Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Piotr Makowski: Wierzę, iż zrealizuję swój kontrakt w pełni

Piotr Makowski: Wierzę, iż zrealizuję swój kontrakt w pełni

fot. Maciej Dąbrowski

- Jeśli trener nie osiąga poszczególnych celów, to każdy pracodawca może zacząć ingerować - tak na kwestię kontraktu z PZPS zapatruje się Piotr Makowski. Trener reprezentacji opowiada Strefie Siatkówki o powołaniach, nieobecnych siatkarkach i planach kadry.

Czy dla trenera objęcie kadry narodowej to spełnienie zawodowych marzeń?

Piotr Makowski:Jest to przede wszystkim odpowiedzialność. Uważam, iż każdy szkoleniowiec, który rozpoczyna pracę w zawodzie, chciałby prowadzić reprezentację.

Podpisał pan z PZPS-em umowę na czas nieokreślony. Czy jest to swego rodzaju utrudnienie, gdy nie ma się dokładniej wiedzy, do kiedy obowiązuje kontrakt?



Jeśli trener nie osiąga poszczególnych celów, które są przewidziane, to każdy pracodawca może zacząć ingerować. Wierzę, iż zrealizuję swój kontrakt w pełni, a więc przynajmniej do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Jednakże musimy pamiętać, że życie płata różne figle.

W kadrze na sezon 2013 znalazły się zarówno zawodniczki doświadczone, jak i siatkarki stawiające dopiero pierwsze kroki wśród seniorek. Czy pomysł na kadrę to połączenie młodości z rutyną?

Jak pan zauważył, powołaliśmy zawodniczki zarówno młode, jak i doświadczone. Wierzę w to, iż takie połączenie pozwoli wskoczyć polskiej reprezentacji na wyższy poziom.

Wśród powołanych zabrakło Katarzyny Skorupy i Bereniki Okuniewskiej. O ich braku zadecydowały problemy zdrowotne czy była to pana suwerenna decyzja?

Mogę zapewnić, iż bardzo chętnie obie zawodniczki widziałbym w kadrze. Jednakże na ten moment, ze względu na problemy zdrowotne, nie ma ich w reprezentacji Polski.

Były trener biało-czerwonych, Alojzy Świderek, wymagał od swoich podopiecznych, aby grały szybszą siatkówkę. Czy pan będzie w tym elemencie kontynuował pracę poprzednika?

Oczywiście, chcielibyśmy grać szybszą siatkówkę, ale to zależy od przyjęcia, jakim dysponuje zespół. Po dokładnym dograniu można grać szybką piłkę, ale już po przyjęciu na szósty lub siódmy metr ciężko jest przyspieszać grę. Chociaż znajdą się reprezentacje, zwłaszcza męskie, które nawet z tego miejsca potrafią przyspieszyć. Naszą grę uzależniamy w dużym stopniu od tego, jakie będziemy mieli przyjęcie.

W 2013 roku reprezentacje czekają rozgrywki World Grand Prix oraz mistrzostwa Europy. Obie imprezy będziecie traktować jednakowo czy jednak priorytetem będą mistrzostwa Starego Kontynentu?

Plan jest dość niekorzystny. Nie ma możliwości takiego podzielenia zespołu, aby jedna część trenowała w kraju, a druga rozgrywała mecze w World Grand Prix. Dlatego też będziemy trenowali w jednej grupie. Chcemy osiągnąć jak najlepsze wyniki we wszystkich meczach, które rozegramy w tym roku, a nie będzie ich za dużo. Oba turnieje będziemy traktowali bardzo poważnie.

Rosja, Brazylia, USA, Chiny, Serbia – między innymi z tymi drużynami polska reprezentacja zmierzy się w World Grand Prix. Czy dla pana podopiecznych, wśród których pojawi się wiele młodych siatkarek, starcia ze światową czołówką będą atutem czy przekleństwem?

Nie mamy specjalnego wyboru, aby zastanawiać się nad tym tematem. Przeciwniczki znamy i pozostaje nam optymalnie przygotować się do spotkań z nimi oraz czerpać jak najwięcej doświadczeń z rywalizacji z najlepszymi zespołami.

Jak wyglądają plany kadry na 2013 rok?

Będziemy trenować sześć tygodni. Następnie rozegramy mecze sparingowe. Nie wiemy, czy odbędzie się turniej poświęcony pamięci Agaty Mróz. Jeśli nie, będziemy szukali innych drużyn do sparowania. Od drugiego sierpnia rozpoczynamy rozgrywki World Grand Prix.

W reprezentacji nie zagra już Małgorzata Glinka-Mogentale. Myśli pan o tym, aby doświadczenie ikony polskiej siatkówki wykorzystać w inny sposób w kadrze?

Uważam, że oprócz Gosi jest jeszcze parę innych zawodniczek, których nie wolno stracić. Ich doświadczenie powinno być przekazywane dalej. Będziemy o tym rozmawiali. Patrząc na skład powołany na ten sezon, połączyliśmy rutynę z młodością po to, aby doświadczone zawodniczki pomagały młodszym koleżankom, będąc razem z nimi w kadrze.

Na koniec rozmowy chciałbym poruszyć kwestię pana nowej roli w Delekcie Bydgoszcz. Czym dokładnie będzie się pan zajmował jako dyrektor sportowy kujawskiej drużyny?

Nie chciałbym wychodzić przed szereg. Jeżeli z prezesem do końca ustalimy zakres obowiązków, to opinia publiczna dowie się o tym. Na ten moment zawsze jestem do dyspozycji trenera bądź prezesa, jeśli chcieliby otrzymać moje podpowiedzi. Ta funkcja nie musiałaby się nazywać nawet dyrektor sportowy, ale są powody, dla których prezes chce mi ją przydzielić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved