Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > WT Corrientes: Trwa złoty sen Janisa Smedinsa

WT Corrientes: Trwa złoty sen Janisa Smedinsa

fot. archiwum

Triumfator ostatniego turnieju w Starych Jabłonkach i brązowy medalista igrzysk w Londynie od nowego sezonu występuje z nowym partnerem i już zdążył zdominować zawody z cyklu SWATCH FIVB World Tour. Tym razem w argentyńskim Corrientes.

Janis Smedins, bo o nim mowa, przez ostatnie dwa lata występował w parze z Martinsem Plawinsem, z którym sięgnął po brązowe medale mistrzostw Europy (2010) i igrzysk olimpijskich (2012). W tegorocznych rozgrywkach gra jednak z Aleksandrsem Samoilowsem, który w Londynie – w duecie z Ruslanem Sorokinsem – pokonał Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.

Progres w grze Łotyszy widoczny jest od początku sezonu. Zaczęło się od 17. miejsca w chińskim Fuzhou, ale na kolejnych zawodach w Szanghaju 25-letni Plawins i o trzy lata starszy Samoilows uplasowali się już na 9. lokacie. W zakończonym wczoraj turnieju zgarnęli całą pulę, tracąc we wszystkich spotkaniach zaledwie jednego seta.

W meczu finałowym, który oglądało 7500 widzów, przeciwnikami Smedinsa i Samoilowsa byli Amerykanie Jacob Gibb i Casey Patterson. Ekipa ze Stanów Zjednoczonych to również nowy twór, bowiem 37-letni Gibb przez niemal całą swoją karierę występował w duecie z Seanem Rosenthalem, a w ostatnim sezonie ta para należała do ścisłej światowej czołówki.



Już na pierwszym World Tourze w Fuzhou Patterson i Gibb uplasowali się na dziewiątym miejscu, natomiast w Szanghaju nie mieli sobie równych. Tym razem Amerykanie musieli uznać wyższość Smedinsa i Samoilowsa, którzy po zaledwie 39 minutach walki cieszyli się z pierwszego wspólnego triumfu w międzynarodowych zawodach.

Smedins J./Samoilows – Gibb/Patterson 2:0
(21:16, 21:19)

Bardzo podobny przebieg miał pojedynek o trzecie miejsce, w którym Paolo Nicolai i Daniele Lupo zmierzyli się z Bruno Schmidtem i Pedro Salgado. Zwłaszcza ten pierwszy duet odcisnął się szczególnie w pamięci polskich kibiców, bowiem w fazie grupowej Piotr Kantor i Bartosz Łosiak pokonali Włochów 2:1. Niemniej jednak to 24-letni Nicolai i o dwa lata młodszy Lupo przeszli do dalszych gier, eliminując w ćwierćfinale Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.

Premierowa odsłona meczu o brąz była bardzo jednostronna. Dwójka z Italii gładko rozprawiła się z brazylijskim duetem, który podczas ostatnich zawodów w Szanghaju zajął drugie miejsce (21:13). Znacznie bardziej wyrównany przebieg miała druga odsłona, ale po grze na przewagi to Nicolai i Lupo cieszyli się z drugiego podium w tym sezonie. Poprzednio uplasowali się na drugim miejscu w otwierających sezon zawodach w Fuzhou.

Pedro/Bruno – Nicolai/Lupo 0:2
(13:21, 21:23)


Pierwszy mecz półfinałowy World Tour w Corrientes zakończył się w tie-breaku po pięćdziesięciu jeden minutach walki, a dość nieoczekiwanie zwycięsko wyszedł z niego łotewski duet Janis Smedins/Aleksandrs Samoilows. Początek spotkania nie zapowiadał takiego rezultatu, bowiem Brazylijczycy Pedro Salgado i Bruno Schmidt byli wyraźnie o wiele lepiej dysponowani od Łotyszów i w pełni kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń. Zaowocowało to gładką wygraną, do czternastu. Być może tak łatwe zwycięstwo spowodowało, iż w szeregi siatkarzy z Kraju Kawy wkradło się rozluźnienie, bowiem w kolejnej partii to łotewski duet dyktował warunki. Smedins i Samoilows wyraźnie nabrali wiatru w żagle i również w tie-breaku byli nie do zatrzymania, dzięki czemu to oni powalczą o złoty medal turnieju w Corrientes.

Smedins/Samoilows LAT [9] – Pedro/Bruno BRA [4] 2:1
(14:21, 21:17, 15:11)

W drugim półfinale pogromcy Polaków, Włosi Daniele Lupo i Paolo Nicolai, musieli uznać wyższość niżej notowanych Jake’a Gibba i Caseya Pattersona. Początek potyczki był niezwykle wyrównany i dopiero w końcówce duetowi z Półwyspu Apenińskiego udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. To jednakże nie podłamało Amerykanów, którzy również i w drugiej partii walczyli z rywalami z Włoch jak równy z równym. Lupo i Nicolai mieli wprawdzie szansę ku temu, by zakończyć to spotkanie w dwóch odsłonach i tym samym sprawdzić swoje umiejętności w finale przeciwko Łotyszom, lecz nie potrafili jej wykorzystać. Zrobili to Amerykanie, wygrywając w grze na przewagi. Niezrażeni takim obrotem spraw Włosi nie dawali za wygraną w tie-breaku. Nie odpuszczali także Gibb i Patterson, w efekcie czego kibice byli świadkami wyrównanego, stojącego na wysokim poziomie widowiska. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali siatkarze z Ameryki Północnej i to oni cieszyli się z awansu do finału.

Nicolai/Lupo ITA [3] – Gibb/Patterson USA [7] 1:2
(21:19, 20:22, 15:17)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved