Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Giba: Wiedziałem, że Londyn to dla mnie końcowy przystanek

Giba: Wiedziałem, że Londyn to dla mnie końcowy przystanek

fot. archiwum

W czasie tegorocznej edycji Alei Gwiazd w Miliczu swój odcisk dłoni w alei zasłużonych dla siatkówki złożył "wielki" Brazylijczyk Gilberto de Godoy Filho, czyli popularny Giba. - Nie trzeba było mnie dwa razy prosić - mówi o przyjeździe do Polski.

Teraz, po zakończeniu kariery reprezentacyjnej, Giba ma sporo wolnego czasu. W dodatku nie raz podkreślał, że uwielbia przyjeżdżać do naszego kraju, że kocha polskich kibiców i atmosferę panującą w polskich halach. W miniony weekend niezwykle utytułowany Brazylijczyk, który w trakcie swojej kariery reprezentował barwy najlepszych klubów, a także bronił barw wieloletnich dominatorów światowych boisk – reprezentacji Brazylii, zawitał do Polski. W Miliczu w piątek odsłonił swoją tablicę i odcisnął w niej swoje dłonie. – Pomyślałem, że skoro w waszym kraju tak kocha się siatkówkę, to nie mogę odrzucić zaproszenia, by odsłonić pamiątkową tablicę. Nie trzeba było mnie dwa razy prosić. Czuję się zaszczycony, że zostaje po mnie taka pamiątka – powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym. Były już reprezentant Brazylii oprócz sukcesów drużynowych sięgał po nagrody indywidualne, m.in. po MVP igrzysk olimpijskich w 2004 roku, MVP mistrzostw świata w 2006 roku oraz rok później po MVP turnieju Pucharu Świata.

Brazylijczyk po igrzyskach olimpijskich w Londynie zakończył swoją przygodę z reprezentacją. Wiele lat spędzonych na siatkarskich parkietach, wiele odniesionych sukcesów napawa dumą. – Wiedziałem, że w końcu nie będę już grał w reprezentacji, że wypadnę z obiegu. Jestem jednak dumny z tych dwudziestu lat z canarinhos. To był świetny okres. Odnoszę też wrażenie, że trochę przez ten czas zrobiliśmy dla nas, dla ojczyzny i naszych fanów – przyznał. – Wiedziałem, że Londyn to dla mnie końcowy przystanek, meta po dwudziestu latach. Dlatego było mi dramatycznie źle, przykro, gdy Rosjanie pokonali nas w finale. Chciałem pomóc drużynie i zakończyć wszystko złotem. Nie udało się, mam jednak nadzieję, że przekazałem choć trochę mojego doświadczenia młodszym, którzy teraz będą tworzyć reprezentację Brazylii. Złoto w Londynie byłoby idealną kropką, jednak nie mam zamiaru narzekać, mam trzy olimpijskie medale – nie ukrywał zadowolenia Giba, który jakiś czas temu zadeklarował, że swoją przygodę z siatkówką będzie kontynuował jeszcze przez dwa sezony.

Rozmawiał: Kamil Składowski, więcej w serwisie Przeglądu Sportowego



źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved