Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Łukasz Wiśniewski: Teraz będziemy już tylko na fali wznoszącej

Łukasz Wiśniewski: Teraz będziemy już tylko na fali wznoszącej

fot. Sabina Bąk

Zwycięstwem z reprezentacją Serbii biało-czerwoni rozpoczęli sezon reprezentacyjny. - Mobilizowaliśmy się podobnie jak do meczu rangi finału - o pełnej motywacji, mimo spotkania towarzyskiego, w rozmowie ze Strefą Siatkówki mówił Łukasz Wiśniewski.

Pierwsze spotkania sezonu reprezentacyjnego to jednak mecze bez stawki. W przypadku spotkań towarzyskich motywacja jest inna?

Łukasz Wiśniewski:Absolutnie nie, trener też od razu nam zaznaczył, że to nie jest sparing, tylko mamy to spotkanie potraktować tak, jakbyśmy już wyszli walczyć o punkty w rywalizacji grupowej. Także mobilizowaliśmy się do spotkania z Serbami podobnie jak do meczu rangi finału.

Mimo odmłodzonego składu Serbowie wciąż są wymagającym rywalem?



Oczywiście, że tak. Serbowie bardzo twardo grają na siatce, ryzykują zagrywką i to im bardzo dobrze wychodzi. Wiadomo też, że nie wyszli w swoim podstawowym składzie, bo kilku zawodników brakowało. Jednak nawet kiedy na zmiany wchodzili bardziej doświadczeni, to wciąż kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Także mimo tej wpadki, jaką była porażka w trzecim secie, nie traciliśmy kontroli.

Za wami ciężki okres przygotowawczy, trudy treningów są wciąż odczuwalne?

– Pierwsze dwa tygodnie faktycznie bardzo ciężko przepracowaliśmy i tego nie ma co ukrywać, ale osobiście czuję się znakomicie fizycznie. I myślę, że teraz będziemy już tylko na fali wznoszącej.

W tegorocznej edycji Ligi Światowej przed wami spore wyzwanie. Bułgaria, Francja, USA, Argentyna i Brazylia – „polska grupa” jest jedną z najmocniejszych…

Z tego trzeba się tylko cieszyć. Jeżeli chcemy się rozwijać i iść do przodu, to tylko rywalizując i wygrywając z najlepszymi. Mam nadzieję, że tym razem będzie podobnie jak rok temu. I udowodnimy, że poprzednia edycja i nasze zwycięstwo nie były przypadkiem.

Tegoroczna edycja Ligi Światowej to także nowa formuła, zakładająca mniej wyjazdów. Jak oceniłbyś tę zmianę?

Nie chciałbym tego oceniać – tak jak nam kazano, tak będziemy grać. Na pewno lepsze jest to, że dzięki temu nie czekają nas 10 czy 12-godzinne podróże samolotem. Z drugiej strony, jeżeli chcemy zwyciężyć w tych rozgrywkach, i tak musimy pokonać wszystkich po kolei, więc nie ma większego znaczenia, czy teraz, czy później i według jakiej formuły.

Liga Światowa będzie jedynie wstępem przed imprezą docelową, jaką będą w tym roku mistrzostwa Europy?

Wszyscy w Polsce poznali zarówno nasz zespół, jak i osobę trenera Anastasiego i wiedzą, że zawsze wychodzimy, żeby wygrać. Niezależnie od tego, jakiego typu są to rozrywki, zawsze celujemy jak najwyżej. Tak też będzie w przypadku tegorocznej edycji Ligi Światowej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved