Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Łukasz Żygadło: Liga rosyjska się rozwija

Łukasz Żygadło: Liga rosyjska się rozwija

fot. archiwum

Od nowego sezonu Łukasz Żygadło będzie reprezentował Zenit Kazań, drużynę o wielkim potencjale i wysokich ambicjach - stawianą w czołówce klubowych ekip świata. Można uznać to za zawodowy awans. - Nie wahałem się ani przez moment - mówi.

Zawsze dobra gra powoduje efekt łańcuchowy korzystny dla zawodnika. Sukcesy, pewne miejsce w reprezentacji, oferty z najlepszych klubów – odczuć to teraz może Łukasz Żygadło. Polski rozgrywający od wielu lat nie schodzi poniżej pewnego wysokiego poziomu, ale od czasu świetnej postawy w sezonie olimpijskim Żygadło może cieszyć się wielkim uznaniem. Po czterech latach spędzonych w lidze włoskiej Polak trafił do rosyjskiego Fakieła Nowyj Urengoj, z którego teraz przechodzi do "wielkiego" Zenitu Kazań. Kontrakt obejmuje dwa sezony. – Gra w takiej drużynie to efekt wielu lat pracy i sukcesów. Ostatni sezon może wynikowo nie był najlepszy dla tego zespołu, ale uważam, że z uwagi na wszystkie problemy, jakie przeszedł, to sezon zakończył się dla niego pozytywnie. Dodatkowo chyba wywarłem pozytywne wrażenie w lidze rosyjskiej, bowiem Zenit Kazań był mną zainteresowany już w połowie sezonu – opowiada w rozmowie z Przeglądem Sportowym Łukasz Żygadło.Naprawdę czekałem na taką propozycję i nie wahałem się ani przez moment. Chciałem grać w klubie, który będzie występował w Lidze Mistrzów, bo chciałbym osiągnąć podobny sukces do tego, który osiągnęliśmy z Trentino Volley – dodaje.

Tej sytuacji nie zaszkodziła nawet trochę słabsza postawa Fakieła w tym sezonie. Zespół polskiego rozgrywającego zajął szóstą lokatę, choć oczekiwania były większe. – Uważam, że mało zabrakło, by znaleźć się w czwórce. Analizując nasze ćwierćfinałowe spotkania z Uralem Ufa, uważam, że przegraliśmy detalami, którymi cechują się zawodnicy bardzo doświadczeni. Zespół z Ufy w składzie miał samych takich zawodników i tego zabrakło – zauważa Żygadło.

Polak do Rosji powrócił po kilku latach, już w sezonie 2006/2007 bronił barw zespołu z Kaliningradu. Po roku jednak obrał kierunek – Polska i przez sezon można było oglądać go w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Liga rosyjska po wielu latach nadal jednak ciągnęła polskiego reprezentanta. W dodatku w ostatnim czasie rosyjska siatkówka przeżywa renesans, a w lidze zaszły pozytywne zmiany. – Przede wszystkim w lidze rosyjskiej może grać jedynie dwóch obcokrajowców w zespole i to jest jedna z najważniejszych inwestycji w klubie. Obcokrajowiec jest kupowany po to, żeby rozwiązywać problemy i musi to być zawodnik, który ciągnie grę do przodu – ocenia Żygadło. – Problemem, jaki ją dotyka, jest wiele kontuzji. W tej lidze dużo się inwestuje, a ostatni sukces olimpijski nakręca cały ten ruch wokół siatkówki. Liga się rozwija, to widać po organizacji spotkań – dodaje.



Obecnie Żygadło trenuje z reprezentacją Polski, która przygotowuje się do Ligi Światowej. Przed biało-czerwonymi nie lada zadanie – obrona tytułu mistrzowskiego tych rozgrywek. W ubiegłym roku Polacy odnieśli historyczny sukces i po raz pierwszy triumfowali w popularnej "Światówce". Taka sytuacja zobowiązuje. – Zawsze będziemy pod presją i to jest normalne. Będąc sportowcem, zawsze towarzyszy ci presja wyniku, ale najważniejsze jest to, że w kadrze jest bardzo pozytywna atmosfera, każdy chce dać z siebie maksimum. Taka praca zawsze powinna przynosić pozytywne rezultaty, więc liczę na jak najlepsze wyniki. Na pewno będziemy robić wszystko, by grać jak najlepiej – zapewnia Żygadło.

Rozmawiał: Jakub Bochenek, więcej w serwisie Przeglądu Sportowego

źródło: Dziennik Sport, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved