Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Stępień: Emocje i adrenalina zrobią swoje

Michał Stępień: Emocje i adrenalina zrobią swoje

fot. archiwum

- Ostatnie dziesięć miesięcy można zamieść pod dywan, bo teraz zaczyna się dla nas najważniejszy okres. Zagramy trzy mecze, z których każdy będzie loterią - mówi przed ostateczną batalią o awans do I ligi środkowy Avii Świdnik, Michał Stępień.

Podopieczni Marcina Jarosza w turnieju półfinałowym II ligi nie zaznali goryczy porażki. Zwycięstwa nad MKS-em Kalisz, TKS-em Tychy oraz Caro Rzeczyca sprawiły, że świdniczanie zajęli pierwsze miejsce w turnieju i awansowali do rozgrywki finałowej. – Jechaliśmy na turniej do Tych z wielką niewiadomą, ponieważ mieliśmy zmierzyć się z zespołami, o których niewiele wiedzieliśmy – powiedział Michał Stępień. – Ale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że po dwóch dniach turnieju możemy zapewnić sobie awans do finału. Tak też się stało, dlatego na niedzielny mecz z przeciwnikiem z Tych wyszliśmy drugą szóstką. Rywale byli tym zaskoczeni. W trakcie spotkania ich trener także dokonywał zmian. W sumie stało się tak, że grali rezerwowi. My cieszymy się, że nasi zmiennicy pokazali się z dobrej strony i wygrali mecz – dodał środkowy Avii Świdnik.

Siatkarze Avii przez obecne rozgrywki idą jak burza, nie zaznali w nich jeszcze ani jednej porażki. – W historii świdnickiego klubu nie zdarzył się jeszcze sezon, w którym zespół wygrał prawie wszystkie mecze. Mówię prawie, bo przed nami jeszcze trzy spotkania, ale mam nadzieję, że z Milicza także wrócimy z kompletem wygranych – skomentował Stępień.

Teraz przed świdniczanami decydujące mecze w sezonie. To dopiero one zadecydują o tym, czy kończące się powoli rozgrywki miło będą wspominać podopieczni trenera Jarosza. – Ostatnie dziesięć miesięcy można zamieść pod dywan, bo teraz zaczyna się dla nas najważniejszy okres. Zagramy trzy mecze, z których każdy będzie loterią, bo każda z drużyn nie przez przypadek znalazła się w finale – ocenił zawodnik zespołu z Lubelszczyzny. – Jesteśmy faworytem, patrząc tylko przez pryzmat zwycięstw, które w tym sezonie odnieśliśmy. Ale w decydujących meczach emocje i adrenalina zrobią swoje. Zwycięży drużyna, która bardziej opanowana wyjdzie na parkiet – dodał.



Najlepiej znanym przeciwnikiem Avii będzie AZS AGH Kraków, z którym świdniczanie wygrali już pięć razy w tym sezonie. Jednak teraz rywale z Małopolski odgrażają się, że w końcu zrewanżują się podopiecznym trenera Jarosza. – Najlepszą obroną jest atak – skwitował Stępień. Wydaje mi się, że krakowianie chcą nas zaczepić, ale im się to nie uda. Podobnie mówili przed meczem rewanżowym w rundzie zasadniczej i play-off, a wszyscy wiemy, jak się skończyło – powiedział zawodnik Avii.

Ekipę z Tych świdniczanie mieli okazję podejrzeć na turnieju półfinałowym, natomiast pewną zagadkę mogą stanowić dla nich gospodarze. – Wiemy na co stać tyszan i jak do nich podejść. Ale wielką niewiadomą jest dla nas drużyna z Milicza, która zagra we własnej hali – zaznaczył środkowy mistrza czwartej grupy. – Na pewno na tym turnieju nikt nie odpuści. Sami sobie musimy zapracować na nagrodę za ten ciężki i długi sezon – zakończył Michał Stępień.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved