Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Ewelina Polak: To była szkoła życia

Ewelina Polak: To była szkoła życia

fot. archiwum

- Wychodzę z założenia, że sytuacja w klubie i odpowiedzialność, która spadła na moje barki po odejściu Ewy, to lekcja o jakiej w życiu bym nawet nie pomyślała - mówi była siatkarka AZS-u Białystok, Ewelina Polak.

Przed minionym sezonem postanowiłaś związać się z AZS-em Białystok. Gra w ORLEN Lidze miała zapewnić ci rozwój. Ale to, co spotkało cię w Białymstoku, chyba przerosło twoje wyobrażenia profesjonalnego klubu walczącego w elicie?

Ewelina Polak:Faktycznie, to była szkoła życia. Z dziewczynami śmiałyśmy się, że lepsza niż SMS. Moje odczucia po tym sezonie są mieszane. Poznałam cenę gry w siatkówkę. Chyba lepiej, że przydarzyło mi się to na początku kariery, bo teraz już wiem, na co zwracać uwagę. To było takie frycowe, które musiałyśmy zapłacić za grę w ORLEN Lidze.

Z perspektywy czasu nie żałujesz przenosin na Podlasie?

Oczywiście, że nie. Wychodzę z założenia, że to, co było minusem w tym sezonie, cała sytuacja w klubie, odpowiedzialność, która spadła na moje barki po odejściu Ewy (Ewy Cabajewskiej – przyp. red.), to lekcja o jakiej w życiu bym nawet nie pomyślała. Jeśli się ją dobrze odrobi, to działa ona na plus.



A jak będziesz wspominała czas spędzony w Białymstoku?

Z dużym uśmiechem. Poznałam tam wspaniałych, wartościowych ludzi. Przez te kilka miesięcy współpracując z Ewą, dużo się nauczyłam, za co jej dziękuję. Wiele osób pytało mnie, czemu płakałam po ostatnim meczu. Oczywiście emocje wzięły górę, ale zrozumiałam, że to oznacza też koniec przygody pod tytułem „Białystok” i rozstanie z osobami, z którymi się bardzo zżyłam. Problemy scementowały nasze relacje i tylko dzięki sobie nawzajem dotrwałyśmy do końca.

AZS z hukiem spadł do I ligi, ale paradoksalnie kłopoty kadrowe klubu sprawiły, że otrzymałaś więcej szans na pokazanie swoich umiejętności w ORLEN Lidze…

Myślę, że gdyby skład, w którym zaczynałyśmy sezon, utrzymał się, a praca nadal by szła w tym kierunku co na początku, to AZS zdecydowanie miałby szansę zostać w ORLEN Lidze. Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, spowodowała, że występowałam przez ponad pół sezonu bez zmiany. Jedni uważają to za łut szczęścia, natomiast ci, co zjedli na tym zęby, wiedzą, że to nie jest komfortowa sytuacja dla zawodniczki, która dopiero zaczyna grę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w kraju. Stres jest dwa razy większy i odpowiedzialność również. To nie jest tak, że narzekam, po prostu chcę, aby inni zrozumieli, że to wymagało nie lada odwagi, ale dziękuję dziewczynom i trenerom za wsparcie.

Czujesz się silniejsza psychicznie po tym, co spotkało cię w Białymstoku?

Zdecydowanie. Jak już mówiłam – to była lekcja, jakich mało. Myślę, że mimo iż to był tylko rok, mogę sobie wpisać o dwa, trzy lata doświadczenia więcej (śmiech).

Wyciągnęłaś jakieś wnioski z minionego sezonu? W przyszłości będziesz ostrożniej postępowała w kwestii doboru klubu, aby uniknąć podobnych problemów, co w Białymstoku?

Wątpię, żeby taka sytuacja się gdziekolwiek powtórzyła. Będę ostrożniejsza, ale to nie oznacza, że będę patrzeć tylko na sytuację finansową klubu. Ważne, żeby on spełniał wymogi ORLEN Ligi, ale jeśli PZPS dopuszcza AZS Białystok do rozgrywek, wiedząc o jego problemach, to coś jest nie tak.

Wierzysz, że w kolejnym sezonie ponownie będziesz grała w najwyższej klasie rozgrywkowej? Może masz już jakieś oferty od klubów z ORLEN Ligi?

Nie siedzę w domu i nie zastanawiam się, czy wybrać Atom, Dąbrowę czy Muszynę (śmiech). Nie jestem jeszcze żeńskim odpowiednikiem De Cecco, mam na to czas. Moje pięć minut w ekstraklasie dało mi bardzo wiele. Przede wszystkim pewność siebie. Decydując o swojej przyszłości, na pierwszym miejscu stawiam na możliwość rozwoju i to jedyne kryterium, jakim się kieruję.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved