Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Facundo Conte: Jestem szczęśliwy, że zagram w PlusLidze

Facundo Conte: Jestem szczęśliwy, że zagram w PlusLidze

fot. archiwum

Jak na razie hitem transferowym w PlusLidze okrzyknięto przybycie do PGE Skry Facundo Conte. Argentyńczyk to jeden z najbardziej utalentowanych siatkarzy młodego pokolenia. - Polska siedziała w mojej głowie od dawna - nie ukrywa przyjmujący Skry.

Argentyński przyjmujący podpisał z drużyną z Bełchatowa dwuletnią umowę i ma być głównym punktem dłuższego planu przygotowanego przez Skrę, która pozyskała w ostatnim czasie przede wszystkim młodych zawodników: Facundo Conte – 24 lata, Nicolasa Uriarte, Wojciecha Włodarczyka – obaj 23 lata i najstarszego z tej grupy Andrzeja Wronę – 25 lat. W dodatku zmiennikiem Mariusza Wlazłego ma być 19-letni Maciej Muzaj. Młody reprezentant Argentyny nie ukrywa, że mimo wielu ofert od samego początku nastawiony był na grę w PlusLidze. – Chciałem sam się przekonać, jak to jest grać dla ludzi, którzy czują siatkówkę. No i oczywiście kluczowe było to, że trafiam do tak znanego klubu, jakim jest PGE Skra. Jestem szczęśliwy, że zagram w PlusLidze – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym. – Już wcześniej dobrze wiedziałem, gdzie chcę zagrać w kolejnym sezonie. Polska siedziała w mojej głowie od dawna, jednak w sprawie transferu nie wszystko zależało tylko ode mnie. Na szczęście udało się sfinalizować rozmowy i podpisaliśmy umowę z zespołem z Bełchatowa – dodaje.

Rozmowy z PGE Skrą nie były długie i burzliwe. Obie strony szybko doszły do porozumienia. Jako że od dłuższego czasu w głowie Conte była polska liga, a już po sezonie 2011/2012 chodziły głosy o tym, że w Bełchatowie chcą tego zawodnika, pertraktacje poszły gładko. – Oni mnie chcieli, a ja chciałem zagrać w PlusLidze, więc gdy tylko pojawiła się okazja, szybko się porozumieliśmy. Dostałem dobrą ofertę, a tacy ludzie jak Miguel Angel Falasca, Nicolas Uriarte czy trener Daniel Lecouna, dobry przyjaciel mojego ojca, tylko utwierdzali mnie w przekonaniu, że dobrze robię – przyznaje Conte.

W zespole PGE Skry stworzyła się mała argentyńska osada – Conte, Uriarte, Lecouna i Falasca, Hiszpan, urodzony jednak w Ameryce Południowej. Młodzi reprezentanci Argentyny długi czas rozmawiali przed związaniem się kontraktami ze Skrą. – Przed podjęciem decyzji faktycznie sporo rozmawialiśmy. To nie tylko znakomity rozgrywający, lecz także ktoś wyjątkowo mi bliski, traktuję go jak brata. Nie mogę się już doczekać, kiedy razem zagramy w Skrze – mówi z entuzjazmem Conte.



Miniony sezon przyjmujący spędził w Dynamie Krasnodar, do którego trafił z ligi włoskiej. Conte nie ukrywa, że liga rosyjska nie należy do najłatwiejszych, a wręcz przeciwnie… – Liga jest piekielnie mocna, zawodnicy są bardzo silni fizycznie. Podobało mi się tam na boiskach, lecz miałem problemy poza nim. Krasnodar to całkiem ładne miasto, mojej drużynie też niczego nie brakowało, tylko bariera językowa była bardzo męcząca. Nie mam jednak zamiaru narzekać, bo uważam, że nieźle spędziłem tam czas – mówi Przeglądowi Sportowemu. – Już sama szansa na występy w Superlidze to jest coś. Kiedyś chcę tam jeszcze wrócić, lecz na razie cieszę się z nowego wyzwania. Rosja to było bezcenne doświadczenie – dodaje.

Rozmawiał: Kamil Składowski, więcej w serwisie Przeglądu Sportowego

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved