Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pierwsza bitwa dla radomian

I liga M: Pierwsza bitwa dla radomian

fot. archiwum

Ponad dwugodzinne widowisko zgotowali kibicom siatkarze Czarnych Radom i BBTS-u Bielsko-Biała. W pierwszym spotkaniu o mistrzostwo I ligi mężczyzn lepsi okazali się podopieczni trenera Wojciecha Stępnia, pokonując ekipę z Podbeskidzia 3:2.

Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla gospodarzy – po ataku Bartłomieja Neroja z drugiej piłki radomianie mieli trzy punkty przewagi (5:2). W dalszej części seta prowadzenie podopiecznych Wojciecha Stępnia i Roberta Prygla rosło. Punktowa zagrywka Neroja , a następnie atak Prygla po bloku dały wynik 10:5 i o czas poprosił Janusz Bułkowski. Po tej przerwie jego podopieczni zbliżyli się do rywali na trzy punkty (10:7). Nadal jednak to oni gonili wynik. W końcu bielszczanom udało się dogonić rywali, gdy przy stanie 16:14 skutecznym plasem popisał się Maciej Wołosz , a następnie skutecznie zaatakował Michał Błoński. Wprawdzie już w następnej akcji Jakub Radomski skutecznie obił blok rywali, ale potem punktowali już goście. Zdobyli sześć punktów z rzędu i dopiero skuteczny atak Radomskiego przerwał tę serię. Radomianie częściowo odrobili straty, po ataku Kamila Gutkowskiego było 23:21. Siatkarze BBTS-u nie pozwolili jednak wyrwać sobie zwycięstwa i po bloku na Gutkowskim mogli się cieszyć z wygrania pierwszego seta.

Drugi set stał początkowo pod znakiem przewagi gości, którzy po dwóch skutecznych blokach, najpierw na Robercie Pryglu, potem na Kamilu Gutkowskim , prowadzili 2:0. Dwupunktowa przewaga siatkarzy z Podbeskidzia utrzymywała się do stanu 6:4, kiedy to najpierw skutecznym atakiem popisał się Michał Ostrowski , a następnie Kamil Lewiński posłał piłkę w siatkę. Bielszczanom ponownie udało się odskoczyć rywalom, ale od stanu 13:13 to radomianie mieli inicjatywę w zdobywaniu punktów. Najpierw odskoczyli na dwa, a po zepsutym plasie Macieja Wołosza na pięć oczek. Nie pomagały czasy brane przez Janusza Bułkowskiego , przewaga Czarnych rosła. Gdy Janusz Gałązka skończył przechodzącą piłkę, było już 22:15. Gospodarze wygrali tę odsłonę meczu 25:17.

Na początku trzeciej partii trwało przeciąganie liny, raz przewagę miała jedna, raz druga drużyna. Radomianie zaczęli od prowadzenia 4:1, lecz dosyć szybko ono stopniało, bo po bloku na Radomskim było już 6:5. Festiwal zepsutych zagrywek z domieszką innych błędów w następnych paru akcjach wypadł na korzyść Czarnych, którzy zwiększyli prowadzenie do czterech punktów (10:6). Znów jednak bielszczanom udało się dogonić rywali (11:11). To był ostatni w tym secie moment równowagi. Kolejne trzy akcje na swoim koncie zapisali miejscowi. Janusz Bułkowski zdecydował się na zmiany w składzie, zamiast Wołosza na boisku pojawił się Krzysztof Modzelewski, a za Macionczyka Kamil Kwasowski. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Przewaga siatkarzy z Mazowsza rosła i utrzymała się do końca seta, wygranego przez nich 25:21.



Przebieg wydarzeń w czwartym secie początkowo wskazywał na to, że pierwszy mecz finałowy skończy się w czterech odsłonach. Radomianie odskoczyli rywalowi na 11:8 i mniej więcej do połowy seta utrzymywali trzypunktową przewagę. Jednak podobnie jak w secie pierwszym, okazało się, że bielszczanie są w stanie odrobić kilkupunktowe straty. Dwukrotnie doprowadzili do remisu, a gdy przy stanie 16:16 na zagrywce w bielskim zespole pojawił się Jarosław Macionczyk, to głównie dzięki jego trudnym serwisom BBTS zdobył siedem punktów w jednym ustawieniu. Skuteczny plas Janusza Gałązki zakończył punktową serię zespołu z Podbeskidzia, ale już w następnej akcji goście zablokowali Neroja i mieli piłkę setową. Podopieczni Janusza Bułkowskiego nie czekali długo ze skończeniem seta – po skutecznym ataku Lewińskiego wygrali tę odsłonę 25:18.

Pisanie o tym, że tie-break to loteria, trąci banałem, ale faktem jest, że trudno powiedzieć, która z drużyn wykorzysta szansę na zwycięstwo. Mogłoby się wydawać, że w lepszej sytuacji byli bielszczanie, którzy uciekli spod noża i doprowadzili do piątego seta, ale rozstrzygającą partię lepiej zaczęli radomianie, bo od prowadzenia 3:1. Wtedy dwie dobre akcje Wołosza dały remis i być może stan równowagi potrwałby dłużej, gdyby nie efektowna seria, którą popisał się Jakub Radomski. Skończył cztery kolejne akcje, w czym nie przeszkodził mu wzięty przez Janusza Bułkowskiego czas. To był cios dla siatkarzy BBTS-u, bo pomimo że walczyli, to już nie odrobili strat. Od stanu 10:8 Czarni wygrali pięć kolejnych akcji i zrobili tym samym pierwszy krok w kierunku zdobycia mistrzostwa I ligi.

MVP został wybrany Michał Ostrowski (RCS Czarni Radom)

RCS Czarni Radom – BBTS Bielsko-Biała 3:2
(21:25, 25:17, 25:21, 18:25, 15:8)

Stan rywalizacji: 1:0 dla Czarnych Radom

Składy zespołów:
Czarni: Ostrowski, Radomski, Neroj, Prygiel, Gutkowski, Gałązka, Filipowicz (libero) oraz Kocik, Ferek i Kałasz
BBTS: Błoński, Wołosz, Macionczyk, Kalembka, Gaca, Lewiński, Swaczyna (libero) oraz Modzelewski, Kwasowski i Latocha

Zobacz również:
Wyniki play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved