniku. Nasze szanse oceniam 50/50. Na pewno będzie to dla nas bardzo ciężki mecz, bo w Tychach gra dużo doświadczonych zawodników, którzy w każdym momencie mogą być groźni. Dlatego musimy być skoncentrowani od początku do samego końca – dodał.



O sile rywali z Krakowa podopieczni trenera Kwapisiewicza mogli przekonać się podczas turnieju półfinałowego, podczas którego akademicy nie zaznali porażki. – Krakowianie bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie na turnieju półfinałowym – ocenił szkoleniowiec gospodarzy finałowych zmagań. – Grają mocną, agresywną zagrywką, dużo ryzykują także w ataku. Jeśli serwis utrzymają przez dłuższy czas, to mogą być groźni dla każdego. Natomiast jeśli ich zagrywka będzie słabsza, to mogą mieć problem – dodał.

Jednak wszystko wskazuje na to, że głównym faworytem turnieju będzie Avia Świdnik, która w tym sezonie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. – Uważam, że Avia ma najmocniejszą ekipę. Świdniczanie są jednym z faworytów do awansu do I ligi. Fakt, że nie przegrali spotkania w II lidze, świadczy o ich sile. Ale każda zwycięska passa kiedyś się kończy. Być może stanie się to akurat w meczu z nami. Jednak wiemy, jak mocny jest to przeciwnik i na pewno będzie nam ciężko o zwycięstwo. Z szacunkiem podejdziemy do tego rywala, ale nie będziemy się go obawiać – zakończył Dominik Kwapisiewicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved