Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Jan Pyrsak: Wszystko zależało od głowy

Jan Pyrsak: Wszystko zależało od głowy

fot. archiwum

Siatkarze AKS-u Resovii Rzeszów sięgnęli ostatnio po mistrzostwo Polski młodzików. Mimo mało optymistycznego startu rzeszowianie dobrnęli do finału i w nim po zaciętym boju pokonali MOS Wola. - Wierzyłem od początku - mówi o turnieju Jan Pyrsak.

Rzeszowianie rozpoczęli turniej od przegranej, i to dość łatwej, z Kangurem Nowy Tomyśl. Po pierwszym dość szybko przegranym secie mieli co prawda szansę przedłużenia spotkania, jednak mocno zmotywowani rywale grali do końca i nie dali Resovii ugrać nawet jednej partii. W kolejnych pojedynkach w grupie A szło gładko, łatwo i przyjemnie. Zawodnicy Dunajca i Trefla nie mieli za wiele do powiedzenia i przegrywali po dwóch odsłonach. – Myślę, że wszystko zależało od głowy. Od niczego innego. Nie poddaliśmy się po pierwszym secie i wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać mecz, bo było to widać w pierwszej partii. Tam jednak przegraliśmy końcówkę. Uważam, że w dalszej fazie meczu zdecydowanie poprawiliśmy przyjęcie w porównaniu do tego, jakie prezentowaliśmy w pierwszym secie i to dało nam lepszą grę – opowiada Jan Pyrsak.

Dopiero w drugiej odsłonie półfinałowego spotkania z Serbinowem AKS napotkał opór. Rywale po dość szybko przegranym secie otwarcia wzięli się do pracy, grali skuteczniej i wyrównali stan meczu. W secie decydującym obie drużyny zagrały bardzo dobrze, a o wygranej AKS-u decydowały niuanse. Finał, jak na najważniejszy mecz przystało, stał na niezwykle wysokim poziomie, Resovia i MOS stworzyli emocjonujące widowisko. – Wierzyłem od początku, ale po pierwszym meczu, w którym sromotnie przegraliśmy, pojawiły się wątpliwości. Jestem jeszcze trochę słaby psychicznie i byłem zrezygnowany. Rzuciłem koszulką, ale odbudowałem się i ostatecznie udało się wygrać. Cała drużyna pokazała charakter i dała z siebie wszystko. Nie było widać, że się poddajemy i myślę, że to był jeden z kluczy do sukcesu – ocenia Pyrsak.

Na zakończenie turnieju wisienką na torcie dla zawodnika Resovii była nagroda indywidualna dla najlepszego siatkarza całego turnieju. – Na pewno ma ona duże znaczenie i będzie motywacją do pracy na treningach. Gdybyśmy jednak nie wygrali finału, mógłbym nie otrzymać statuetki MVP. Jest ona więc zasługą nie tylko moją, ale również całej drużyny – zapewnia.



Rozmawiała: Katarzyna Kryj

źródło: inf. własna, pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved